Syn 7 lat czyli jest w pierwszej klasie ma rozpocząć nauczanie zdalne. Czy ktoś się orientuje kto ma z nim zostać w domu? Jest to gdzieś napisane? Nauczyciel dostanie dofinansowanie 500zl, a ja mam zrezygnować z pracy i robić robotę nauczyciela?
#szkola #koronawirus #edukacja #kiciochpyta
  • 58
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Prokrastynant: k---a zostaw mu kanapki w lodowce sok komputer i ma siedziec na lekcjach a nie ,,yyy moj synek nie moze zostac sam domu bo jeszcze go zgwalca i dom splonie" ja w wieku 7 lat zostawalem sam i umialem korzystac z kompa a nie placz
  • Odpowiedz
Od paru miesięcy zastanawiam się dlaczego praca zdalna w szkołach jest realizowana w taki sposób, że nauczyciele siedzą w domu i dziubią na tych swoich laptopach lekcje zdalne. Teraz jeszcze dostaną 5 stów na sprzęt (no na kamerkę internetową to jeszcze jako tako starczy).
Zamiast tego, licząc, że powiedzmy w szkole jest zatrudnionych około 24 nauczycieli (wziąłem liczbę etatów nauczycieli i podzieliłem przez liczbę szkół) to mają oni do dyspozycji 12 000zł.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paganhuragan w domach albo nie. U mojej różowej większość pracuje w klasie na szkolnym sprzęcie. No i cisną żeby wszyscy używali jednego rozwiązanie czyli MS Teams (co nie każdemu pasuje bo jeden robił wiosną lekcje Discors, inni na Zoomie ale trudno) .
  • Odpowiedz
Mój znajomy, który jest nauczycielem, mówił mi, że lekcje zdalne u niego tak wyglądają, że siedzi sam w klasie i stamtąd prowadzi lekcje z siedzącymi w domu uczniami. Czy to serio tak wygląda w pozostałych szkołach? Dla mnie to kompletna głupota, dlaczego nie może tych lekcji prowadzić z domu, jak przed wakacjami?
#nauczyciele #szkola #edukacja #kiciochpyta
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krzywy_odcinek: to zależy od dyrektora. W szkole mojej różowej nauczyciel może wybrać. Jak ma sprzęt to pracuje z domu, a jak z jakiś powodów nie może to pracuje z klasy. Różowa sobie uczy z domu ale kilka osób śmiaga do budynku bo tam kompy są, net i cisza i spokój.
  • Odpowiedz
@peptide: moim zdaniem zależy od klasy, ja w gimnazjum byłem duszą towarzystwa a jak poszedłem do technikum to prawie z nikim nie gadam i cały czas zmęczony jestem jak mam łazić na te lekcje (btw. Wiem w robocie jest ciężej ale mówimy narazie o szkole) gdzie w gimbazie miałem wywalone j---a i gadałem całe lekcje z kolegami.
  • Odpowiedz
@rorsh: ludzie mogą mieć sobie w------e, ale służba zdrowia musi jakoś funkcjonować, a jak widzisz leży i kwiczy. A tego, czy wirus nie stanie się nagle w 100% zabójczy, to też nie możesz przewidzieć. Hiszpanka też się zmieniła
  • Odpowiedz