Dlaczego w Polsce nie ma żadnej sieciówki podobnej do Costco? Tam pizza pepperoni 46cm średnicy, gdzie jest sporo sera kosztuje 9,95 usd, czyli 36zł PLN, w Polsce ciężko znaleźć takie pizze poniżej 50 zł, a teoretycznie powinno być taniej :/ #jedzenie #pizza
W całej dyskusji nad spadkiem dzietności praktycznie nikt nie bierze pod uwagę dość istotnego czynnika. Możecie mnie dowolnie zamordować w komentarzach ale i tak to napiszę. Spadek dzietności to nie tylko pieniądze, mieszkania i praca, ale też ogromna zmiana modelu rodzicielstwa.
Kiedyś dziecko szybciej wchodziło w świat samodzielnie. Szło samo do szkoły, bawiło się na dworze bez ciągłego nadzoru, pomagało w domu albo w polu, miało więcej kontaktu z rówieśnikami bez obecności dorosłych.
Kiedyś dzieci były inwestycją, pomagało jeszcze przed osiągnięciem pełnoletniości. Teraz to najlepiej gdybyś im mieszkanie kupił na osiemnastkę. Tymczasem bezdzietny sąsiad zamiast pakować kasę w dzieciaka, nakupi akcji, mieszkań, złota, coś tam odłoży na ZUS. I twój dzieciak w którego wyłożyłeś kilkaset tysięcy pójdzie do roboty zapłaci 2000zł ZUSu z czego 1000zł pójdzie dla ciebie a drugi tysiąc dla sąsiada. Sąsiad dostanie też dywidendę i kasę z najmu za którą kupi produkty
@zdzichpolspzoo: Jakie z-----------e i wyrzeczenia u bezdzietnego sąsiada? Miąłem na myśli to, że on zainwestuje kasę którą musiałby przeznaczyć na dzieciaka. Pracuje tyle samo co facet z dzieckiem (minus to, że nie wychowuje dziecka a to też robota). Z 800+ dziecka nie utrzymasz, pójdzie do żłoba to możliwe, że już na tą opłatę tej kasy braknie.
Pracujący 8h dziennie człowiek z dzieckiem bardziej dołoży się do przyszłego dobrobytu niż ten
Ludzie, którzy pochodzą z prowincji, a mieszkają w top miastach - wy też jesteście tacy rozdarci, jeśli chodzi o miejsce zamieszkania? Ja mam swoje mieszkanie w TOP3 i obydwoje z partnerką pracujemy zdalnie. Gdybym sprzedał mieszkanie i może troszkę dołożył - to kupiłbym sobie dom w małym mieście, z którego pochodzę. Fajnie byłoby mieć domek, jakiś mały ogródek - szczególnie to jest super w takie dni jak ostatnio. Dodatkowo, niedaleko byłaby rodzina.
remont kuchni (w mieszkaniu za 20k, w domu za 60k)
@tengo_razones: Zrób w domu kuchnię tej samej wielkości co w mieszkaniu to remont będzie kosztować tyle samo. Weź czynsz za mieszkanie 100m2, czyli wielkości małego domu, z miejscem postojowym, komórka. Na osiedlu z lat 2010 w Katowicach na którym którym kiedyś mieszkałem sama opłata stała za ogrzewanie i ciepłą wodę wynosiłaby w tym roku 4680zł rocznie. Mowa o opłacie stałej
@tengo_razones: Ja tam u góry wcześniej pisałem jaka była opłata stała za ogrzewanie mieszkania. Za 180m2 płaciłbyś 8400zł rocznie, a ty narzekasz, że dałeś 3000zł na chodnik z którego przynajmniej będziesz się ciszyć. Bo ta opłata stała to tylko za sam fakt, że masz rurkę doprowadzoną do mieszkania, opłata za nic, masz z tego tytuły ciepły grzejnik na klatce schodowej który jest ci na nic. Za samo ogrzewanie płaciło się
@tengo_razones: Poza tym nie wiesz może skąd wziął się chodnik przed blokiem. Może jest on w cenie mieszkania? Ja za m2 domu z wykończeniem w latach 2021-2023 dałem niecałe 5.5k. Wliczając w cenę ogród, ogrodzenie, podjazd. A ile kosztują najtańsze nowe mieszkania w stanie deweloperskim w mojej okolicy 7k? A z wykończeniem pewnie 9k. By zamiast domu mieć 175m2 mieszkania musiałbym wybulić co najmniej dodatkowe 600k cebulionów, w gratisie miałbym
@Esior: Pozwól, że zadam pytanie retorycznie. Trasa przez wioski, przez 10km nie ma ani metra linii przerywanej, natrafisz na starego rowerzystę jadącego 5km/h jadącego tam gdzie Ty, nigdzie na tej trasie nie ma miejsca by go wyprzedzić zachowując ustawową odległość, rozumiem, że wleczesz się za nim przed 2 godziny, tak?
