@Lolenson1888: Ooo tak, rynek w Toruniu to coś pięknego. Najgorzej czułem się w Warszawie, bo ciągle zaczepiały mnie jakieś szemrane osoby albo szaleńcy krzyczący dziwne zdania ( ͡°ʖ̯͡°)
@Eissseiw: Czechy, Słowacja, Węgry, Chorwacja, Włochy na południu, południe Francji, o jakiś rumuniach nawet nie ma co pisać. Bredzisz i tyle. Też dużo jeżdżę i w Polsce nie tragedii. To już nie to samo co kiedyś
Czy wasza rodzina też była antylekarzowa? Czuję, że jestem skrajnie zaniedbany zdrowotnie, a psychika wyniesiona z młodości nie pozwala mi prawie na żadne badania, bo z tyłu głowy ciągle słyszę głosy rodziców, że "do lekarzy się nie chodzi".
Nie chcę popadać w drugą skrajność, ale ostatnio lata zaniedbań zaprowadziły mnie na SOR, gdzie miałem najgorszą noc w życiu, której prawdopodobnie dałoby się uniknąć dzięki 2–3 wizytom u lekarza. Na szczęście jest
@Eissseiw: Ja też pięć lat byłam na tabletkach przeciwbólowych, a wystarczyło zrobić tomografię (której wyniku panicznie się bałam)... Obecnie jestem już po zabiegu - bez bólu i trucia się lekami :) To już chyba kwestia indywidualnego podejścia - moja babcia co drugi dzień meldowała się w przychodni, a dziadek tylko wtedy kiedy musiał - i ja mam podobnie ;)
Teściowie to za to nieźle chłopki roztropki i jak już od wielkiego dzwona idą do lekarza, to kłamią, a potem nie wykupują leków, a jakichkolwiek zabiegów boją się jak ognia xd
@k__d: wypisz-wymaluj osoby z mojego bliskiego otoczenia, z tym że oni leki kupią ale zamiast je brać regularnie to biorą jak im już się bardzo pogorszy ale wtedy te leki już nie bardzo działają a oni zdziwieni i nie
Jazda autostradą w Polsce to zwiedzanie długiego na setki kilometrów asfaltowego szpitala psychiatrycznego ( ͡°͜ʖ͡°)
Tak próbujesz przedostać się z punktu A do punktu B i obserwujesz, co się dzieje...
Jedzie dziadzio, lat 80, ledwo tocząc się swoim Tico. Próbę wyprzedzenia podejmuje jakaś rozpadająca się, 25-letnia Skoda, która swoim manewrem przeszkadza Sebastianowi pędzącemu swoim bawarskim wehikułem w wyzwaniu polegającym na jeździe szybciej niż
Od 10 lat widzę ten sam pattern i jestem już ostro w-------y... Jak tylko chcę trochę schudnąć i schodzę kilkaset kalorii poniżej zapotrzebowania kalorycznego, to od razu mnie łapie choroba (ból gardła przy przełykaniu śliny, gorąco etc. to samo od zawsze, max 2-3 tygodnie od wejścia w deficyt).
@Eissseiw: od samego deficytu kalorycznego nie będą Cię łapały choroby. Może na deficycie masz niezbilansiwaną dietę i brakuje Ci składników odzywczych
@Eissseiw: kilkaset kalorii, to może być od 300 do 900 na minusie. W tym drugim przypadku, to może być za dużo i dla organizmu może być to za duży stres, czy też właśnie możesz wpadać w niedożywienie z powodu mało odżywczej diety. Może na początku zacznij z mniejszym deficytem, aby organizm powoli zaczął adaptować się do stresu związanego z redukcją. Poza tym sama choroba nie wyklucza się z utrzymaniem deficytu,
Pytanie do osób, którzy w swoim życiu pracowali w różnych zawodach. W którym fachu spotkaliście najdziwniejszych ludzi? ( ͡°͜ʖ͡°) #pracbaza #praca #kiciochpyta #heheszki
Czym dobijać białko? Smak bez znaczenia, w sumie może być nawet pół kg twarogu, bez dodatków. Macie jakieś wskazówki albo ulubione produkty/potrawy które mają zajebiste ratio kcal-białko? ( ͡°͜ʖ͡°)
Ja tam nikogo sobie na ten moment nie szukam, bardziej bawię się życiem, pracuję w zawodach, które lubię, i ogólnie chilluję. ALE jest tyle szumu medialnego o tej demografii, że tak w sumie zacząłem rozmyślać, jakie są przyczyny obecnych problemów z dzietnością w krajach Zachodu.
Wiadomo, pierwsze co przychodzi na myśl: drogie mieszkania, ludzie stawiają komfort ponad wszystko, wolą się spełniać życiowo w innych odnogach życia itd. itd.
Ale moim zdaniem, w
Co według ciebie powoduje problemy z demografią?
Wpływ mediów społecznościowych22.2% (30)
Wysokie koszty życia, rynek mieszkaniowy25.2% (34)
Jak schudnę i jestem na deficycie kalorycznym, z automatu wlatują mi jakieś choroby. Co chwilę przeziębienie etc. Z kolei jak przytyję, jem ponad zapotrzebowanie dzienne, nie zachoruję nawet razu i przez rok. Od lat widzę tą zależność. Nie idę w żadne mocne skrajności, żadnych głodówek. Po prostu odchył kilkuset kalorii poniżej zapotrzebowania - choroby. Kilkaset kalorii powyżej zapotrzebowania - brak chorób.
choroby biorą się przede wszystkim z bakterii i wirusów, także myć rączki i nie dłubać w nosie, nie przebywać wśród chorych, reszta to genetyka
Bakterie są wszędzie i co chwila je łapiesz. Chorujesz na pospolite choroby wtedy gdy masz osłabiony układ odpornościowy - nie z powodu kontaktu z "codziennymi" bakteriami.
Mimo iż w paru kwestiach podzielam panujący hejt na siódmą odsłonę civki (chociażby ze względu na to, jak wyglądają przejścia pomiędzy epokami), tak ten pomysł z dowódcami to jest coś co mi siadło chyba najbardziej. Zwykle lubiłem styl gry, gdzie robię armię "masówkę", teraz nie dość że mogę taką swoją masówkę wpakować w dowódców, to mogę jeszcze ich poulepszać logistycznie, wrzucić do nich np. machiny oblężnicze (których logistyka zawsze mnie denerwowała w
@Eissseiw: A co gdyby 2 miliony mieszkań podzielić na pół i oddać tym którzy potrzebują? Jednym trickiem załatalibyśmy deficyt 2 milionów mieszkań i bezdomność by była no more.
Dzisiaj, podobnie jak wczoraj, pociąg Starlinków przelatywał obok komety. Wiem, że jakość zdjęcia jest okropna, ale miałem pod ręką tylko ziemniaka aby zrobić zdjęcie. ( ͡°͜ʖ͡°)
#krakow #warszawa #wroclaw #lodz #poznan i #inne
źródło: Krakow
Pobierz