Z kolei jak przytyję, jem ponad zapotrzebowanie dzienne, nie zachoruję nawet razu i przez rok.
Od lat widzę tą zależność.
Nie idę w żadne mocne skrajności, żadnych głodówek.
Po prostu odchył kilkuset kalorii poniżej zapotrzebowania - choroby.
Kilkaset kalorii powyżej zapotrzebowania - brak chorób.


















Wiadomo, pierwsze co przychodzi na myśl: drogie mieszkania, ludzie stawiają komfort ponad wszystko, wolą się spełniać życiowo w innych odnogach życia itd. itd.
Ale moim zdaniem, w
Co według ciebie powoduje problemy z demografią?