Znów mnie dopadła rwa kulszowa. 3 lata temu z tym walczyłem i skończyło się pęknięciem krążka międzykręgowego (jakieś jądro czy tam ciało miażdżyste wyleciało i dawało to efekt x100 rwy kulszowej spowodowanej przepukliną) no i konieczna była operacja. Przez te 3 lata było spoko, żyłem w 100% normalnie bez bólu, uprawiałem sport, robiłem ćwiczenia które pokazali mi na fizjo. No ale odezwało się znów 2tyg temu i mnie tak trzyma. Tylko teraz

Vadzior