Zanim ktoś pomyśli, że jestem bandytą drogowym który chce zabić rowerzystę wyprzedzając go na milimetry. Chodzi mi
@Heroina340: Tylko czy ktoś z jaśnie oświeconych "nie trzymających kasy na giełdzie" jest wstanie opisać co mam zrobić by bezpiecznie wymienić 1 bitcoina na PLN/USD/EURO by kupić wymarzonego Passata. Mowa tylko o kwestiach technicznych. Granica bólu po której będę płakał to dla mnie 1 tysiąc polskich złotych. Z badań które zrobił za mnie chat GPT wychodzi, że: - nie ma giełdy chronionej na wzór Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, czyli upadnie gdy
@lab_rat: Nie interesuje mnie ograniczenie ryzyka na zasadnie "a może akurat wtedy giełda nie padnie" chce je zredukować niemal do zera, jakby robił wymianę EUR->PLN w banku (nie żadnym cinkciarzu). Jestem w stanie zaakceptować prowizję w podobnej wysokości jak przy przewalutowaniu w moim banku.
Pokolenie trzydziestolatków nie jest słabe. Ono zostało wychowane w obietnicy, której świat nie dotrzymał. Dzisiejsi trzydziesto- i trzydziestoparolatkowie są jednym z najbardziej psychologicznie przeciążonych pokoleń ostatnich dekad. Nie dlatego, że „nie chce im się pracować”. Nie dlatego, że są roszczeniowi. I nie dlatego, że „kiedyś ludzie mieli gorzej”.
Ich dramat polega na czymś innym: dorastali w epoce wielkiej obietnicy możliwości.
@solejukowski: A wszystko dlatego, że mieszkanie którego budowa do stanu deweloperskiego, razem z gruntem kosztuje 4-5k za m2 jest sprzedawane za 10-20k. Problem mógłby się rozwiązać wraz ze spadkiem dzietności ale nie, domy (i to nie te pamiętające PRL) na wsiach będą stać puste bo wszyscy cisną do największych miast. Wszystko psuje milion która trzeba wydać na senesowe mieszkiem którego nie masz a jego zarobienie pochłonie zwykle pół życia albo
U nas jeszcze można mówić, że mieszkania zdrożały ale zarobki też, bo się rozwijamy jako kraj. Ale w takim USA jak na dłoni widać rozjazd pomiędzy cenami domów a zarobkami. Problem w tym, że co nas powstrzymuje przed oderwaniem cen mieszkań jeszcze bardziej od kosztów ich budowy? Niech deweloperzy i posiadacze mieszkań się dogadają ustalą cenę za m2 na minimum 100k i wynajem na 10k i wydrenują wszystko od tej części społeczeństwa
@MilionoweMultikonto: Tak myślałem, same wymówki, byle uniknąć odpowiedzi. To niech i odbiorą na 112 ale ile godzin zajmie im ogarnięcie tego busa? Dyżurny nie powie ci przez telefon, że możesz jechać chodnikiem i co dalej zrobisz? No chyba, że serio odpowiedziałeś, że zostawisz samochód ale to będzie równie nielegalne co przejechanie po chodniku. Obaj doskonale wiemy, że po krótszym lub dłuższym czekaniu ominąłbyś tego busa chodnikiem, bo w dupie nasz
@MilionoweMultikonto: Ale ty nie masz awarii, to ten bus się rozkarczył a nie twoje auto. Twoje zatrzymanie wynika z warunków na drodze. Ja już znam odpowiedź, gdyby pomimo starań (telefon na 112 itd.) wszystko zawiodło i byłbyś wtedy gotów stać tam godzinami to byś mi tak odpowiedział ale tego nie zrobiłeś. Więc ja już wiem, że ominąłbyś tego busa hipokryto.
