Mam 26 lat i od ponad pół roku coraz częściej myślę o tym, co dzieje się z nami po śmierci. Coraz bliżej mi do wniosku, że może po prostu jest pustka – jak przed naszymi narodzinami, światło gaśnie i tyle.
Wiem jednak, że każdy może mieć inne zdanie, a jedyne co jest pewne, to że na 100% tego nie wiemy. Jestem ciekaw waszych opinii.

#przemyslenia #filozofia #smierc
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dawidm999: to mając 26 przeszedłeś na drugą stronę lustra i świat na zawsze stracił kawałek swojej magii. Jeszcze kilka takich przemyśleń i zrozumiesz dlaczego starzy ludzie bywają tacy zblazowani :p
  • Odpowiedz
poczytaj do kogo ten post jest kierowany to skonczyc pierd#lic a nie cringe


@ziomal7264351: typie, koło kurki mi lata twoja prywatna wojenka z jakimś innym wujkiem, który nikogo. Naruszasz normy społeczne mówienia o obcych i o zmarłych, twoje tłumaczenia są żenujące. Wystarczająco jasno tym razem, skoro aluzji nie chwytasz?
  • Odpowiedz
Czołem, czy ktoś wie jak załatwić, żeby po śmierci być na 100% skremowany? Najważniejsze jest, że nie ma kontaktu z dalszą, ani bliską rodziną, więc raczej nikt nie będzie wiedział o śmierci.

#pogrzeb #prawo #smierc
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@patrycja-hotala: oddaj swoje ciało na uniwersytet medyczny.
Potwierdzasz u notariusza, zgłaszasz się do uniwersytetu, dostajesz certyfikat i tyle. Po śmierci biorą cie na dwa trzy lata do nauki, później kremują i organizują pochówek, ceremonia jest wspólna dla większej grupy donatorów.
Ogólnie polecam, wszystko za free tyko koszt notariusza ok 30pln
Tylko są dwa haczyki, nie można się samemu odwalić i drugi to taki, że przed śmiercią nie możesz być w
  • Odpowiedz
Jak byś wymusiła brak pogrzebu to najlepsza opcja - nikt o tobie nie zapomni bo będą Cię mijać codziennie idąc do pracy. Co prawda jakiś pies może ukraść Ci nogę. Są minusy... są minusy...
  • Odpowiedz