Krótka piłka. Miałem z moją dziewczyną ciągłe zgrzyty o to, kto płaci za zakupy i rachunki. Oboje pracujemy, ale zarabiam trochę więcej, więc zwykły podział 50/50 był po prostu niesprawiedliwy. Próbowaliśmy to liczyć w Excelu, ale wklepywanie tego co miesiąc zaczynało mnie wkurzać.
Więc po godzinach, zamiast grać w gierki, wystrugałem dla nas prostą apkę.
Działa
















Jak udało wam się przebranżowić? W co poszliście? Robiliście coś na boku? Nie mam jakiegoś warsztatu czy garażu żeby teraz zacząć w drewnie dłubać. W sumie za 1k mniej mogę wykładać towar w Lidlu, a głowa będzie znacznie spokojniejsza.
#biedops