#anonimowemirkowyznania
Mirki-single bez spadków i pomocy rodziny - jak radzicie/radziliście sobie z kwestiami mieszkalnymi po wejściu w dorosłość? Przeszliście na wynajem mieszkania, oddając pół wypłaty, czy męczyliście się dłużej na wynajmie pokoju, żeby szybciej zebrać na swoje? Wiadomo, że w pojedynkę jest dużo trudniej, zwłaszcza, że samemu trzeba cały wkład własny zebrać.

Jestem niedługo po skończeniu studiów (25 lvl), pracuję od roku na cały etat (w czasie studiów dziennych tylko dorabianie w mniejszym wymiarze godzin na bieżące wydatki), zbieranie oszczędności przy zarobkach na entry-level idzie jak krew z nosa. Wynajmuję pokój, żeby zmniejszyć koszty utrzymania i odkładać więcej, ale zaczynam się zastanawiać nad sensem, bo komfort takiego mieszkania z obcymi jest bardzo niski. Nie mam partnera, więc z kosztami życia muszę radzić sobie sama, a one w dużym mieście powalają. Zarobki może w ciągu 1-2 lat wzrosną znacząco, ale nie w tym momencie.

Co radzicie - męczyć się dalej, żeby za 2-3 lata jednak kupić już swoje gniazdko, czy już teraz wynająć mieszkanie za te 2,5k kosztem dłuższego oszczędzania? Ogólnie rozchodzi się o kompromis między komfortem mieszkania a nienabijaniem niepotrzebnie kieszeni innym.
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OP: > predzej kogos poznasz i bedziesz w zwiaku niz bedziesz czekac 2-3 lata odkładając
@14Sowa: Przez 25 lat się nie udało, to już te kilka lat nic nie zmieni. Pogodziłam się ze swoim losem i staram się radzić sobie sama. Dzięki, chyba faktycznie jeszcze lepiej trochę się przemęczyć teraz w pokoju, bo później to już tym bardziej będzie ciężko. A tak mam chociaż dodatkową motywację do dalszej nauki,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Skąd czerpać energię do życia będąc osobą samotną? Znam te mądrości, że nie powinno się szukać szczęścia w innej osobie i że trzeba być samemu ze sobą szczęśliwym. Żyję tak latami, jasne można tak żyć, jestem przyzwyczajony, ale to na dłuższą metę coraz bardziej doskwiera. Budzisz się rano i tak naprawdę nie masz chęci wstać, bo wiesz że czeka Cię kolejny zwykły dzień. Czy dzień roboczy czy wolne - żadna różnica. Siłownia, jazda na rowerze, piłka, jakieś elektroniczne zajawki nie sprawiają, że czuję satysfakcję. Cele życiowe/zawodowe nie zmieniają nic. Co z tego, że będę miał nieco lepsze zarobki powiedzmy kawalerkę, potem coraz większe mieszkanie na własność (ogólne wątpię w to, ale jest to jakiś cel). Żyje teraz w 1 małym pokoju i co to za różnica. Lepsze auto? Mam 20-letnie, które się nie psuje i w zupełności wystarcza..

#samotnosc #przemyslenia #rozwojosobisty #rozwojosobistyznormikami #zalesie

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Skąd czerpać energię do życia będąc...

źródło: comment_1639236663jBRCKdcvweG9EDtcrzGAta.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@diagnoza-przegryw ty im powiedziałeś i nie odpowiedziały czy przeszedłeś obok w milczeniu jak parówka? Facet który nie jest zdolny do podjęcia jakiejkolwiek akcji jest bardzo nieatrakcyjny i nudny w oczach wszystkich, nie tylko kobiet
  • Odpowiedz
@diagnoza-przegryw one pewnie powiedziały "widziałaś tego anona ze szkoly? Nawet cześć z siebie nie wydusił"
Nie oczekuj dup podanych na tacy skoro nigdy się nie przyjazniliscie. Wy macie nasrane w dupach, uważacie ze takie rzeczy się wam należą, bo tak.
  • Odpowiedz
Sobota, normictwo i julki właśnie szykują sie na imprezke i chlanie, a chłop będzie w samotności puzzle z Marvela układać, śmiechu warte.

Inb4 zaraz jakis oskarek napisze, że on zazdrości, bo też by chciał posiedzieć w domu, ale koledzy sie obrażą jak na impreze nie pójdzie
#przegryw #samotnosc #autyzm
Revvvvvvvvvvvvvvvv - Sobota, normictwo i julki właśnie szykują sie na imprezke i chla...

źródło: comment_1639232863eXB99kz7CFx0uebYtDMkMW.jpg

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O ja #!$%@?!!! Wiecie kogo spotkałem ku*wa w Biedronce jak byłem godzinę temu? Agusie!!!!() (dla nie wiedzących o co chodzi) pół roku temu poszedłem do biedry i zobaczyłem najpiękniejszą dziewczynę świata. Od tego czasu chodziłem tam codziennie,nawet po #!$%@? byle sobie na nią popatrzeć,puszczałem nawet ludzi przed siebie w kolejce żeby popatrzeć na jej śliczną buzie() jak jeszcze
kke22 - O ja #!$%@?!!! Wiecie kogo spotkałem ku*wa w Biedronce jak byłem godzinę temu...

