@_____________________: Hej. Mnie to spotkało 3 lata temu. Nie chciałem nowego żeby właśnie za x czasu nie przeżywać ponownie żałoby po odejściu. Sprawdziła się u mnie opieka nad psami. Ludzie wyjeżdżający czy potrzebujący aby ktoś zajął się ich psem na określony czas. Najczęściej u mnie w domu :) mam już stałych bywalców, ale zdarzają się też pieski na okres jednorazowy. Jest to jakiś wypełniacz no i nadal masz kontakt z
  • Odpowiedz
@_____________________: właśnie zajmowanie się tymi pieskami. A gdy ich nie mam akurat pod swoimi skrzydłami to druga praca. Tak jak koledzy pisali - wypełnić swój czas maksymalnie. Jak jeszcze masz w pracy kontakt z dużą liczbą ludzi to tylko na plus. Potrafi to wyłączyć całkowicie myślenie i analizowanie, odpalanie starych klisz w głowie. Do tego z partnerką się wspieramy więc ciężko jest na początku, natomiast później "czas lezczy rany". Wszystkiego
  • Odpowiedz
@zdechla_ryba_dorzecza_dolnego_Nilu: ten kadłub z włókien węglowych "stukał" dość głośno, szczególnie po misji nr 80. Stuki były coraz głośniejsze i występowały coraz częściej.

Nigdy się tego nie dowiemy ze 100% pewnością, ale w ostatnich minutach życia musieli to stukanie/trzaskanie słyszeć bardzo głośno i niemal cały czas.
O ile pasażerowie mogli nie wiedzieć lub nie rozumieć co to znaczy, o tyle Rush i Nargeolet musieli mieć świadomość, że to kostucha puka w
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam dylemat. Zakładając, że jestem jedynym bliskim swoich rodziców, powinienem ich pochować w miejscu, w którym mieszkali większość życia, czy w miejscu w którym ja mieszkam? Za pierwszym wariantem przemawia oczywisty fakt, że tam mieszkali i tam powinni zostać pochowani. Za drugim to, że mi będzie wygodniej i będę mógł bardziej dbać o ich grób.
#smierc

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: o ile nie planujesz ich otruć, to raczej nie umrą w tym samym czasie. Więc najpierw matka będzie odwiedzać grób ojca (ew. odwrotnie, ale to rzadszy przypadek, bo kobiety żyją dłużej). No to chyba wypada ojca pochować blisko matki. Zresztą to ona zdecyduje. A potem logiczne jest, że drugiego rodzica grzebiesz obok pierwszego, bo po co dojeżdżać w dwa miejsca?
  • Odpowiedz
Macie jakąś mentalną sztuczkę na wypadek, gdybyście na starość mieli przez chorobę wylądować na łóżku (szpitalnym, domowym) i cierpieć w bólu? Czy da się jakoś wtedy tak zignorować ból, żeby mimo wszystko szło się skupić na czymś, co by odwracało naszą uwagę? Np. czy da się dojść do takiego poziomu, żeby mimo potwornego bólu i dyskomfortu, móc czytać książkę, albo grać w gierkę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pewnie wielu kojarzy użytkownika @JohnnyPomielony, niestety mam wiarygodne informacje które potwierdzają że Andrzej zmarł miesiąc temu w wypadku samochodowym pod Poznaniem. Zostawmy mu internetową świeczkę i módlmy się z jego rodziną w tych ciężkich chwilach AMEN🙏🕊️
#mecz #pilkanozna #fcbarcelona #realmadryt #smierc #wypadek #poznan
Kriten33 - Pewnie wielu kojarzy użytkownika @JohnnyPomielony, niestety mam wiarygodne...

źródło: y38p7lhwme051

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Już napotkałem na 3. osobę (obywatelstwa polskiego), której ktoś bliski zginął po zostaniu ochotnikiem w Ukrainie. Przykra sprawa. Tym bardziej, że gość osierocił dwójkę dzieci.

@AdamF_OG:
Totalny debilizm, chłop miał dwójkę dzieci, a mimo to pojechał ginąć za cudzy kraj?
Tak się kończy jak niektórzy wezmą zbyt serio medialną histerię "jak Ukraina upadnie to Polska na 100% zaraz będzie następna"
  • Odpowiedz