W obecnych instalacjach to człowiek nawet nie poczuje że prąd go kopnął:)


@Mixterek: chyba, że op nie ma "obecnej" instalacji tylko stara instalacja bez wyłącznika różnicowoprądowego za to z gwoździem w roli bezpiecznika ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@markov90: dla mnie pocieszenie jest takie, ze skoro bylem kims z kim ta osoba lubila spedzac czas bo z jakiegos powodu czesto ze mna rozmawiala to znaczy ze sprawialem ze zycie tej osoby bylo lepsze. teraz, skoro nie zyje, to najwidoczniej i tak cierpiala za mocno, zeby moc to zniesc, ale juz za pozno, ona nie zyje, natomiast niezaprzeczalnie konczac swoje zycie zakonczyla swoje cierpienie, wiec byla to jakas ulga
  • Odpowiedz
@well_being: Wydaje mi się, że lepszym opisem/tytułem byłoby zdanie zupełnie odwrotne: "Sam Harris o tym, w jaki sposób śmierć jest końcem"

W pierwszej połowie mowa jest przecież o tym, że śmierć oznacza ustanie doświadczania. Ponieważ nie można doświadczać braku doświadczania - ani po śmierci, ani przed urodzinami, nie ma doświadczania pustki, nicości. Cytowane jest też stwierdzenie: "All sensation and consciousness ends with death and therefore in death there is neither
  • Odpowiedz
Dzisiaj odeszła moja babcia, mieszkam za granica i mam straszny mętlik. Nie chciałbym być na pogrzebie gdyż jest to dla mnie bardzo mocne, rodzina spełnia jej wszystkie ostatnie wole. Mi osobiście powiedziała ze nie chce zebym specjalnie przyjeżdżał na jej pogrzeb gdyż już wtedy wiedziała ze jeść źle, i prosiła zebym specjalnie nie przyjeżdżał. Czy jechać mimo wszystko czy spełnić jej ostatnią wole. Wpis zostawiam jako pamiątkę [*] Amen. #smierc
feliciana - Dzisiaj odeszła moja babcia, mieszkam za granica i mam straszny mętlik. N...

źródło: comment_1653598874FYvc7axBbInfuq18nIc9OF.jpg

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 9
Brutalny gunpill dla zwolenników szerokiego dostępu do broni - skala dostępności broni w USA jest przyczyną masowych strzelanin.


"W makroskali Stanów Zjednoczonych Murzyni (~13 % ludności) są sprawcami przeszło 60 proc. zabójstw, ~70% rozbojów, ~50 proc. gwałtów (średnia z lat 1980-2008), jak również do 80% masowych strzelanin z minimum czterema ofiarami rannymi lub zabitymi"

W kraju, w którym zdobycie broni jest łatwiejsze niż zdobycie dobrego chleba, dużo łatwiej o to, żeby jakiś wariat broń zdobył i użył jej w markecie czy w szkole.


"Ustawa
wygolonylibek-97 - >Brutalny gunpill dla zwolenników szerokiego dostępu do broni - sk...

źródło: comment_1653512865Tv1iIEqyEXhh2Rq1FzsHiz.jpg

Pobierz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Matemit: tsooo...konfederat? Chyba prędzej kato-hoplofob terlikowski (specjalnie z małej) XD

Poza tym, to cóż...w PL tradycją był feudalizm i absolutyzm na styku tronu i ołtarza. Czy z takiej kombinacji mogą w ogóle powstać tradycje zbrojnej suwerenności i samostanowienia jednostki?! ( ͟ʖ)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Levander: tamten od tego co to się minusowania nie boi () dał mi jednak do wkurzenia.

Że ktoś sobie zadał tyyyyle trudu, aby coś takiego stworzyć. Chyba będąc sadystą rzucającym perwersyjne wyzwanie włożenia jeszcze więcej czasu i wysiłku w zdementowanie całości. ()
  • Odpowiedz
Brutalny gunpill dla zwolenników szerokiego dostępu do broni - skala dostępności broni w USA jest przyczyną masowych strzelanin.

Po tym stwierdzeniu zawsze wybiegają bystrzaki z argumentem: a przecież Szwajcaria/Norwegia/[wstaw dowolny kraj]?!?!! Tam też jest łatwy dostęp do broni! To przecież nie broń zabija!!

Warto wcześniej jednak zerknąć
NieBojeSieMinusow - Brutalny gunpill dla zwolenników szerokiego dostępu do broni - sk...

