Zaczynam dostrzegać w warszawskich kręgach znajomych pewne fascynujące zjawisko. Nic tak nie uwypukla podziału między tymi, którzy „ogarniają życie”, a tymi, którzy nie mieli startu na łatwym poziomie, jak kumpel kupujący mieszkanie w Warszawie. Przez lata wszyscy byliście w tym samym miejscu – kombinowaliście, jak przeżyć do pierwszego, dzieliliście się kontami na Spotify, jedliście kebaby za dyszkę i narzekaliście na wynajmujących, którzy znów podnoszą czynsz w wynajmowanej kawalerce na Ochocie. Aż tu
@jmuhha: racja, ale bierzesz siebie w postaci poszkodowanego. Często jest tak, że te osoby z bogatych domów, które dostały mieszkanie nie nauczyły się pracować i nie radzą sobie w dorosłym życiu
Czy widzieliście kiedyś, jak wasi rodzice się całują? Albo dają sobie pocałunki na przywitanie/pożegnanie? Jak to wyglądało u Was w domach? Ja przez 25 lat, nigdy nie widziałam nawet jednego pocałunku u moich rodziców. Nie mówiąc już o przytulaniu czy prostym "kocham cię". Nawet spali oddzielnie xD. Za to kłótnie były na porządku dziennym. Stąd może dlatego jestem tak wycofana :/ Jak ja kiedyś byłam w szoku jak zobaczyłam kiedyś u koleżanki
@Lazurka: też miałem takie przemyślenia i nawet może zbyt daleko idące wnioski, że to mogło wpłynąć na mój introwertyzm. Czy ma ktoś podobne przemyślenia? ( ͡°ʖ̯͡°)
Co 5 prywatna oferta na otodom teraz be like "Ej Halyna, weś no wystaw to mieszkanie co my kupili z bonifikatom za 35 tysiency. Tak za półtora milijona. Może zejdzie."
źródło: obraz_2025-11-13_112641237
Pobierz