Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamileon25-2: oni rozumieją, po prostu chcą żebyś się odczepił i sobie wegetował z dala od nich. Jak nie masz wyglądu to zostaje Ci tylko bycie hiperdynamicznym, jak nie jesteś taki to koniec
  • Odpowiedz
@kamileon25-2:

a ludzie, którzy mówią ci „po prostu się z tym pogodź, znajdź sobie hobby”, nie rozumieją, jak głęboko brzydota przenika całe twoje doświadczenie życiowe.


Ale co mają ci powiedzieć? Jak masz aparycje Quasimodo, to its over. Wtedy pozostaje ci jedynie przełknąć gorzką prawdę, pogodzić się z tym, że najprawdopodobniej do końca życia będziesz sam i spróbować nauczyć się z tym żyć. (właśnie przez znalezienie chociażby hobby, które odciągnie myśli
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: dla mnie sylwester to był prawie jak każdy inny dzień w roku. Nigdy nie zostałem zaproszony do kogoś na sylwestra od samego młodziaka aż do teraz - aktualnie mam 25 lat. Dla mnie przyjęcie BP to był naturalny krok bo ja się z tym spotykam na co dzień. To co tam jest napisane to doświadczam każdego dnia i to w negatywnym sensie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
✨️ Czy #blackpill to skrajny pogląd w polskiej manosferze?
Czy w polskiej manosferze #blackpill nie jest czasem zbyt skrajny? Bo to że wygląd jest ważny to wiadomo od tysiącleci, nic nowego. To że na ulicy można spotkać przystojnych gości to też nic nie znaczy, skoro można spotkać 5x tyle przeciętnych i nadal mają partnerki. Często czytam, że te wszystkie pary znajomych, sąsiadów, w pracy, na ulicy które widzimy
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To że na ulicy można spotkać przystojnych gości to też nic nie znaczy, skoro można spotkać 5x tyle przeciętnych i nadal mają partnerki


@mirko_anonim: milion razy było już pisane: blackpill nie mówi nigdzie że normiki nie mogą wchodzić w związki, tylko że widząc związki na ulicy nie widzisz ich prawdziwej natury. niech jakis moderator to przyklei na belke tagu bo ile można powtarzać.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Co za odwracanie kota ogonem, jak zawsze.

Liczy się tu i teraz, nie to co 'było kiedyś'. Ludzie są w związkach które mają X/XX lat. Już nawet różnica 5 a co dopiero 10 lat to się robi niebo a ziemia w temacie 'rynku' matrymonialnego. Tym bardziej jeżeli jesteś facetem po 30. To raz.
Dwa, nawiązując też do pierwszego, mówimy o 'puli' kobiet wolnych. Kogo interesują te zajęte? Chyba jakiś
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: good luck

Jako chłopak ktory przeżył podobnie trudną drogę i jest około dekadę starszy mogę ci powiedzieć że da sie znaleźć szczescie i spokoj.
I nke pchaj sie w rodzicielstwo za wszelką cenę. Lepiej nie być rodzicem wcale niż być rodzicem złym
  • Odpowiedz
nie wiem jak poszło by mi z dzieckami, ale z wychowaniem psów nieskromnie powiem, że radzę sibie całkiem ok. Siebie też tam jakoś ogarnąłem, wiec jesli schematy sa podobne, to pewnie bym to ogarnął.


@mirko_anonim: nie są.
Poziom trudności wyższy a najgorsze że rachunek za każdy twój błąd to już nie ty będziesz płacił.
  • Odpowiedz
@tyrytyty:

sądzi że mi się nudzi


Nic takiego nie zakładałem. Oczywiście, że to substytut, tak samo jak kociecko i psiecko, pytanie czy widzisz inną alternatywę dla chociażby chwilowego zaspokojenia tych potrzeb.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: plan ogólnie dobry ale dam ci jedną radę; przygotuj się na to że nic się nie stanie od razu, i przygotuj się na porażki.
Jeśli mimo małych porażek i powolnego postępowania planu będziesz go kontynuował to bardzo poprawi się twoje życie
  • Odpowiedz