Do urzędu idziemy załatwić sprawę a nie kupić decyzję urzędnika.
Egzaminy państwowe się zdaje a nie kupuje.
Takie tam drobiazgi pierwsze z brzegu. I oczywiście, ze wiem, że są u nas przypadki kupowania egzaminów i przekupstwa urzędników ale są to zjawiska incydentalne a nie trwałe i systemowe. Nie słyszałem żeby w Polsce jak nie zapłacisz to nie zdasz egzaminu na prawo jazdy,



















Acha, a jak córka nie chce do starego capa bo sobie