Może napiszesz jeszcze ze dwa posty zamiast po prostu odpowiedzieć,
@MilionoweMultikonto: To po prostu napisz: "Jeżeli wszystko zawiedzie, a usunięcie busa zajmie tydzień to będę tam stać tydzień, byle nie najechać 5cm na chodnik". Czy to takie trudne przyznać się do swoich przekonań?
Droga nie jest ruchliwa a pozostali i tak omijają was chodnikiem więc sytuacja nie jest pilna. Mosty są też na drogach lokalnych. A twoje gadanie o obywatelskim zatrzymaniu to są właśnie te fantazje które mi zarzuciłeś. Póki
@MilionoweMultikonto: I jak masz dalej pisać, o rozwiązaniach które są niewykonalne. Jako dowód wystarczy jedna część busa której nie podniesiecie we dwójkę, a ramy nie podniesiecie. Po jej pocięciu możecie ją zanieść ale co najwyżej na złom. To może lepiej już nie pisz, bo nie mam zamiar odpowiadać na kolejne "fantazje".
@MilionoweMultikonto: Ocenie sytuacje, czy bus na pewno nie ruszy, czy na pewno się nie zmieszczę, czy nie ma kierowców w pobliżu itp. Zaczekam parę minut, może w tym czasie zadzwonię na 112, a może dyspozytor rzeczywiście powie, że mogę cofać przez most i będę miał wymówkę, jednak to czy to powie nie zmieni tego co planuje dalej zrobić Jeżeli jest tak jak opisaliśmy to zawrócę i pojadę powoli drogą jednokierunkową
@MilionoweMultikonto: Jedna zmiana, gdyby kierowcy za mną nie współpracowali to po kliku godzinach postawiłbym auto jak najbliżej krawędzi drogi, lub na chodniku jeżeli jest na tyle szeroki by zostawić ustawowu odstęp, jeżeli trzeba to niezgodnie z przepisami, moje auto nie może tarasować drogi gdy bus już odjedzie. I wróciłbym do domu innym transportem. Przecież nie stałbym tam tydzień w żadnym przypadku. Teraz już jest komplet, przewidziałem wszystko. Panie "zmieniający skrzynie
@MilionoweMultikonto: Napisałem, że ocenie ale napisałem też co gdy ocenianie nie pomoże. Nie wymyślaj teraz tunelu bo go w tej sytuacji nie ma.
Dwa dni pisania i dalej nie doczekałem się odpowiedzi, co gdy wszystko zawiedzie, czy będziesz stać tydzień czy najedziesz 5cm na chodnik. Ja ci od razu napisałem co zrobię i to w trudniejszych sytuacji. Czemu ty nie możesz napisać co ty zrobisz, czemu to jest dla ciebie
@MilionoweMultikonto: Teraz już wszystko jest jasne, odpowiedziałeś, że prędzej będziesz tam stał tydzień niż najedziesz 5cm na chodnik. Problem w tym, że dopiero teraz to napisałeś, jeżeli się mylę to wskaż mi gdzie wcześniej tak napisałeś. Dlaczego nie mogłeś napisać tak od razu... Mimo wszystko trzeba przyznać, że masz zasady i się ich trzymasz. Trzeba mieć silna psychikę by w czwartej dobie stania, gdy od wolności dzieli cię 5cm chodnika
@SpalaczBenzyny: Gdyby takie samo pytanie dotyczyło samochodzy to nikt z was nie powinien zaznaczyć odpowiedzi "wcale". Bo to by znaczyło, że gdy jakiś bus rozkraczy się na środku drogi i by go ominąć trzeba najechać 5cm na ścieżkę to musielibyście za nim stać nim się nie usunie, choćby miało to trwać tydzień. Stalibyście tak?
