Kiedyś zrobię portal randkowy, który będzie odsiewał Karyny. Obowiązkowa informacja o wykształceniu, posiadaniu dziecka, kilka prostych pytań z wiedzy ogólnej, ortografii + test logicznego myślenia w formie obrazkowej. Oczywiście wszystko króciutkie (na kilka minut), żeby nie zniechęcać ludzi.

Myślicie, że się przyjmie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#podrywajzwykopem #tinder #badoo #rozowepaski #tfwnogf #tfwnobf
gitara siemaaaa, przegrywy spod #tfwnobf i #tfwnogf. przeczytałam ostatnio na mirko post, w którym jakiś Mirek się żalił, że jedyna walentynka, którą dostał okazała się żartem jego koleżanek z klasy i smutno mi się zrobiło ( ͡° ʖ̯ ͡°) Walentynki powinno się spędzać z ukochanymi, a wychodzi na to, że ja najbardziej kocham wykop, więc jeśli ktoś z was chce dostać autorską-amatorską kartkę wykonaną w programie graficznym
źródło: comment_ZnmcMkGoDVMzRjhXQUub6ZLgLx29HPVP.jpg
#anonimowemirkowyznania
Miriony, co ze sobą zrobić?
Czasami łapię niesamowite doły psychiczne, że ryczę jak bóbr. Bardzo często odczuwam pustkę. Nachodzą mnie myśli, że nic mnie już nie czeka, chociaż wiem, że to bzdura, bo mam raptem 22 lata. Źle znoszę odrzucenie, nawet jeśli są to prawie obcy ludzie. Od razu myślę, że to ja jestem beznadziejna, chociaż gdy już wyjdę z tego doła to widzę, że się niepotrzebnie przejmuję kimś, kto np.
#anonimowemirkowyznania
Nigdy w życiu nie miałam szczęśliwych walentynek, ale te będą zajebiste.
Dlaczego? Bo sama tak postanowiłam.

Nigdy nie dostałam walentynki ze szkolnej poczty
Nigdy mi w ten dzień nie wyznał mi, że się we mnie tajemnie #!$%@?
W pierwszy i jedyny związek weszłam grubo po dwudziestce
Zawsze tak się składało, że w walentynki byliśmy pokłóceni
Potem jak sie rozstaliśmy to w duchu liczyłam, że jednak się odezwie i zechce naprawić błędy.
źródło: comment_aeTK7WcwabzS8g57h4w4Fr6ar6wd2icS.jpg
To nie jej wina. To musi być jakaś genetyczna wada. Błąd na chromosomie, nie wiem. Stan kliniczny, choroba przewlekła. Próbowała już wszystkiego. Nic nie pomaga. Kadry specjalistów były bezradne. To nie jej wina, że jest tłustym prosiakiem. To musi być problem z metabolizmem. To nie jej wina, że ten pieprzony metabolizm nie chce poradzić sobie z całym ciastem, dwoma litrami coli, pizzą, McDonaldem (ale tylko frytki, powiększone, xxl, no i cziz albo
Niektórzy śmieją się z mojego #ocenmorde i śmiejcie się dalej, mnie to nie przeszkadza.

(Nie wiesz, o co chodzi? Kliknij: #ocenmorde i czytaj od dołu.)

Dowód: w opcjach mam zaznaczone, że ludzie z mojej czarnej listy (aktualnie 42 osoby) mogą komentować moje wpisy.

Tak czy inaczej ja tutaj nie tylko się bawię, ja także pomagam. Wpis:

#anonimowemirkowyznania

Jestem 6/10 i jestem sympatyczna oraz mam śmieszkową naturę mimo, że nie jestem gimbem
źródło: comment_bqUJeGGc89CPZhoQFMMP3pKikvPrG2od.jpg
Tylko, ze - moim zdaniem - bez sensu jest tutaj komukolwiek i cokolwiek udowadniac.


@BAM_BUS: Exactly my point.

Dlatego na razie nam szkoda czasu. Ale jak dziewczyna się do mnie wprowadzi i pojawi się stabilizacja w związku, na co liczę, wtedy może pojawić się też nutka chęci pikantyzmu. I może pojawi się nasze #gonewild na wypoku.

No bo pomyśl, nawet jeśli ktoś pomimo maski rozpozna nas na ulicy nie wiem po
#anonimowemirkowyznania
Rzecz ma się o związkach.
Pytacie się gdzie są fajne dziewczyny? Właśnie teraz gdzieś #!$%@?ą gałę, a rano zrobią zajebiste kanapki i nie będą się pytać ile słodzisz. Wielka beka z tych hehehe dynamiczncyh facetów "ja mam jeszcze czas", których sukcesem jest włożenie raz na tydzień przypadkowemu #!$%@? dinozaurowi. Ile ja znam takich typów w wieku 22-30 lat których życie kręci się w okół bycia paleontologiem i odkrywania coraz do bardziej
@AnonimoweMirkoWyznania:
Strasznie dużo cynizmu i braku szacunku do ludzi widze w Twoim poście

