Serio, śmieszą mnie ludzie, którzy mimo półrocznych wakacji narzekają, że ,,OJEJKÓ, TSZEBA WRUCIĆ DO SZKOUY". Serio? XD
O ile jestem w stanie zrozumieć jakoś osoby, które mają #!$%@? klasy, bo w gimnazjum w sumie taką miałem też, więc pewnie gdybym był jeszcze w gim z tamtymi ludźmi też nie chciałbym wracać, o tyle umówmy się - większość osób ma spoko albo chociaż w miarę ok klasę. Także bez przesady.
Jak dla mnie
O ile jestem w stanie zrozumieć jakoś osoby, które mają #!$%@? klasy, bo w gimnazjum w sumie taką miałem też, więc pewnie gdybym był jeszcze w gim z tamtymi ludźmi też nie chciałbym wracać, o tyle umówmy się - większość osób ma spoko albo chociaż w miarę ok klasę. Także bez przesady.
Jak dla mnie





























Moja sytuacja jest taka, że w liceum mam rozszerzoną matematykę, fizykę i angielski. Matma idzie jako tako, z angielskim nigdy nie miałem problemów. Jedynie z fizyki praktycznie nic nie umiem, bo wszyscy w klasie na ściągach lecieli, a po wakacjach klasa maturalna. Dopiero w tym roku zacząłem rozważać, na jakie studia mógłbym iść. Załóżmy, że na informatykę,