źródło: comment_1653464085sgjFCOCAAFfEQfPEae99UV.jpg

Pobierz
@Dolan:

bo usa to ogólnie dziki kraj


no dosłownie masz w pierwszym poście wyjaśnienie, dlaczego w USA jest tak duża liczba zabójstw przy użyciu broni palnej, masz też jakościowy link w drugim poście od @dioxyna, ale wolisz oderwane od rzeczywistości argumenty typu "murzyn" i "dziki kraj".

nie bardziej dziki niż (przynajmniej część) państw europejskich. ich prawo dostępu do broni zabija, tyle.
  • Odpowiedz
@LeopoldStaff: Nie jestem pewna, czy posługiwanie się kategorią heroizmu jest w tym kontekście odpowiednie. Nie sądzę, że kiedykolwiek wybieramy coś, co w ostatecznym rozrachunku jest dla nas trudniejsze. Przy czym motywacją nie musi być tylko ucieczka od cierpienia, ale nasza wiara w słuszność czegoś, przywiązanie, przyzwyczajenie, desperacja taka lub inna, strach przed życiem lub śmiercią, ale to wszystko jednak jest nami. Ostatecznie chyba robimy tak, jak nam wychodzi w mniej
  • Odpowiedz
Nie wiem, czy dalej byłoby to w związku z rozważaniem, ale można by ująć kwestię inaczej -  życie człowieka to bolesna groteska i racjonalnym, usadadnionym i odpowiednim jest sobie z tym radzić dostępnymi środkami, mniej lub bardziej oszczędzającymi ciało.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Taką mam rozkminę nocną na temat sensu życia i ogólnie ludzkości biorąc pod uwagę wszystkie wydarzenia polityczne, historię, ekologię, zmiany klimatu, przyszłość no i naszą prymitywną ludzką naturę. Życie jako tako nie ma sensu i jedyny cel patrząc ponad swoje egoistyczne pobudki to przetrwanie i rozwój państwa. Wynagradzać osoby, które przyczyniają się do rozwoju, innowacji, nauki i wnoszą coś do zapobiegania współczesnym problemom (np. klimat) a reszta to tylko nic nie znaczące jednostki (NPC do mnożenia dzieci i utrzymywania państwa i innych) takie Chiny 2.0. Sens ma wtedy państwo, które faktycznie chce się rozwijać ale też trzyma za mordę obywateli bo ludzie na ogół są głupi albo walczą o swoje interesy i korzyści. Brzydko mówiąc liczą się interesy państwa (te dobre) a nie jednostka i nikt nic nie ma do gadania ale premiowany jest wkład jaki dajesz światu. Wtedy takie tematy jak jakaś równość, tolerancja czy dylematy moralne nic nie znaczą bo co to zmienia, tylko powoduje konflikty i niepotrzebny podział społeczeństwa który ma realizować cele państwa. Ludzie tacy jak my żyli wieku temu i będą żyć po nas. Państwo istnieje dalej, zmieniają się tylko narzędzia (ludzie) do jego realizacji. Z drugiej strony myśle a do cholery mnie państwo obchodzi. Nawet jak będziemy super zaawansowani technologicznie i ogarniemy zmiany klimatyczne to co z tego? Spójrzmy na siebie jako całość - planeta. Co roku ktoś umiera i przychodzi na świat. Nikt nie wie z imienia i nazwiska kto żył na drugim końcu świata. Jakie miał ambicje czy plany. Może był bogaty wewnętrznie i miał ciekawe przemyślenia o ludziach przed nim i o nas współcześnie? Kim my będziemy dla ludzi kiedyś? nikim. Rodzimy się by przeżyć i następni. Katastrofa ekologiczna? i tak kiedyś umrzemy i ci po nas, którzy mogliby żyć w spokojnych czasach też by umrali. Nic nie ma sensu.

#przemyslenia #doomer #smierc #zycie #klimat #ziemia #planeta #ekologia #antynatalizm #przegryw #samotnosc #feels #gownowpis #ludzie #sens #nihilizm #historia #void

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Taką mam rozkminę nocną na temat se...