@Grzesiok: Akurat nabijanie się z braku kanalizacji u nich jest żałosne, bo u nas też często jej nie ma. I jest to całkowicie normalne i akceptowalnie, nie każdy chce mieszkać w gęsto zabudowanym terenie, tam gdzie budowa kanalizacji ma seans. Są inne rozwiązania: szamba (niektóre są nawet szczelne) i przydomowe oczyszczalnie. Wydaje mi się, że niektórzy stawiają znak równości pomiędzy brakiem kanalizacji a brakiem kibla w domu.
@SarahC: W kwestii oczyszczalnia nie masz pojęcia o czym piszesz. Mam 20 arów, sąsiedzi mają znacznie mniejsze, wszyscy mamy oczyszczalnie. Zgodę sąsiada wyjątkowo musiałem mieć, bo postawił studnie do podlewania ogrodu, z jakiegoś powodu zaznaczyli ją na mapie i potrzebowałem jego oświadczenia, że nie używa jej do picia. Gdyby nie ta studnia to nie potrzebowałbym zgody sąsiada. A gdybym nie dostał tego papierka to zrobiłbym oczyszczalnie ale w trochę innym
@SarahC: Jak niby sobie zaprzeczam? Zbudowałem dom, normalny na pozwolenie, już odebrany i to w jednej z gmin gdzie urzędasy czepiają się wszystkiego, więc wiem o czym mówię.. Żadna zgoda sąsiada nie była mi potrzebna. Odległość od jego studni to 27m a limit do którego trzeba było mieć papier to 30m. Gdybym chciał to mógłbym się odsunąć na ponad 40m. Ale ponieważ sąsiad od razu mi to oświadczenie podpisał to
@inozytol: Masz racje co do konfitury. Ale już np. jego kolega po fachu samochodoza dokuczał właśnie takim postronnym ludziom. W akcji gdzie facet staje na środku drogi busem na niewiadomo jak długo, niby zostawiając miejsce by go ominąć. Sęk w tym, że wymaga to najechania 15 cm na chodnik/ścieżkę i do takich przypadkowych kierowców którzy nie mieli ochoty stać za tym busem pół dnia samochodoza się p-----------ł. Oczywiście nie twierdzę,
Tak, jeżeli: - alternatywa to praca za minimalną, także z dojazdem tylko, że krótszym - lub w tej hybrydzie przez pozostałe 2-3 w tygodniu zdalnie można dosłownie tylko kompa rano włączyć i po południu wyłączyć, nic więcej nie robiąc a w międzyczasie pójść do kina
@Manah: A to nie miało działać tak, że bitcoin jest teoretycznie bezpieczny, nie da się go hakować, nie ma inflacji, nie da się go dodrukować, nigdy nie zniknie. A terach typ chce przerzucić 1.1M bitcoinów znowu do obrotu, podczas gdy ich maksymalna ilość to raptem 21M. Pojawiają się też informacje, że z powodu ryzyka złamania algorytmów trzeba będzie te stare portfele zamrozić, łącznie z tym z 1.1M.
@Cyberdyne: @Manah W forku tak, tam planują rozdać te 1.1M nie-bitcoinów. Ale w samym bitcoinie jest podobny temat. Stare portfele z 1.1M bitcoinów w końcu zaczną być narażone na ataki komputerami kwantowymi. Doniesienia Google mówią, że stanie się to szybciej niż wcześniej przewidywano. I alko zhakują te portfele, rzucą 1.1M bitcoinów na sprzedaż co przy całej kapitalizacji 21M może mieć katastrofalne skutki. Albo je zamrożą, czyli złamią fundamentalną zasadę
nic nie zmieni ale KNF będzie mógł blokować strony internetowe i konta bankowe
@assninja: To w końcu zmieni czy nie zmieni? Gdyby hipotetycznie ta ustawa weszła wżycie 5 lat temu i zaczęli blokować ich strony i kontra to dzisiaj skala oszustwa w Polsce byłaby nieporównywalnie mniejsza. Można powiedzieć, że to gdybanie. Ale obecnie rośnie kolejny przekręt, jakaś inna giełda, ludzie znowu dadzą się nabrać za 5 lat, można by temu
@assninja: Oszukani mogliby uniknąć problemu gdyby zamiast trzymać krypto na giełdzie, wypłacili ją na swój portfel, co zonda do niedawna umożliwiała. Skoro tego nie zrobili to można stwierdzić, że technicznie byli średnio ogarnięci, może nie wiedzieli o tej możliwość, może wiedzieli ale im się nie chciało. Twierdzisz, że ci ludzie masowo zmienialiby DNS? Szczerze wątpię.
