Drugi dzien swiąt, w tle telewizor a ja w gościach pośród ciotek. Temat w TV - Jan Paweł II i 13 rocznica smierci, zaraz rozmowa że po JPII to już nie ma papieży, zarzuciłem ciotki paroma ciekawostkami o konklawe w 1978 bo czytałem kiedyś o tym na wiki oraz tekstami świętego z życia prywatnego bo te znam z wykopu (jak mi dadzą to jem) a te już oczarowane bo ci młodzi to
Wczoraj jak to w święta był zjazd rodzinny i co się #!$%@?ło to głowa mała. W domu siedzieli starzy, ja, siostra, jej Seba, ich guwniak i brat. Co istotne, to brat robi "kariere" w big4. Przyjechał swoim SUVem Volvo i wlazł do domu. Wszystko spoko, siadamy do stołu, gadka szmatka i nagle siostra płacz no i brat się pyta o #!$%@? chodzi. Stary Janusz zaczyna opowieść, żę młody guwniak jest prawie ślepy