@Garztam: (,) jeśli nie masz możliwości pójść na prywatną, to pozostaje czekać i samemu czytać w tematach, które cię trapią. Mi wiedza (i taka biochemiczna i taka z zakresu psychologii) baaardzo dużo pomogła. Jakbyś miał doła w trakcie czekania na terapię to pisz :)
@Onaaa20: Coś w tym jest. Żeby wyjść z nerwicy i ataków paniki nie można przed nimi uciekać i wypierać lęku, wręcz przeciwnie - trzeba się z nim zmierzyć, przeżyć go dogłębnie udowadniając mózgowi, że nie ma się czego bać. Tu jest dobrze wytłumaczony cały mechanizm: https://www.youtube.com/watch?v=wR8oKZ5qTfk
Guru na forum dla nerwicowców (zaburzeni.pl) też niechętnie podchodzą do tabletek. Nikogo jawnie nie zniechęcają, ale da się wyczytać między wierszami, że ich zdaniem na
#anonimowemirkowyznania
Hejka wszystkim :)

Tl:dr Byłem dzisiaj pierwszy raz u psychiatry. Przepisał mi cital.

Podobno nie mam tak nasrane jak myślałem bo chodzę na siłownię, biegam, jeżdżę na rowerze i zdrowo się odżywiam. Opowiedziałem jak wyglądały moje związki. Jak traktowały mnie wcześniejsze kobiety. Jak moja dziewczyna z którą byłem 6 lat mnie traktowała. To że byłem dla niej śmieciem ale twierdziła że mnie kocha. Mocny border był u niej. Jak powiedziałem że
Jeśli chce być z jakąś kobietą to mam o nią zawalczyć i ja zdobyć


@AnonimoweMirkoWyznania: w sensie ze masz walczyć w pojedynku że złym Sebixem? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Kobiety są najgorszym doradca w tej kwestii, bo przeważnie są świecie przekonane ze tylko mężczyzni patrzą na wygląd, a dla nich liczy się charakter itp, a jak mówią praktyka wszystkie badania jest dokładnie na odwrót ¯\_(ツ)_/¯

Idz do
@AnonimoweMirkoWyznania: Biorę Cital od dłuższego czasu - będzie grubo ponad rok.
Na tą chwilę to 1 tabletka - powiem Ci że dla mnie są spoko.
Z początku nie było wesoło, zajebiste nudności, zgaga, suchość w ustach taka że nie byłem w stanie jej przepić.
Do tego mega #!$%@? sny - ale to akurat było spoko (dobrze że nie miałem koszmaru, pewnie bym zwariował:-).
Dzięki tabletką zrobiłem się spokojniejszy, złapałem dystans, złapałem
Sama nie wiem kiedy zleciały 4 tygodnie na fluoksetycynie. Prócz tego uczęszczam na terapię, suplementuję witaminę D3, spędzam dużo czasu na świeżym powietrzu, nie jem żadnych fastfoodów i prowadzę semi aktywny tryb życia (co jakieś 3 dni chodzę na basen, siłkę, łyżwy lub rower). Ogólnie muszę powiedzieć, że zauważam pozytywne zmiany. Czuję działanie leku, pojawiła się jakaś lekkość bytu, a przynajmniej jej zalążek, która ułatwia mi zmaganie się z różnymi moimi dziwactwami.
@bitcoholic: zmiany libido nie zauważyłam (generalnie mam niskie ale jeszcze istnieje xd) ze snem problemy dopiero rano - przebudzam się gdzieś koło 5-6 i potem znów usypiam, ale to już nie jest ciągły sen. Ale dramatu nie ma :)
Stało się. Pierwsza wizyta u psychiatry za mną (hura?). Jak byłam pełna wątpliwości, tak nadal jestem. W sumie to nie wiem czego się tak naprawdę spodziewałam... Doktor na początek przeprowadził krótką ankietę (dane, wykształcenie, charakter wykonywanej pracy, pytanie o choroby psychiczne w rodzinie, ewentualne używki) i... przeszedł do standardowego "W takim razie słucham. Co panią do mnie sprowadza?". W tym momencie wszystko się we mnie skomulowało. Zaczęłam mówić przez łzy, praktycznie bez
@czornaptaszyna: Kochana mamy 2022 rok, na youtubie jest sto tysięcy filmików w różnych językach o lękach, o depresji, o rozwoju, o traumach, naprawdę jest tego masę na każdy temat i uwaga, uwaga to wszystko jest darmowe! Nie ma innej drogi jak zdobywanie wiedzy i wprowadzanie zmian w swoim życiu. Trafiłaś na mądrego psychiatrę. Możesz brać dziesięć różnych leków na każde schorzenie wymyślone lub nie ale to nie leczy problemu. Uleczyć możesz
no biorę już z rok i jest normalnie bez lęków, tylko nie mogę pić alko bo mi resetuje leczenie i znowu kilka dni bycia zamulonym.
Kiedyś brałem setraline to efekty pozytywne super były leprze niż na esci, minus taki że w rok przytyłem 20kg to tej pory ciężko mi zrzucić to
#depresja #ssri
Hejka. Taka sytuacja - od 2 lat na ssri (citalopram)
Wcześniej długo bez leków, lekarza i diagnozy.
Objawy lekkiej depresji i lęku przed ludźmi, brak motywacji do jakichś większych aktywności typu sport, wycieczki, do tego brain fog i prokrastynacja.
Raczej zostawanie w domu, przeglądanie bezsensowne neta na tel, prokrastynacja.
Wcześniej przed ssri był wyciąg z dziurawca kilka miesięcy, potem przerwa killa m-cy i lekarz + ssri.
Aktualnie ok. 2 m-ce
@Malinozaur:
ssri same w sobie mogą powodować apatię.

Pytanie - czy są leki poprawiające motywację, zwiększające jakoś chęć do życia i aktywności itp czy to jest już efekt długiego siedzenia w domu + ssri?


to się nie wyklucza, nawet jak to jest efekt zasiedzenia + ssri to nadal inne leki mogą na to pomóc.

niektóre leki miewają lepsze działanie niż inne aktywizujące, ale gwarancji nie masz, że Ci zadziała tak. z
@KillzoneJ wszystko zależy od organizmu, pytać sensu nie ma. Ktoś napisze, że gorzej się czuł i co, zasugerujesz się. Psychotropy mają skuteczność placebo, oprócz ciężkiej depresji, gdzie siłą rzeczy skutecznosc leku jest wyższa, ale to cie nie dotyczy
@Opportunist: nieeee aktualnie ja i bulima to heh... Czasem chyba wolałabym ją mieć (wiem, że nie ale no..) dziś byłam w pracy to zjadłam jakąś kanapkę od Pana Kanapki ale znając życie jutro mam HO to zjem coś ok 20-21 bo będę konać z głodu a będzie to pewnie coś z pyszne pl bo nie będę mieć siły i chęci nic gotować
@mamtukonto: Aspołeczność,chce żeby mi się w końcu zachciało żyć.

Jutro psychiatra,jak się SSRI rozkręcą to chciałem wlecieć na bombe,tzn teściu co 4 dni.

Jutro po wizycie u psychiatry mam spotkanie z różową,chyba pierwszą tabletkę łyknąć lepiej po spotkaniu z nią co nie?