Jakaś inna polska giełda, spełniająca polskie przepisy, nie dostałaby tych kłód pod nogi, byłaby więc
@Let_Me_2_Be: Nawet mniej, do 22k euro. Ale chodzi tylko o kasę "w gotówce". Akcje są przypisane do danej osoby i nie należą do XTB, nie stracisz ich choćby były warte miliardy. Dlatego też nie używam mechanizmu akcji cząstkowych, z przyczyn technicznych one należą do XTB. I niestety mamy takie LPP, gdzie jedna akcja kosztuje ponad 20k zł a ja chciałem kiedyś kupić za 5k albo 10k. I nie kupiłem. Nie
Zlecenie tego będzie kosztować tyle, że zakup własnej drukarki oraz filamentu i to wcale nie najtańszej zwróci się mniej więcej w połowie drukowania tej obudowy.
Miesięczna opłata za ogrzewanie (8.78zł z m2) wystarczyłaby na ogrzanie mojego wolnostojącego domu przed 2/3 sezonu. Powiedz mi chodziarz, że wy tą opłatę płacicie tylko w ciągu sezonu grzewczego, prawda? I macie tylko 3-4 razy drożej niż ja a nie 8 razy drożej, w mieszkaniu otoczonym sąsiadami którzy też grzeją. Podczas gdy ja mam dom otoczonym z 6 stron przez naturę.
Całkiem serio pytam: Po ch*j w ogóle w blokach robią CO?
@puto: TA spółdzielnia? Gdyby ogrzanie m2 mieszkania kosztowało tyle co mojego domu. To za cały rok zapłaciłbyś 1000zł za mieszkanie 80m2. I wliczyłem w to wszystko, nie tylko prąd/gaz ale i koszty eksploatacji kotłowni. Jeżeli mieszkasz w ocieplonym bloku to zobacz czy i twoja spółdzielnia Cie nie dymie i nie płacisz więcej.
@Amras: A niech tam nawet jest i papier toaletowy. Jedyną stawką która jest tam w wysokości rynkowej to woda i ścieki. Nawet prąd rozliczają w m2. Chodzi mi o to, że gdyby tam podali "opłata za wodę w kiblu 10000000000zł" to też byś się doczepił, że przecież to opłata za media i jest ok? Ani go tam naciągają na każdej pozycji po trochu, nawet tych które wyglądają na media.
@Amras: To w tym dziwnego, że gdyby to był dom 150m2, to za samo CO płaciłby prawie 16k rocznie. Przy czym to jest mieszkanie, czyli jest otoczone z co najmniej 3 stron sąsiadami, a może i nawet z 5 stron. A Ty to chyba ogrzewasz prądem dom z samego pustaka, że Ci wychodzą takie sumy. Mieszkałem w starym domu wiem jak to wygląda.
@Amras: Aha, to fajnie, teraz się zgadza. Nie fajnie dla OP. bo on za CO płaci rocznie pewnie tyle co Ty za CO, tyle, że za mieszkanie 83m2. Więc nie ma co uzasadniać "nic dziwnego, że kosztuje", można nazwać rzeczy po imieniu czyli: złodziejstwo.
