konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
Niby te #antydepresanty pomagają na durne myśli i #stanylekowe ale zastanawiam się, czy to warte skutków ubocznych. Śpię po 4 godziny na dobę, ciągle jak w końcowej fazie #mdma gdy już nie jest fajnie i człowiek chce tylko położyć się spać, odpocząć, a zamiast tego kręci girami rowerki i zgrzyta zębami ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#psychiatria #depresja #
M.....a - Niby te #antydepresanty pomagają na durne myśli i #stanylekowe ale zastanaw...

źródło: comment_1650836134I1dRsyy3yKVDvSs2t6Gjwn.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MglawicaKraba: mówiłeś psychiatrze o tych skutkach ubocznych? Ja takich zjazdów po żadnym z SSRI nie miałem. A na obecnym jest zajebiście, humor poprawion i po kilku latach brania zastanawiamy się razem z lekarzem nad zmniejszeniu dawki. Może poproś o zmianę leku, jeżeli obecny sprawia więcej problemów, niż daje korzyści?
  • Odpowiedz
@DoudouPetit: Metylofenidat, Lamitrin na stabilizację nastroju (polecam, jako jeden z nielicznych lekow lamptrygina stabilizację nastrój znosząc depresje) alprazolam doraźnie na problemy z lękami i snem.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#ashwagandha dziewiąty dzień. Raport. Plusy i minusy.

Plusy:
Jestem bardziej otwarty do ludzi, rozmawiam chętniej, śmielej podchodzę do problemów, nie mam lęków w ogóle. Skupiam się łatwiej, czerpię więcej przyjemności z prostych czynności jak słuchanie muzyki, granie na komputerze. Jestem ogólnie ostoją spokoju. Potrafię wyrażać emocje a w szczególności te pozytywne. Przepraszam, przyznaję się do winy, obracam swoją winę w żart. Panuję nad sytuacją. Nawet kiedy się z kimś kłócę to obracam
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Od miesięcy nie mogę spać, bardzo mało jem, libido spadło praktycznie do zera. Dawałem radę, dopóki nie doszły napady paniki. Żona któregoś dnia znalazła mnie zlanego potem, w pozycji embrionalnej na ziemi, wyjącego, myślącego ze umieram. Wymusiła na mnie wizytę u lekarza, przed która się broniłem, bo jestem facetem a nie nastolatkiem czy babą, by mieć "lęki", "depresje" czy "problemy psychiczne".

Mam rozwaloną tarczycę, najprawdopodobniej od niej te objawy.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 218
Drogie Mireczki i Mirabelki! Muszę się pochwalić bo to dla mnie ogromne osiągnięcie w walce z wieloletnią chorobą, od kilkunastu lat choruję na lęk społeczny, napady lęku panicznego oraz depresję. Od 4 klasy podstawówki musiałam być pod opieką psychiatrów i psychologów, choroba uniemożliwiała mi nawet wyjście z domu, z tego powodu musiałam mieć nauczanie indywidualne przez co większość mojego życia żyje osamotniona. Ale jest maleńki progres! Dzisiaj od ponad 5 lat, wyszłam
  • 55
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 29
@furyknajpydyskretnychlod Mam wrażenie że to wynik wielu czynników takich jak: wieloletnie dręczenie w szkole, śmierć dziadka, lęk przed wymiotami, dręczenie i poniżanie przez własną babcie oraz to że najpewniej problemy natury lękowej odziedziczyłam po Mamie. Problemy ze stresem zaczęły już się w przedszkolu, przed napadami lęku panicznego miałam 2 razy wieloletnie problemy z częstomoczem, problemy z agresją w bardzo młodym wieku które zakończyły się w wieku wczesnoszkolnym (agresja występowała tylko w
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 51
@Roxsy:

poniżanie przez własną babcie oraz to że najpewniej problemy natury lękowej odziedziczyłam po Mamie.


Babka nadszarpnela psychike dwom pokoleniom ze swojej rodziny, eh
  • Odpowiedz
@vqqmeo: to zależy co jest przyczyną pojawiania się tego objawu. Wymaga to diagnostyki i wywiadu. W przypadku zaburzeń lękowych najlepiej z derealizacją radzi sobie psychoterapia CBT.
  • Odpowiedz
Dwa miesiące z lekami ssri :)
Co prawda te dwa miesiące pykną jutro, ale spodziewam się mieć taki młyn, że nie będę miała czasu tu zajrzeć. Ale nie sądzę, by wnioski mi się przez ten dzień zmieniły. No to lecim z tym podsumowaniem.
Leki mam cały czas te same. Pani psychiatra po wywiadzie pytała, czy ze względu na skutek uboczny w postaci nadmiernej senności chcę zmienić leki, natomiast uważam, że ich „szkodliwość” jest nieproporcjonalnie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak radzić sobie ze stresem przed egzaminami? Mam z tym ogromny problem, stres bierze nade mna górę na tyle ze chce mi się wymiotować ( ͡° ͜ʖ ͡°) ze stresu zapominam tego czego się uczyłem, zamiast działać motywująco to działa odwrotnie i ogólne negatywne myśli ze i tak mi się nie uda ze i tak nie zaliczę, ze tyle się uczyłem a i tak nic nie umiem gdy
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Czy jest tu ktoś z #nerwica albo #nerwicalekowa kto boi się brać leków od psychiatry? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mam bardzo długie problemy z dobraniem ich, masa skutków ubocznych, przez co nabawiłam się już tak silnego strachu przed nimi, że zemdlałam po pierwszej tabletce, która pewnie nawet nie zaczęła jeszcze działać ¯_(ツ)_/¯ Nie wiem już czy warto je w ogóle brać ani jak chociaż
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miaow: To zacznij od najmniejszej dawki. Jeżeli masz zalecane 10mg, to dzielisz i bierzesz przez kilka dni 2,5mg. A jak nie, to do szpitala. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OSH1980 @numb027 Dzięki za odpowiedzi :) Muszę coś z tym zrobić bo się rzeczywiście wykończe. Zaczne od kardiologa, jeśli wyjdzie wszystko dobrze z sercem to zapisze się na wizyte do psychiatry.
  • Odpowiedz
@lemken: nerwica jest p------a. Im dłużej zwlekasz, tym lęki i ograniczenia, które sobie narzucasz mogą być jeszcze większe. Z czasem dojdzie unikanie pewnych miejsc, sytuacji bla bla bla. Gdybyś miał osobowość, że masz wywalone na te ataki i żyjesz dalej, to byś wygrał. Ale Ty już wpadłeś w błędne koło „lęku przed lękiem”. NL zdiagnozowali mi 10 lat temu. Umierałem po kilka razy dziennie i co? I nic, nigdy się
  • Odpowiedz