@MrSknerus: Nie ma czegoś takiego jak "związek to tylko dodatek, zajmij się sobą". Mówią to osoby które są w stałych związkach i dla nich miłość i troska od drugiej osoby to codzienność, ja sam nie wyobrażam sobie życia bez drugiej osoby i mimo że mam pasje oraz umiem się zająć sobą to bez niej, życie byłoby nudne. W wolny weekend z kim bym pojechał na rybki?
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dużo gorsze od nie posiadania dziewczyny w ogóle, jest bycie z nią, a potem tego utrata. Wspomnienia i świadomość, co się straciło, ryje beret w stopniu nieporównywalnym. Zwłaszcza, kiedy człowiek wie, że bycie z kimś to dla niego, serio, swego rodzaju cud. I jeszcze jej ostatnie słowa przed wyjazdem, że wiele mnie czeka, że przecież kogoś poznam... dla niej to bardzo proste, zupełnie oczywiste, bo jest ładna i inteligentna, za to dla
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak to moja ex z dalekiej Azji mi tłumaczyła, że ludzie przychodzą i odchodzą i to tylko rozdział w życiu, od dwóch lat nie mogę wyjść z depresji i chyba lepiej być samemu
  • Odpowiedz
@Bipolar-: nie w tych czasach teraz trzeba zapieprzac aby zarobić i spłacić kredyty oraz utrzymać status. Przyjaźnie to mają patusy przy wódeczce ale tylko do momentu gdy jest co polewać.
  • Odpowiedz
@Povsajo: To jedyny serial, jaki w życiu obejrzałem (17 lat temu w ramach powtórki do matury). Polecam ze względu na świetne kreacje aktorskie Jerzego Kamasa, Bronisława Pawlika i Włodzimierza Boruńskiego.
  • Odpowiedz
#samotnosc #nerwica #introwertycy Ten paradoks jest przeokrutny. Z jednej strony ludzie/kontakty z nimi mnie męczą. Z drugiej w momencie gdy od nich odpoczne czuje potrzebe kontaktu z wąską grupą przyjaciół/bliską osobą.. ehhhh
A rzeczywistość jest taka że nie licząc kilku odstępstw(które jednak celowo uznaje za odstępstwa).. od 2 lat nikt ze mną nie spędzał czasu z dobrej woli ehh.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ff99pl: Nie ma tutaj żadnego paradoksu. Są ludzie, którzy chcą za dużo, za bardzo i za długo albo zwyczajnie robisz z nimi coś, co nie sprawia ci przyjemności. Nie męczą cię oni, ale robienie rzeczy wbrew sobie, ale błędnie uznajesz to za nieodłączną część kontaktu z ludźmi.

Może też chodzić o niewyznaczanie granic, brak asertywności - brak sprzeciwu i branie całej winy na siebie, przypisywanie sobie winy.
Załóżmy, że ktoś mówi ci
  • Odpowiedz
Też tak mieliście że w wieku nastoletnim mama, babcia, ciocia mówiły wam teksty w rodzaju "ooo jaki przystojny kawaler, panny będą się uganiać"?


@PiesekKrolowejElzbiety: nigdy mi tak nie mówiły, ani matka ani babka ani ciotki. Od początku wiedziały, ze isover dla chłopa
  • Odpowiedz