Fakty są po prostu takie: siedzicie sobie w tych mieszkaniach, mówicie, że przynajmniej macie święty spokój, nie musicie latać z kosiarką itp. Ale gdyby wam te
@Kanusz_Morwin_Jikke: Remontów dachu w to nie mieszaj, bo ja się póki co tylko do kosztów CO dawałam. Płace 2k rocznie za prąd. Ten koleś płaciłby za taką powierzchnie jak mój dom jakieś 16k. Serio chcesz się z tymi 14 patykami różnicy rocznie kłócić? Że ja je niby wydam na utrzymanie pompy ciepła? Dodam, że pompy ciepła która grzeje też CWU a ten koleś płaciłby za CWU jeszcze ponad to 16k.
@Kanusz_Morwin_Jikke: Płacę 2k za sam prąd na CO, to chyba oczywiste. Za 1kWh wychodziło mi ostatnio nawet mniej niż 1zł licząc średnią z małego rachunku, bo mam taryfę G12 i dużo naturalnego zużycia w taniej strefie (oczyszczalnia, monitoring itp), nawet bez kombinowania. Paneli nie mam, bo na nowych zasadach to już nie to co kiedyś. Policzyłem, że za ogrzewanie po cenach z tematu płaciłbym o 14k więcej. Cały koszt kotłowni,
@mayek: Bardziej chodziło mi o zobrazowanie absurdu. - W bloku taniej byłoby grzać prądem lub klimą ze słabym COP niż ciepłem z ciepłowni. - W domu instaluje się inne źródła ciepła właśnie po to by było taniej niż prądem lub klimą Jest tak dlatego, że w bloku spółdzielnia/ciepłownia możne narzucić swoje haracze na CO. Podczas gdy za prąd płaci się takie same stawki co wszyscy, No chyba, że są bloki
@mayek: Jednak nikt nie zabrania budowania domów ogrzewanych samym prądem. Dlaczego tego nie zrobiłem? Bo obecny system ogrzewania zwróci mi się po kilku latach.
@ptt_: Za samo podgrzanie zimnej wody za którą płaci się osobno. Nie wiem o jaką temperaturę chodzi. Podgrzanie wody z 10st do 60st prądem to kosztowałby jakieś 58zł. Mógłbym się zapytać po co centralna CWU skoro kosztuje niewiele mniej ale nie chce kopać lezącego.
*Tak, liczę 1zł za 1kWh, wiem, że niektórym wychodzi więcej, ale obecnie gdy ma się w domu zwiększone zużycie a takie by było grzejąc wodę prądem,
jak bardzo s---------a się aplikacja inpostu to wręcz niesamowite, nie dość że regularnie wywala wszystkie kontakty z książki adresowej, nie da się już zapłacić blikiem bez kodu tylko trzeba przeklejać między oknami, długo się ładuje przez jakieś niepotrzebne animacje to jak chcę fakturę to muszę do każdej epanej paczki z palca wpisywać swoje dane, no ale najważniejsze, że są jakieś incoiny kurła a brzoska sobie ponarzeka w dzień dobry tvn jak to
@Soothsayer: Najlepsze są apki z formularzami na kilka pół, które po zminimalizowaniu by skopiować potrzebne dane z innej apki, kasują zawartość formularza. InPost jeszcze do tego nie doszedł ale na pewno będzie próbował.
Ja tam wciąż czekam na odpowiedź wielbicieli samochodozy co miałbym zrobić gdy dostawczak zaparkuje na środku drogi na tydzień. By go ominąć musiałbym najechać jednym kołem na chodnik. Nie mam telefonu, nie mam pasażera, nie ma nikogo w pobliżu, nikt nie przechodzi. Dostaje tylko odpowiedzi, że przecież każdy ma telefon i mam zadzwonić na policję. Czyli wymyślacie swój scenariusz w którym prawo działa, więc po co się ograniczać, równie dobrze powiedzcie, że
@Krupier: I to była na tyle odnośnie mojego, wcale nie tak nieprawdopodobnego scenariusza. Wymyśliliście, że każdy ma telefon i mogę zadzwonić, ciągniecie taki scenariusz. Otóż nie, nie każdy ma telefon w aucie, nie mam obowiązku mieć telefonu, rozładował się, nie mam kabla do ładowania itd. Dodam, że nie ma też wody w samochodzie więc nie przeżyje tam tygodnia. Moim zdaniem prawo drogowe nie przewiduje rozwiązania tej sytuacji, umarłbym z pragnienia,
@Krupier: Nie mogę wysiąść i zostawić auta na drodze, to będzie niezgodnie z przepisami ruchu drogowego, myślałem, że to oczywiste, że chodzi mi o rozwiązanie zgodne z przepisany. Z cofaniem tak samo, samo cofanie nie jest zabronione, ale jazda pod prąd nawet tyłem, już jest. Ewentualnie jeżeli dopuszczasz rozwiązania łamiące przepisy to ja wybieram złamanie innego przepisu i najadę jednym kołem na chodnik, chyba nie o to chodzi, co?
