wygląda jak typowe zaburzenia narcystyczne, ona myśli że jest w centrum świata i ma w dupie co on albo inni myślą. Jednocześnie nie zauważa, że wszystko mu zawdzięcza, i nawet jeżeli sama coś osiągnęła, to bez "darmowej reklamy" byłaby nikim.
Jednocześnie on jest p---ą w tym związku i nie jest w stanie się postawić, więc jest jak jest. Nie powinno nam być go żal, bo to wyłącznie jego wina że pozwala się



















Żeby nie było ja też chodziłem na zwolnienie ale u mnie (prywaciarz) jakoś mogą to zrozumieć i nikt nie robi żadnych problemów. Natomiast
@Klimbert: ale z czym masz ty problem? awans zazwyczaj wiąże się z dodatkowymi obowiązkami. jeżeli ktoś jest rzeczywiście wiecznie na zwolnieniach, to jak chce wziąć na siebie więcej obowiązków? siłą rzeczy co chwile będzie mu coś wypadało, a jego obowiązki będą delegowane