Mirki w ciągu kilku najbliższych miesięcy mam plan na przeniesienie się do Warszawy, ale leniwa klucha here, i nie chcę mi się szukać mieszkania które wpasuję się w moje potrzeby. Polećcie jakieś firmy, którą mogą mi temat ogarnąć - ja daję im wymagania co do mieszkania, oni rzucają we mnie ofertami.

#wynajem #mieszkanie #warszawa #nieruchomosci
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Polećcie jakieś firmy


@luigi_pl: been there, done that. Zdecydowana większość takich usług ma gorszą jakość niż jakbyś poświęcił 20minut na szukanie na olxie. Większość szuka jeleni, którzy zadowolą się pierwszą lepszą ofertą, którą mu dadzą a jak ktoś śmie śmieć mieć jakieś wymagania to nic mu nie znajdą
  • Odpowiedz
@drzewostan: Mieszkam w kawalerce 18 metrów i jest ok. Rozumiem, że będziesz w Wawie zarabiał min. te 10 tys. netto. W innym przypadku bym się tu nie pchał.
  • Odpowiedz
@drzewostan Osobiście samemu w czasach studenckich mieszkałem w mieszkaniu o powierzchni może 16 m2 i mi to w zupełności wystarczało. Ale nie miałem w nim wszystkich swoich rzeczy.
Tak 25 m2, to takie optimum.

A z innej beczki. Nie rozumiem tego parcia na Warszawę, czy Gdańsk, gdzie za taką kawalerkę trzeba wyłożyć z opłatami co najmniej 3 tys zł co miesiąc.
W głupiej Łodzi przy podobnych zarobkach można znaleźć mieszkanie 1000
  • Odpowiedz
  • 28
@Kopyto96: Streszczając Twoją wypowiedź. Nająłeś obecnie większe o kilka metrów kwadratowych mieszkanie i zdziwieniem jest dla Ciebie, że masz więcej miejsca? Czy czegoś nie zrozumiałem?
Bo jeśli wcześniejsze mieszkania też by były większe, to również mógłbyś zmieścić stół w aneksie czy biurko w sypialni.
Edit: Nie ulega wątpilwości, że są mieszkania bardziej i mniej ustawne, ale nie uważam, że oddzielna kuchnia jest w tym przypadku game changerem
  • Odpowiedz
  • 17
jak można być fanem aneksów kuchennych

@Kopyto96: bo kuchnia połączona z salonem jest fajna, ale nie w mieszkaniu 35m, gdzie "salon" jest kwadratem o boku 4m, a na jednej ścianie jest zabudowa kuchenna.
  • Odpowiedz
Hej,
jestem lokatorem w mieszkaniu z umową na czas nieokreślony. Pod koniec zeszłego roku otrzymałem wypowiedzenie stawki czynszu. Zakwestionowalem podwyżkę w sądzie i sprawa trwa. Sprawdziłem w przepisach, że do prawomocnego wyroku obowiązuje stara stawka.
Otrzymałem dziś list od właściciela (wsadzony w drzwi, żaden tam polecony), jest tam bilans z niedoplatą i nakazanie niezwłocznej zapłaty. Na dokumencie jest pieczątka KRD. Sprawdziłem, że bez wyroku sądu co do domniemanej zaległości raczej mnie nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy orientuje sie ktos w jakim banku otworze rachunek biznesowy do celow najmu prywatnego dla platnika vat? Chodzi o to, że nie mam JDG, ale jestem vatowcem i wynajmuje prywatnie. Do obslugi najmu mam rachunek prywatny, ktory przez to nie moze byc dodany do Białej Listy oraz nie moge uzywac split payment. W US powiedzieli, że jest bank w ktorym podobno mozna zalozyc rachunek biznesowy na os.prywatna. ma ktoś taką wiedzę?
#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobrze, że przynajmniej ceny wynajmu zaczęły już lecieć i oferta rośnie jak głupia. 4 koła za kurnik 35 metrów w stolicy to było grube przegięcie, 1500 max powinno to kosztować XD

Impact będzie większy niż za lockdownów. Wtedy wyjechali studenci i część korpoludków, czyli jakieś 20% zasobów się zwolniło i ceny połowę w dół. Uchodźcy i imigranci zarobkowi to teraz ponad 1/3 do połowy wszystkiego - bez nich ceny się zawalą.

#
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mickpl: wpadam poczytać te wysrywy raz na miesiąc, bo mi się znudziło... ceny ciągle w górę, wszystko drożeje, każdy kto nie kupił pluje sobie w brodę, bo u mnie na wichurze już po 5k / m2 krzyczą, czyli cena rok do roku + 40%... a spadkowcy dalej są spadkowcami i próbują ludziom wmówić swoje oderwane od rzeczywistości teorie że bańka pęka...
Najgorsze że niektórzy to czytają, uwierzą i kolejny raz
  • Odpowiedz
mirasy #prawo #wynajem znajoma podpisała umowę najmu wczoraj a wieczorem dostała lepszą propozycję na inne mieszkanie. Czy jest jakiś czas w którym można rozwiązać umowę bez konsekwencji w postaci straty wpłaconej kaucji ( tak jak np. w umowach na odległość jest 14 dni)??
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki co byście zrobili na moim miejscu? Mieszkam wraz z dziewczyną z drugą parą (nasi znajomi) mamy umowę do końca października, ale dwa miesiące temu planowali wyprowadzkę finalnie wyszło tak, że stwierdzili ze zostają do końca jednak 3 dni temu zmienili zdanie i wypowiadają umowę w tym miesiacu (wszystko było pisane na grupie messengerowej). Druga sprawa to kanapa, którą kupiłem a oni mieli kupić jakiś inny mebel do salonu ale tego nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

mireczki, mam pytanie odnośnie #prawo #wynajem #nieruchomosci. Szukam kogoś kto oczywiście odpłatnie, skonstruuje umowę wynajmu, połączenie najmu okazjonalnego z wynajmem dwóch pokoi + części wspólnej, chyba że jest jeszcze lepsza metoda na zabezpieczenie sie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@burbon_z_pieczarek: polecam sie. Sa dodatkowe mozliwosci, plus trzeba sie zabezpieczyc od kilku innych rzeczy.
Do tego dochodzi kwestia ustalenia odpowiedzialnosci za poszczegolne rzeczy.
Najlepiej napisz na priv i potem zadzwon to Ci opowiem o moim portfolio, doswiadczeniu i sposobach
  • Odpowiedz
Pytanie trochę egzystencjalne, trochę ekonomiczne. Czy jest sens brać ogromny kredyt na jakąkolwiek nieruchomość w dużym mieście?

Mam niedługo 25 lat, pracuję na zleceniu bo status studenta. Zarabiam mało 4k na rękę, mam plan się przekwalifikować i w zawodzie docelowym za kilka lat jest szansa na zarobki rzędu 6-8 tys netto czyli też niedużo raczej w dobie wiecznej inflacji i ciągłych kryzysów oraz zmian na świecie. Nie odziedziczę żadnej nieruchomości, rodzice też
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Stulejman_Beznadziejny: nie zakladaj ze bedziesz zwiazany z ta nieruchomoscia na smierc i zycie. Sam przewidujesz ze ceny beda rosly, wiec ja bym kupil i mieszkal. W razie zmiany planow, za kilka lat sprzedasz nominalnie drozej i po problemie. Oczywiscie nie bierz nic na pale, musi cie byc realnie stac na mieszkanie. A jakies projekcje co do tego ile bedziesz zarabial za n lat bym kompletnie pominal w planowaniu. Lepiej byc
  • Odpowiedz
@Stulejman_Beznadziejny: kupować

Mieszkanie spłacisz w połowę założonego czasu. Emerytury dożyjesz, tyle że będziesz schorowany, niepotrzebne Ci jeszcze kłopoty lokalowe i tułanie się po przytułkach.

Kredyt na małe mieszkanie będzie zjadać połowę mojej pensji przez 30
  • Odpowiedz