@PieknaStonka: Dodałbym jeszcze, że oni stawiali hulajnogę na skraju chodnika tak, że rączka wystawała na jezdnię, Baba nie mogła jechać przy krawędzi jezdni tak by tylko lusterko wystawało nad chodnik. Nie mogla jechać nawet tak by lusterko było nad jezdną przy samym jej skraju, bo by zahaczyła o rączkę hulajnogi wystającą nad jezdnie, Nie dali jej uczciwych szans, bo wtedy nie byłoby materiału na YT.
@Krupier: A ja już Ci pisałem, że nie mogę jechać prąd na drodze jednokierunkowej bo to niezgodnie z przepisami. Widzisz jakie to proste? Więc podaj odpowiedź zgodną ze wszystkimi przepisami a nie tylko z zakazem jazdy wzdłuż po chodniku.
Jeżeli dopuszczasz, że ta sytuacja jest nadzwyczajna i pozwala mi złamać zakaz jazdy pod prąd to ja wybieram wjechanie na chodnik. I to i to będzie usprawiedliwionym złamaniem przepisu, a po
@PieknaStonka: Ale niech ta sytuacja zdarzyła by się na prawdę, ale miałbym telefon, przyjechałaby policja. Stwierdziła, że nie można blokować miasto bo jakiś bus stoi, wydałaby polecanie samochodzie, że ma się odsunąć bym mógł najechać na chodnik. Jaki byłby kwik jego wielbicieli ale nikt z nich nie byłby wstanie powiedzieć, co ja i policja w zasadzie mielibyśmy innego zrobić. Oni nawet nie powiedzą wprost, że miałbym stać tam tydzień i
@Krupier: Nie przeinaczam twoich słów tylko nazwałem rzeczy po imieniu, cofanie na drodze jednokierunkowej to jazda pod prąd. To, że jadę tyłem do przodu niczego nie zmienia, liczy się kierunek poruszania się. Zgodnie z prawem mogę wycofać tylko kawałek np. w celu parkowania tyłem. Jeżeli ostanie skrzyżowanie minąłem 1000 metrów temu, to nie mogę zgodnie z prawem jechał tyłem pod prąd przez 1000 metrów. Zmiana nazwy na "cofanie" niczego nie
@Krupier: Załóżmy nawet, że to prawdą. Problem w tym, że po drodze do poprzedniego skrzyżowania jest mostek a Art 23 wyraźnie mówi, że "Zabrania się cofania pojazdem w tunelu, na moście, wiadukcie, autostradzie lub drodze ekspresowej." To co teraz? Jednak śmierć z głodu?
Poza tym fajny patent, będzie korek to sobie go ominę cofając drogą jednokierunkową przez kilometr (byleby nie było mostu po drodze), ciekawe co powie policja gdy
@Krupier: No wiesz jechałem sobie spokojnie, nie przewidywałem, że za chwilę będę cofał kilometr, mogłem nie pamiętać, że był mostek. No ale spoko, przynajmniej teraz obaj wiemy, że nie znasz zgodnego z prawej rozwiązania gdyby tam był mostek. Spokojnie, pojawi się kolejny wpis o samochodzie, dodam ten detal i będę mieć bekę z jego wyznawców.
Ale chociaż lekcje z przepisów odrobiłeś to nie ma tego złego co by na dobre
#jedzenie #pizza
źródło: 1
Pobierz