źródło: comment_1653309101otQtVgzMpOFUHKAZ6R6TvW.jpg

Pobierz
#anonimowemirkowyznania
Uwaga, wyznanie nudne i błache. Piszę je jedynie dlatego, że jestem w sytuacji z którą nie umiem sobie poradzić i muszę to z siebie wyrzucić.
Ludzie łatwo mną manipulują min. wykorzystując moje uczucia, przez to prawie zawsze robię to co chcą, dlatego chciałam poznać zdanie innych osób czy to ja się czepiam czy mam prawo być zła (leczę to i wiele innych moich problemów, ale czekam na wizytę u terapeuty więc muszę jakoś dotrwać).
Przyszło mi zbyt wcześnie pochować mojego tatę. W związku z tym byłam również zmuszona postawić mu nagrobek. Tata kiedy żył powiedział jaki miałby on być, więc z tą myślą udałam się do zakładu kamieniarskiego. Tam już na wstępie Pan miał podejście, że on się zna i żeby mu tu nie wymyślać. Mimo to uparłam się żeby spełnić wolę mojego taty. Jako, że zlecenie było niestandardowe Pan powiedział, że część kwestii dogadamy jak zrobi projekt nagrobka. Kiedy minął termin w którym miał się odezwać okazało się, że nagrobek już jest i zaraz go będą montować. W tej sytuacji od razu pojechałam żeby zobaczyć co w zasadzie ma być zamontowane. Pominę już całą rozmowę, ale skończyło się tym, że na moje pytania Pan się obraził i uznał, że: "nigdy się nie spotkał z klientami co chcieli cokolwiek od niego", "on mi do pracy nie przychodzi patrzeć jak pracuję", "nikt mu nie będzie mówił co ma robić", "nie ma czasu na pisanie maili" i "że przeze mnie odechciewa mu się pracy w zawodzie". Koniec końców na grobie, gdzieś w następnych dniach stanął pomnik według interpretacji Pana kamieniarza, a nie taki jak powinien być, a ja boję się, że przychodząc do taty już zawsze będę pamiętać, że nie zrobiłam tego tak jak należy. Dodatkowo ryje mi głowę to, że gdzieś jest tam gość który będzie mnie wyklinał jako złego klienta i oczerniał moich bliskich. Niby to nic wielkiego, ale próbuję walczyć z moją osobowością, depresją, śmiercią taty i poukładaniem życia na nowo więc teraz przerastają mnie o wiele drobniejsze sprawy.
Na koniec mogę tylko dodać, że pomnik nie stoi w całości na fundamencie, a ja już boję się pójść i zapytać czy Pan jest pewny, że się nie przewróci.
#zalesie #gorzkiezale #januszebiznesu #smierc #chorobypsychiczne #depresja
@AnonimoweMirkoWyznania jesteś zleceniodawcą więc ma być zrobione zlecenie tak jak sobie Ty tego życzysz bo to jest Twoja sprawa. Jeśli Pan nie jest w stanie wykonać Twojego projektu podziękuj i poszukaj innego. A ten nagrobek niech sobie weźmie. Skoro nie chciał zastosować się do Twoich oczekiwań i zrobił byle co, to teraz skutkiem niech będzie to, że z tym byle czym niech się buja ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
to nie będzie wpis typu #bekazkatoli bo chodzi o #smierc i co po niej no bo w sumie wierzycie, że człowiek umiera to jego #dusza trafia do nieba? no własnie - dusza

jeżeli przyjąć, że istnieje to niebo to w sumie jak tam te dusze funkcjonują i ile mają lat? jeżeli #czlowiek umiera w wieku 80 lat to jak jego dusza w tym niebie tak wygląda? ma postać ducha, 80 letniego człowieka? zakładam, że jak ktoś jest stary i chory to jego dusza wciąż jest zdrowia no ale jak oni w tym niebie tam funkcjonują? to jest cholernie pociągające a mimo to trzeba żyć dalej bo głupio walnąć samobója aby się dowiedzieć co dalej - z drugiej strony mogę tego nie pamiętać przecież, nie pamiętam dzieciństwa, kilka sytuacji, a co jeżeli później jest czarna dziura, pustka? to tak jak #sen ? potrafimy zasnąć wieczorem, czarna pustka i obudzić się rano, taki wycinek kilku godzin w czasie nocy, owszem coś może się śnić ale tego nie pamiętamy

co jeżeli po śmierci dusza pakuje się w inne ciało albo wszystko jest powiązane rodzinnie? rodzimy się jako dziecko naszego rodzeństwa czy coś w tym stylu? patrzę na siostrzenicę która ma prawie rok i w jej oczach jakbym widział moją babcię, jakby się na nowo narodziła, kiedyś oglądałem taki serial o chłopcu który pamiętał swoje poprzednie życie, zabrali go gdzieś na wyspę i on tam coś kojarzył (tutaj link https://www.youtube.com/watch?v=rCIWEY8W9nI )
@AnonimoweMirkoWyznania: Ok, musimy zacząć od początku i od tego, czym w ogóle jest "dusza". W oryginale w Biblii występują dwa słowa: hebrajskie "néfesz" i greckie "psyché." Analiza kontekstu, w jakim się one pojawiają, wyraźnie pokazuje, że w Piśmie Świętym zasadniczo odnoszą się do: 1) człowieka, 2) zwierzęcia i 3) życia człowieka lub zwierzęcia. W Piśmie Świętym zarówno néfesz, jak i psyché w odniesieniu do ziemskich stworzeń oznacza coś, co jest materialne, namacalne, widzialne i śmiertelne (!). Biblia nigdzie, powtarza, nigdzie nie mówi o nieśmiertelnej duszy, która by opuszczała ciało i ulatniała się gdzieś w zaświaty.

Zapytałeś, czy po wierzymy, że po śmierci dusza trafia do nieba - zobacz na krótki przykład z życia Jezusa,
kiedy po kilku dniach wskrzesza swojego przyjaciela Łazarza. Jak mówi sprawozdanie, nie żył on już od kilku dni, już cuchnął. Jezus przywrócił go do życia. Czy miałoby sens, żeby "ściągał" go z powrotem na ten ziemski padół z nieba? Co z jego "duszą"? Jezus sam powiedział, że Łazarz śpi i że zamierza go obudzić, po czym go wskrzesił.

I jeszcze krótki cytat z Biblii: Kaznodziei 9:5 "Żyjący wiedzą, że umrą, ale umarli nic nie wiedzą ani nie mają już żadnej nagrody, bo cała pamięć o nich idzie
  • Odpowiedz