Nie potrafię zrozumieć po jaką cholere matki dają swoim pociechom wodę z glukozą? Najczęściej pewnie naprzemiennie z soczkami, herbatkami itp. A co sama woda jest trująca? Matko bosko, naprawdę nie widzą w tym nic złego? Budując nawyk picia wyłącznie czegoś słodkiego? Eh, jeszcze wcisnąć smoka, żeby nie marudziło, wsadzić w chodzik przed telewizor i odjeb.ne...

woda z glukozą, dżizus......
#dzieci #niemowlak #wychowanie #dziecko
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj zobaczyłem na własne oczy jak działa karma. Trzymałem na rękach córkę (wiek pół roku), zobaczyła na łóżku kolorowanke kuzyna (3lata) wyciągnęła rączki,pochyliłem się,złapała i sobie nią machała . Kuzyn to zobaczył i od razu podbiegł i zabrał jej,czym schował za łóżko. Rodzice tego trzylatka zaczęli mówić że trzeba się dzielić, żeby dał jej tą kolorowanke ale długo nie ustępował, mówił że ona ją zabierze. W końcu dał się namówić i jak
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kampala: jak jesteś dorosły, to nie ma w tym, w zasadzie, nic złego. Ale ja młodego uczyłem, że najpierw powinien zjeść obiad, później może pograć/pobawić się/oglądać bajki. Z wielu powodów. I skoro tak go uczyłem, to nie powinienem robić takich rzeczy w jego obecności.
  • Odpowiedz