Wpis z mikrobloga

Zauważyłem, że masa ludzi ma srakę w dzień wypłaty. Czekają jak na gwoździach, bo MUSI dziś wpłynąć.
Moja szwagierka np. nie chce zmieniać konta na bank poza lokalnym spółdzielczym, bo jej koleżanki dostają w ten sposób wypłatę dzień później.

Serio tak wiele osób nie na buforu nawet na 1-2 dni?
I ja nie piszę o tym, że pracodawca nie wypłaca w ogóle, tylko że po prostu z jakiegoś powodu wypłata przychodzi dzień później, a oni muszą mieć już dzisiaj.

A druga sprawa, że tego dnia masowo płacą rachunki.

Dla mnie to dziwne, sam sprawdzam raz na 2-3 tygodnie czy powchodziło co miało wejść. A jak jest, to nawet nie patrzę na datę, w sumie nie pamiętam nawet co i kiedy ma mi wejść. Weszło, to weszło, jest ok.

#finanse #pracbaza
  • 107
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vartan W moim wypadku bardziej chodzi o to, że ja wywiązuję się z umowy. Jestem w pracy cały miesiąc, więc oczekuję, że pracodawca da mi wypłatę np. DO 10 dnia miesiąca. A jak nie wpłynie kiedy ma być to wtedy co mam myśleć? Na drugi raz po prostu nie przyjdę do pracy kiedy mam być i powiem, że sry, będzie lekkie opóźnienie xD
  • Odpowiedz
@vartan: U mnie w robocie raz przelew z wypłatą zamiast w piątek to wyszedł z firmy w poniedziałek, te pytania o to czy dostałeś wypłątę w piątek bezcenne ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
via Android
  • 12
@Mega_Smieszek i zakładam, że nigdy nie zachorowałeś, ani nie miałeś losowej sytuacji, gdy jednak nie mogłeś pojawić się w pracy.
To działa w 2 strony.
I co, jak dziś nie dostałeś, to jutro robisz aferę i odchodzisz?

@Tagliacozzo czytając fora, zwłaszcza wykop, myślałem, że jak w styczniu biorą, to na luzie do września mogą przeżyć. Rzeczywistość znów mnie
  • Odpowiedz
Ja to mam w dupie czy dostanę wypłatę 30/31 czy kilka dni wcześniej, to służy wyłącznie smalltalkowi w biurze. A czy komuś starcza czy nie to jego sprawa.
  • Odpowiedz
@Mega_Smieszek: ja rozumiem wpis autora że nie chodzi tu o przekroczenie terminu wyplaty przez pracodawce, tylko sam fakt że ludzie na przykład zawsze dostawali wypłatę siódmego, a jednego miesiąca coś tam zawiniło, albo kadry albo bank, i wypłata przyszła ósmego i już był lament i panika
  • Odpowiedz
@vartan: ja po prostu lubie miec wyplate tego samego dnia, bo zawsze robie tak, ze z biezacej wyplaty robie wszystkie oplaty + wplacam na gielde, konto oszczednosciowe itp i potem wiem ile mi 'zostaje na zycie' mimo, ze nie zyje od 1 do 1. Lubie po prostu biezacy miesiac ogarniac biezaca wyplata i robic to tego samego dnia :P I lubie wiedziec co i ile zostaje, bo moze wiecej na
  • Odpowiedz
A druga sprawa, że tego dnia masowo płacą rachunki


@vartan: To jest akurat bardzo rozsądne podejście. Jak dostajesz wypłatę to płacisz zobowiązania, cześć odkładasz na oszczędności, cześć na inwestycje i dopiero to co zostaje wykorzystujesz w dawnym miesiącu.
  • Odpowiedz
@vartan: Większość ludzi tak żyje na całym świecie a kobiety w szczególności, bo wydają więcej na produkty i usługi beauty i częściej kupują pod wpływem impulsu niż faceci.
  • Odpowiedz
  • 0
@Mega_Smieszek no ale jak masz wypłatę 10 dnia miesiąca to jeśli pracodawca puszcza przelew tego dnia to jest wszystko ok. Dalej to już zależy od banku czy dostaniesz przelew od razu czy na następny dzień. Możesz mieć konto w tym samym banku co pracodawca i zawsze dostaniesz hajs od razu, żaden problem.
  • Odpowiedz
@vartan: Zdziwiłbyś się ile osób czeka z wywieszonym jęzorem na wypłatę.

I nie mówię tu o jakiś 'biedakach' czy 'robolach' co to dostają 2,5k miesięcznie.
Bardzo dużo osób żyje ponad stan. Płaci za kredyt, leasing, ciuchy, restauracje i tydzień przed wypłatą zaciska pasa bo okazuje się, że zostało nagle 500 zł na 7 dni. A wielu z nich nie ma żadnych oszczędności żeby nawet się w takiej sytuacji wspomóc.
  • Odpowiedz
@vartan ja nawet mimo zapasu pieniędzy to wciąż mam srakę na dzień wypłaty, bo to dzień płacenia rachunków w przód i wypłacenia gotówki "do słoika na oszczędności" ;)
  • Odpowiedz