Dziennik odchudzania, dzien dziesiąty.

Dziś trochę na oko, bo najpierw wpadł nieoczekiwany piknik a potem nieoczekiwane zaproszenie do rodziny na kolację.

Śniadanie, godz. 11:
2 kromki chleba białkowego z pastą bakłażanową, hummusem i awokado, tofucznica.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamietni odchudzania dzień dziewiąty.

Śniadanie, godz. 10:15:
2 kromki chleba ciemnego z hummusem, pasztetem warzywnym, pomidorami suszonymi, ogórkiem, papryką i szpinakiem.

Przekąska, godz. 12:30:
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziennik odchudzania, dzień ósmy.

Śniadanie, godz. 10:
2 pełnoziarniste bułki tostowe z hummusem, wegańskim pasztetem, papryką, szpinakiem i suszonymi pomidorami.
Kawa z mlekiem.

Przekąska,
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziennik odchudzania, dzień siódmy.

Śniadanie godz. 11:30:
2 orkiszowe bułki tostowe z hummusem, awokado, pasztetem weganskim, szpinakiem, pomidorem i papryką, do tego tofucznica.

Lunch, godz. 15:30:
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MadameJo: Bez obrazy, ale okrutnie mnie bawią te wyrafinowane dietki, orkiszowe bułeczki, pasztet wegański, mleko z mlecza, łzy dziewicy xD

Z praktyki i doświadczenia wiem, że w taki sposób ludzie wytrzymują miesiąc,dwa w skrajnych przypadkach jak ktoś jest ultra zdeterminowany to 3 miesiące, a dieta to nie polega na zmianie sposobu żywienia na kilka tygodni, ale na resztę życia, także powodzenia bo chciałbym widzieć tych ludzi jedzących takie kanapeczki za
  • Odpowiedz
Dziennik odchudzania dzień czwarty.

Śniadanie, godz. 12:
2 kromki chleba białkowego, tofucznica, pomidorki koktajlowe, papryka, pasztet weganski i pasta pomidorowa.

Lunch, godz. 15:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sshr: Z totalfitness: W prawidłowo zbilansowanej diecie węglowodany powinny pokrywać średnio około 55% zapotrzebowania na energię , przy czym powinny dostarczać nie mniej niż 45% energii i nie więcej niż 75% energii. Tłuszcze powinny dostarczać około 20-35%, a białka 10-20% energii.

Dzisiaj WW to 52%, więc w normie.
  • Odpowiedz
@hurtwish: Ten przepis na polewę czekoladową to ja nawet znam, ale nie wiedziałem, że tak się da z mleczkiem migdałowym itp. Widać to tłuszcz z cukrem zagęszcza, a płyn to drugorzędna sprawa.
  • Odpowiedz
Mam pytanie do #weganie ponieważ zastanawiam się nad pewnym biznesem, którym moglibyście być mocno zainteresowani. Otóż mam kolegę weganina, z którym rozmawiałem i okazuje się, że on i wielu mu podobnych wcale nie tęskni za mięsem ale najbardziej tęskni za nabiałem - szczególnie serem żółtym ale też jogurtami i samym mlekiem. Wegańskie zamienniki tych produktów są po prostu niedobre a taki serek na wegańskiej pizzy byłby super. Dopytałem dlaczego weganie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aokx: ciekawie będzie kiedy w końcu zrozumieją, ze rośliny też są żywe, mają układ nerwowy i "wiedzą" ze są zjadane, czują ból ale inaczej z braku ośrodkowego eeee no mózgu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Gilley Połykanie zależy od preferencji a nie tego co jesz. Veganka może połykać, bo nie jesteś przymuszany do oddawania spermy wbrew swojej woli czyli wszystko zgodnie z sumieniem i moralnością
  • Odpowiedz
Hej weganie - co dodajecie do swojego żarcia aby miało jako taką spoistość. Zrobiłem sobie dzisiaj kotlety z grochu (bo piątek ) i pomimo tego że wbiłem jedno jajko to nadal rozsypywały się przy smażeniu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#vegan, #gotujzwykopem
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Arths: Nie mówię dokładnie o regule dłoni, chociaż natrafiłem na podobny pomysł, w szeroko znanym filmiku Radka Słodkiewicza. Po prostu zastanawiałem się, czy jest jakiś dogodniejszy sposób na osiągnięcie założonych celów jakie by nie były (masa, redukcja, rekompozycja czy stagnacja), bez liczenia wprost makroskładników i kalorii, bez ważenia i bez stałego jadłospisu.
  • Odpowiedz