źródło: comment_1639170310MTbXLIJpoC6koSpl4IziF0.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i mogę codziennie chodzić do biedry( ͡° ͜ʖ ͡°)


@kke22: To najważniejsze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Powodzenia, nie stresuj się przed nią. To zwykła dziewczyna, mimo że szalenie piękna. Może akurat będzie normalna, bo pracuje w biedrze i nie ma bezpośredniego kontaktu z julkowym światem?

A co do wyścigu, to oby wygrał najlepszy

  • Odpowiedz
Mirki, napiszę Wam o pewnej sytuacji, która niezwykle mnie niepokoi.

Na mojej ulicy mieszka chłopak, jest w mniej więcej moim wieku (22-24). Odkąd pamiętam biedak zawsze chodził sam, palił gdzieś papierochy albo jadł frytki z maka, ubrany na czarno albo w wojskowych ciuchach, zgarbiony i zawsze wydawał się smutny. Chyba miał też jakichś krzywych starych, nie wiem, tak słyszałem. Mam wrażenie że się wszystkich bał, w tym mnie. Nie znam perypetii jego życia ale zawsze szkoda mi go było.

Kilka dni temu kilkadziesiąt metrów od jego kamienicy, w godzinach wieczornych z dachu rzucił się chłopak w wieku 23 lat. Trafił do szpitala w stanie krytycznym. Nie wiem czy żyje.

Cholera
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehhh teraz chłop mieszka z rodzicami, to przynajmniej ktoś się tam szwęda po domu i jakoś tak namiastkę rodzinnego ciepła czuć. A za niedługo chłop pójdzie na "swoje" (czyt. wynajmowane mieszkanie) i żywej duszy poza chłopem nie będzie. Listonosz przyjdzie raz na ruski rok albo dostawca pizzy a tak to nikt....
#przegryw #depresja #samotnosc #ehhhhhhhhhhhhh
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moja kwarantanna trwa już od tygodnia. Co to za piękne uczucie budzić się bez budzika, nie musieć tyrać pełnych ośmiu godzin w kołchozie na produkcji i myśleć, czy na 5 minutowej przerwie iść się wysikać, czy zapalić. Tak samo z oddawaniem stolca, ile było tych momentów, kiedy złapało mnie zatwardzenie podczas początku kwarty w kołchozie to myślałem, że z bólu tam zejdę. A tak to nie dość, że w domu jest cicho,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@error4O4 ja właśnie zawsze żeberka piłem albo dołożyć te parę groszy i kupić namysłow nasłuchałem się tego harnaś ice tea i mnie chęć naszła ttasznie się dzisiaj rano czułem po tym harnasiu glłowa tak bolała ze masakra
  • Odpowiedz
I pomyśleć, że najgorsze lata przede mną, będę patrzeć jak te wszystkie "szare myszki" są demoralizowane przez oskarów.
W dodatku wieczna samotność, brzemię #!$%@?, choroby psychiczne wyrządzone przez przeszłość, to wszystko będzie narastać.
Pociąg już odjechał. It's over.
#przegryw
#depresja #samotnosc
DamianeX1X - I pomyśleć, że najgorsze lata przede mną, będę patrzeć jak te wszystkie ...

źródło: comment_1639089409BuJwzP3LF8aZyCgDbJNKNy.jpg

Pobierz
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skazani na #!$%@?

@DamianeX1X: niezły pomysł na film, taki z górnej półki - ambitny, wizjonerski dramat psychologiczny dotykający tych najwrażliwszych strun naszej #!$%@? rzeczywistości Anno Domini Generation YZC, wywalający kawę na ławę, bez cenzury i poprawności.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@DamianeX1X: jestem w takiej samej sytuacji. Najlepszym wyjściem jest mieć pieniążka. A jak się nie ma pieniążka to dużo kolchozic. Przynajmniej nie ma za dużo czasu na myślenie i feelsy a jak już wpadnie pieniążek z kolchozenia to można kupić fajen kąkuter i grać w różne gierki, pojechać w środku nocy do maka i przeleciec rondo bokiem i życie jest piękne ʕʔ
  • Odpowiedz
@aadrion123: nie do końca jest to możliwe, wiem z własnego doświadczenia. No bo cały czas z tyłu głowy ma się świadomość niespełnionej potrzeby posiadania partnera/partnerki, przyjaciół itd. Ale nawet jeśli nie do końca, jednak jest to możliwe. Przede wszystkim - nie pozwolić sobie na rozmyślania, a zatem robić różne rzeczy, które zajmą umysł, pracować nad czymś, uczyć się nowych rzeczy, zapewniać sobie rozrywki, generalnie - angażować się w coś, być
  • Odpowiedz