✨️ Obserwuj #mirkoanonim
#psychologia #zycie #prawo #rodzina

Ostatnio sobie zdałem sprawę jaki ten świat jest popaprany, załóżmy że jest temat legalny, który mały procent ludzi wykorzystuje i robi złe rzeczy drugiemu człowiekowi, dosłownie mały procent i ten temat podłapują politycy, jakieś dewoty, podrzegacze plus osoby poszkodowane i nagle robią z niego ogromne przestępstwo, przypominam malutki procent złego, ogromny dobrego. Mijają dwa pokolenia i
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 1
ostrożny-mentor-48: Nie patologia rządzi tylko siła. Max Weber się kłania.
Całe prawo ma sens tylko wtedy gdy stoi za nim siła która wymusza jego egzekwowanie.
Całe prawo bijące po ludziach uczciwych jest tylko i wyłącznie manifestacja tej siły. I jedyni którzy temu się nie poddają to ci którzy albo mają własną siłę jak Izrael który morduje cywili i nikt im nic nie zrobi. Albo ci co uprawiają ju-do wykorzystując przeciwko przeciwnikowi jego wlasna
  • Odpowiedz
Pamiętam jak długo zdarzało się, często codziennie że był problem wstać. Po co czemu na co, bez sensu, bezkresna szarość, człowiek może znienacka znaleźć się w głębokiej dupie, niezależnie od tego kim jest i co ma. Dbajcie o siebie, jeszcze będzie, odległy - oby jak najbardziej czas - kiedy się o nas upomną, tam na dole lub na górze, ale jeszcze nie teraz
#depresja #feels #zycie
aa-aa - Pamiętam jak długo zdarzało się, często codziennie że był problem wstać. Po c...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

samochod - 5 razy rozbity i tylko 2 razy z niemojej winy


@423frewq4f23: Rozbijałeś auto głównie wtedy ,gdy poruszałeś się po większych miastach? Bo w Polsce powiatowej jezdzi się spokojnie i tu raczej nie powinno być stłuczek

No mam bardzo podobnie jak ty, tylko stłuczek brak. A niby ktoś kiedyś powiedział, że ja jeszcze jak po wódce wyborowej.
  • Odpowiedz
Naprawdę dziwią mnie ludzie, którzy marnują swój potencjał i nie patrzą w przyszłość, choć mają wszelkie możliwości, by było lepiej.

Przykład 1 – programista w korporacji. 35 lat, bez zobowiązań rodzinnych. Pracuje po 5-7 godzin dziennie, kodując dla kogoś innego, zarabiając 15-20k. Mieszka w dużym mieście z ogromnymi możliwościami biznesowymi. Przez ostatnie 10 lat mógł zacząć własny projekt, założyć startup, zainwestować w siebie. Dziś jego zarobki zamiast 20k mogłyby być kilkukrotnie wyższe. Ale
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dnkej: ja jestem takim programistą i wolę pracować na etacie. Pierdzielę wlasny biznes, pieniądze są tylko częścią życia. Gdy zarabiasz wystarczająco by nie patrzeć na ceny produktów w sklepach i nie licząc by zaplacic za kredyt czy paliwo to wręcz jest to drugorzędne. Nigdy nie poświęcilbym swobody,luzu i wygody wynikającego z pracy na etacie w korpo, na rzecz zapierdzielu i stresu w wlasnym biznesie, nawet jeśli mialbym zarabiać kilka razy
  • Odpowiedz
@woj_st @ly000 chyba lepiej ujednolicić że przegryw to ktos kto cos chce ale mu sie nie udaje, jak ktos ma 35lat i nie chce miec dzieci to wygryw, a jak chce a nie moze to przegryw, proste
  • Odpowiedz
@Niesondzem: No a poza tym dzieci a Afryce głodują.
Myślenie "nie masz prawa czuć się źle, bo inni mają gorzej" to droga do depresji. Nawet jak Ci ktoś poda kawę w kubku, którego nie lubisz masz prawo poczuć smutek, inna sprawa czy Ci po prostu będzie smutno, czy zaczniesz sobie podcinać żyły.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jak sobie radzicie żyjąc za minimalną albo nieco powyżej? Przecież to jest jakaś abstrakcja i szkoła przetrwania. Sam zarabiam nieco ponad 4200 i ledwo daje radę. Mieszkanie i opłaty zjadają mi 2000 zł, a coś trzeba jeszcze zjeść i zatankować. A gdzie jakieś niespodziewane wydatki? Żyje już bardzo oszczędnie i jestem tym sfrustrowany. Na nic mnie nie stać, ledwo można coś z tego odłożyć. #zycie #
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To czy po śmierci "coś" jest czy nie ma nic, tego nie wie nikt. Po prostu nie ma podstaw, żeby sądzić, że jakaś nasza część po zgonie nadal będzie istnieć (w taki czy inny sposób). Oczywiście wierzyć można w co się chce, ja tylko przedstawiam naukowy punkt widzenia.
  • Odpowiedz
"Czołem dzieciaki. Byłem nieobecny przez większość roku szkolnego i powiem wam czemu. Majówkę spędziłem na jarmarku turbosłowian i zakochałem się w niewiele starszej od was żonglerce toporami. Udawałem zainteresowanie jej stylem życia, że w końcu zamoczę. Przejechałem kraj z jej plemieniem i z ogromnym wstydem przyznaję, że jestem teraz wykwalifikowanym kowalem ze złamanym sercem i chorobą weneryczną. I nie życzę sobie, żeby któreś z was ponownie poruszało ten temat. Skoro to sobie
sportpomnikow - "Czołem dzieciaki. Byłem nieobecny przez większość roku szkolnego i p...

źródło: temp_file438561911536987147

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Taki mam dylemat. Pracuje za granicą w dość niszowej branży, praca lekka. Zarabiam w przeliczeniu 30k miesięcznie chociaż pracuje też nie mało bo grubo ponad 200h No i myślę sobie po co to wszytsko. 34 na karku, a życie jeszcze nie poszło w jakimś konkretnym kierunku. Rodziny jeszcze nie założyłem, a czuję że tego mi w życiu byłoby trzeba. Tylko żeby w tych czasach sensownie myśleć o rodzinie to trzeba mieć na
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@motoinzyniere: no nie wiem koleś, ja tam widzę bardzo dużo Polek z hindusami w większych miastach w Polsce. Nikt też nie mówi że musi brać się za kobiety urodzone w danym kraju, Polki za granicą też często wiążą się z innymi imigrantami (Turcy, etc.). Na zachodzie imigracja jest dużo bardziej równa pod względem płciowym niż u nas, więc szans nawet dla Polaków dzisiaj nie brakuje. Może czas pozbyć się kompleksów
  • Odpowiedz