Czy miliarderzy zagrażają demokracji?

Majątek Bernarda Arnault’a, jednego z najbogatszych ludzi na świecie, szacuje się na około 200 miliardów euro. Dlaczego na całym świecie jedni mają skrajnie dużo, a inni skrajnie mało? Skąd ta dysproporcja? I czy miliarderzy są zagrożeniem dla demokracji? Wersja z lektorem.
z- 104
- #
- #
- #
- #
- #





![[SZURY] Emilia Kuś-Dustet - kandydatka Konfederacji do Rady Miasta Gdańska](https://wykop.pl/cdn/c3397993/f28fc37099add605fad0ac54496a309f5ff138deee87c856505eefc28674efed,w220h142.jpg)













2. Państwo źle obchodzi się z pieniędzmi -- prawda.
3. Nie powierzać pieniędzy państwu -- słusznie.
"Istotą demokracji jest przekazywanie sprawiedliwej części zarobków na rzecz społeczeństwa" -- jakaś nowa definicja demokracji? Jaka część jest sprawiedliwa? Kto to określa? Społeczeństwu -- czyli komu konkretnie? Głupie pytanie: państwu!
"Przez sztuczki superbogaczy społeczeństwo traci miliardy" -- państwo traci -- miliarderzy mniej zmarnują, niż państwo, więc społeczeństwo zyska.
"Gospodarka coraz bardziej faworyzuje