#!$%@? kuzyn

#!$%@? dinozaury

przeglądamy z dziewczyną te #!$%@? wpisy pod tagiem #zwiazki, przecież to jest taki rak że cieszymy się że mamy akutat siebei

związek to czysta kalkulacja.

taki #!$%@? który jest 30 lat nikim, ale znajduje robotę w IT

Jeśli masz 20-30 lat i nigdy nie miałeś/aś partnera to już nie ma dla ciebie nadziei
#anonimowemirkowyznania
Dlaczego tak jest, ze za przeproszeniem #!$%@? i #!$%@?, zawsze sobie jakos zycie uczuciowe ulozy i jest szczesliwy, a uczciwy czlowiek nie? Znam niestety osobiscie, wiele przypadkow, gdzie facet ma dziewczyne, a i tak na boku bajeruje i sie umawia z innymi. Znam przypadek, gdzie dziewczyna przed slubem wyjechala z kolezankami nad morze poszukac wrazen. Kurde, a ja bym chciala poznac kogos, zeby mnie pokochal i samej dawac milosc, a zwykle
#anonimowemirkowyznania
Mireczki jest w moim środowisku #niebieskipasek w którym się #!$%@?. Ogólnie to inteligentny i fajny chłopak, ale my tak sobie bardziej zaczepnie dokuczamy niż flirtujemy. Jednak wczoraj przegiął granicę tych żartów i mi powiedział bardzo głupi, seksistowski tekst. Zupełnie nie wiedziałam jak na to zareagować, bo nie należe do tych uwodzicielskich dziewczyn, które lubią żarty o hehe ruchaniu. Po prostu zrobiłam lodowatą minę, uniknełam kontaktu wzrokowego i zachowałam się jakbym nie
#anonimowemirkowyznania
Mam pytanie do #niebieskiepaski. Jak to jest, że tak tu płaczecie, że dziewczyny nudne, bez zainteresowań, księżniczki nudne itd. a kiedy już się pojawia jakaś normalna, to zero zainteresowania? Ostatnio próbuję kogoś poznać i zwykle rozmowy kończą się tak:
- a czym się zajmujesz?
- studiuję x i y.
Gdzie x i y to dwa kierunki dzienne, z działki medycznej. I po odpowiedzi zwykle facet ucina rozmowę. Zwykle faceci też
Hej Ty Mirku i Ty Mirabelko, mam Ci coś do powiedzenia, zupełnie prosto od siebie [#pdk]

Będzie brzmiało jak kołczingowe brednie, ale ja naprawdę tak myślę i chcę żebyś to wiedział, a nie łapał #feels w tagu #depresja albo #tfwnogf czy #tfwnobf

Jest prosty sposób na to żeby pokochał Cię ktoś wartościowy, fajny i ciekawy

źródło: comment_5kyDebcMGwSvrcnlSlrHWwFSCQZqWYwT.jpg
Pytanie do wszystkich #rozowepaski i #niebieskiepaski:

Co rusz są jakieś posty #tfwnogf, #tfwnobf, żale że ktoś w piwnicy utknął i życie #!$%@? przez palce.
Ostatnio nawet się ciekawa dyskusja na nocnej zawiązała o piwniczno-stulejarskich związkach etc.

Ja mam wobec tego pytanie: jakim cudem tak duża społeczność nie próbuje się w żaden sposób integrować?
Pomijam imprezy typu Wykopiwo, nie mam na myśli nic takiego rozmiaru. Zresztą nie każdy się w
Widuję dosyć często wpisy, w których Mirki bulwersują się, że dziewczyny poznawane przez internet pytają ich "czym się zajmują". W głowie mają chyba poniższy schemat:
pyta czym się zajmuję -> pyta o pracę -> chce wiedzieć ile zarabiam -> gold diggerka

Myślę, że warto zwrócić uwagę na kilka kwestii, zaczynając od początku tego łańcucha (nie)logicznego:
1. Pytanie o "zajęcie" nie musi od razu oznaczać pytania tylko o pracę - to już wasza
Faceci też o to pytają kobiety. A ja nie pytam, zawsze mnie pytają. Co ciekawe w realu nie zaczyna się rozmowy od szacowania ile kto może zarabiać, tylko od tego czy się dobrze rozmawia o tzw. pierdołach. Wszytko w tych internetach jest postawione na głowie. No i co z tego, że ktoś jest wysoki, kasiasty, taki, owaki jak potem nie ma o czym rozmawiać i nawet nie ma między ludźmi sympatii? Chore
#anonimowemirkowyznania
Wyczuwam przyrost populacji smutnych mężczyzn z zachodniej Polski xD


1. Za mundurem panny sznurem - jest takie nasze rodzime przysłowie. Jeśli macie pradziadka - spytajcie się o nie. Jeśli dziadek, wujek, ojciec odbyli zasadniczą w LWP, to też wam potwierdzą. Po prostu tak to na karyny działa obojętnie w jakiej epoce historycznej - toć to już w naszym hymnie mamy ślad jak to Basia nie mogła się doczekać jurnych grenadierów. Znamy