@a-lexis: Przecież 98 to jego rok urodzenia, od 4 lat dopiero może legalnie browara wypić, a będzie lebek pisał co można, a czego nie, stara jeszcze mielone mu tlucze na obiad, a w internecie będzie ludzi od debili wyzywal.
  • Odpowiedz
Nie ma czegoś takiego jak #swieta na #emigracja Choćby położyć nie wiadomo jak polskie i tradycyjne potrawy na stole, ubrać cudownie choinkę to zrozumiałem że tej atmosfery nie da się przenieść do innego kraju kiedy nie spędza się świąt z rodziną. Być może osoby które mieszkają kilka, kilkanaście lat i założyli własne rodziny mają inne doświadczenia, ale dla mnie święta zawsze kojarzyć się będą z domem. I zrozumiałem to dopiero w tym
@FlaszGordon: trzeba było dodać jak stara wyszła: słuchaj synek i to było dziwne i podejrzane, bo jeśli było tak jak oficjalnie się mówi, że mu kolba odwaliła relatywnie wcześnie podczas wojny(powiedzmy nawet względem holocaustu) i poleciał do UK bez wiedzy zarówno brytoli jak i nazioli, to powinien jak Speer/Dönitz posiedzieć i wyjść pisać książki.
  • Odpowiedz
@TheBloody: u mnie nie lepiej, jest nagonka na mnie przez matke omejgo dziecka i jedna czesc rodziny (ktora nie gada z druga zescia rodziny, ale z nimi na swieta sie nawet nie widzialem)
  • Odpowiedz
Gleb Bartoń z Warszawy nie otrzymał komunii, bo zdaniem niejakiego księdza Bartosza prowokował maseczką z piorunem, dodatkowo Gleb jest gejem a to przecież w oczach kleru choroba. A on wierzy i się swojej orientacji nie wstydzi - to niedopuszczalne. Gdyby gwałcił dzieci, nie miałby problemu, bo JPII zatwierdził kodeks postępowania kanonicznego, w którym pedofilia jest tylko _przestępstwem przeciw specjalnym obowiązkom_.

Ksiądz Bartosz jeszcze nie wie, ale tym ruchem sam
DartNorbe - Gleb Bartoń z Warszawy nie otrzymał komunii, bo zdaniem niejakiego księdz...

źródło: comment_1609073804rf69t1u6MCrzPlB5cKj7W3.jpg

Pobierz
@Klaudiczek: ale jak się ważysz to jest różnica że rano na czczo po dwójce albo po obiedzie opita wody ( ͡° ͜ʖ ͡°) nawet 2kg różnicy umie być ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Przeglądam sobie posty, np. ten @Bellie, i co jakiś czas trafia się taki, który podkreśla, iż Polacy nie stronią od wódki, ale za to konopie są najgorszym złem. Kisnę z tego niemiłosiernie, szczególnie zważywszy na takie tematy w rodzinnych okolicach.

Zawsze temat rozpoczyna się tak samo, czyli od pochodzenia oleju z konopi kupionego gdzieś na targu. Wtedy standardowo wraca temat poruszany przez dziadków jak to kiedyś było za ich dzieciństwa, kiedy
@mojemirabelki: ja kisnę z innej podgrupy ćpunów, marihuanistów którzy swoje uzależnienie usprawiedliwiają tym że to roślina „czysta naturka”, mniej szkodliwa niż alkohol (pod wieloma względami tak, ale nie wszystkimi) ale heroina czy jakiekolwiek opio to fuj ble. Powiesz takiemu debilowi że opium to też czysta „naturka” a mak to normalna roślina (na dodatek jego nasiona mają tak w ch.. dużo witamin...) to mózg mu się zatnie.
Albo jeszcze lepsi są ci
  • Odpowiedz