Ehh.. Właśnie się dowiedziałem, że mój kolega zginął wczoraj w wypadku na autostradzie.
Był 10 lat ode mnie starszy, ale jak byłem młody gówniarz to dawał mi dobre rady i naprostował mnie trochę. Szczególnie że od młodego nie miałem ojca bo wcześnie zmarł.

Przepraszam za tą prywatę, ale jest mi cholernie przykro..

#zalesie #smierc #wypadek #polskiedrogi
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy też gdy byliście młodsi zdawało wam się, że jesteście nieśmiertelni? Że jesteście "protagonistami" tego świata? Może nie tak wyraziście, ale czy gdzieś tam z tyłu głowy u was pojawiła się taka myśl? Mam wrażenie, że wielu z nas kiedyś w życiu miało takie wrażenie, że wokół niego kręci się ten świat. Smuci mnie strasznie rozczarowanie takich osób gdy są blisko śmierci, gdy zdają sobie sprawę z tego, że są jednak nic
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SoHonestOpLazyEnigmaticRear: Za dzieciaka miałem poczucie, że śmierć i ból nie dosięgnie mnie, ani w pierwszej kolejności - moich bliskich. Jakież było moje rozczarowanie, gdy poznałem smak straty. Od tamtej pory zdarzyły mi się noce, w których byłem niezwykle blisko w sposób mentalny z nieuchronnym końcem. Teraz przynajmniej nie boję się tego, że kiedyś zniknę. I nie żyję w błędzie, że będę długo. Bo może mnie nie być nawet jutro.
  • Odpowiedz
Cos nie moge spac to napisze takie wypociny. Mirki czy Wy tez tak boicie sie smierci? Mnie strasznie przeraza to ze np pewnej nocy zasypiasz i juz sie nie budzisz, a co z wszystkimi niezalatwionymi sprawami, planami wakacyjnymi, przyszlym spotkaniem z chlopakiem czy ogolnie jakimis smieszkami z kolezanka albo planowaniem swiat z mama () Bywaja noce ze ten strach mnie tak dopada ze leze i rycze ze wolalabym
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach