W sumie melanż, podróże i laski to kiepski sposób na radzenie sobie z depresją i samotnością w wieku 30+. Nie kiedy wszyscy Twoi kumple są w związkach, a nawet nie ma już jak poznawać nowych, zresztą i tak są oni w związkach i zamiast włóczyć się z tym jednym, dziwnym singlem w towarzystwie po barach, to wolą spędzić wieczór w domu.
Dla studentów jestem za stary, ciekawostka, a nie kolega.
Mam jeszcze
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od co najmniej późnego dzieciństwa jestem samotnikiem, w tym okresie mojego życia, moje relacje z rówieśnikami zaczęły stopniowo zanikać, a umiejętności społeczne słabnąć. Nigdy nie miałem prawdziwych przyjaciół, a od jakiegoś czasu nie mam z nikim kontaktu poza najbliższą rodziną, z którą mieszkam. Odwykłem od ludzi, nawet już nie czuję potrzeby nawiązywania relacji, unikam ich, bo jestem świadomy tego, że zbyt znacząco odbiegam od innych
#przegryw #depresja #
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pomimo całego mojego #!$%@? i #!$%@? społecznego kiedyś przez chwilę miałem jakieś (bardzo) skromne życie towarzyskie i w końcu nawet babę
był to wprawdzie związek dwójki skrajnych piwniczaków i od pewnego momentu zrobił się dość toksyczny i ogólnie ludzie zaczynają robić takie rzeczy kilka lat wcześniej
ale no był
i miałem okazję doświadczyć chyba większości normicko-związkowych czynności typu
chodzenie za rączkę, obściskiwanie na ławce, wspólne wyjście do sklepu/knajpy/kina/muzeum/koncert/ślub, wspólny wyjazd wakacyjny, wspólny sylwester, oglądanie razem blok ekipy, zasypianie i budzenie się wtulonym w kogoś i wgl
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Może i nie jestem jeszcze całe szczęście bezdomny, ale jak różnie to bywa jestem aktualnie już lesie. Kupiłem prowiant na dziś. Zapłaciłem 26,80zł za:
4x Piwo
2x Mini pizza 170g
1x normicki tiger
1x Kwaśne żelki
Teraz wracam do koczowania, bo co mi innego zostało, a taki oskarek teraz pewnie siedzi z julką na Balearach.
DamianeX1X - Może i nie jestem jeszcze całe szczęście bezdomny, ale jak różnie to byw...

źródło: comment_1657635875lVNSxl2Bwvo82rYD6A7TZW.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: Jak masz jakies pieniadze, to #!$%@? z kraju do pracy (polecam orderpicker). A jak nie masz to zarob troche w jakilkowiek sposob, 700zl wystarczy na transport i jedzenie na 2 tygodnie, i tez #!$%@? z kraju. Darmowa rada, oczywiscie nie #!$%@? hajsu na lewo i prawo po tym. Zarobisz, poznasz ludzi, whatever, lepsze to niz uzalanie sie i chlanie samemu i zdychanie. Bardzo duzo moze sie zmienic w twoim
  • Odpowiedz
Od tych trzech lat codziennie czuję, że marnuję swoje miejsce na tym świecie. Chciałbym zostać prawnikiem, aby przywrócić chociaż kszty sprawiedliwości na tym świecie, albo pilotem. Zawód prestiżowy, niesamowite płace i zapierające dech w piersiach widoki. Niestety, obecnie nie mam siły dosłownie na nic, walczę z dwoma uzależnieniami i codziennymi myślami samobójczymi. Jestem bardzo samotny, patrząc na moich rówieśników korzystających z życia, dokształcających się itp. A ja co? Widocznie jestem za coś
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że wymieniałem wiadomości ze swoją nieistniejącą dziewczyną i że miałem się z nią jutro spotkać. Przez jakieś dwie sekundy po przebudzeniu nawet w to wierzyłem, nie wiedzieć czemu. Ale po chwili dotarło do mnie, że to przecież niemożliwe, jakbym dostał lepę na ryj. Dlaczego tylko w snach mogę być szczęśliwy?

#depresja #samotnosc ##!$%@?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Często przejawia się wątek słynnego mieszkania z rodzicami, że podstawą do wyjścia z przegrywu jest usamodzielnienie. A ja wam opowiem moją perspektywe gdzie od paru lat mieszkam sam, utrzymuje się sam. Jestem samodzielny, nie mam w domu syfu jak z wykopowym memów a wręcz przeciwnie. Ogarniam gotowanie, sprzątanie. Urządziłem sobie przez ten czas mieszkanko pod siebie, mam nowe meble, sprzęty.
I wiecie co mi to dało? no nic, po prostu siedzę w pustym mieszkaniu zamiast w pokoju rodziców. Nikt mnie nie odwiedza bo nie mam nikogo w swoim życiu. Próby poznawania poprzez internet spełzły na niczym, na apkach czekam na pare całe tygodnie żeby nawet nie dostać odpowiedzi. Looksmaxxing też dawno zrobiony.
Jestem jakiś tier wyżej od przegrywa mieszkającego z mamą? raczej tier niżej bo taki poziom izolacji to już kompletna abominacja.

Jeśli chodzi o słynną terapie to korzystam i wydałem już kilkanaście tysięcy zliczając dekade u terapeutów i psychiatrów, kilka pobytów w szpitalach psychiatrycznych więc w tym kierunku również działam.

Zrozumcie,
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LatajacyJeczmien: Znam czarodziejów siedzących na discordzie, którzy mieszkają ze starymi. Co to niby ma do rzeczy? xD
No fajnie mieszka się samemu ale jeśli jesteś piwniczakiem to po wyprowadze będziesz tylko bardziej odizolowany. Jak ktoś to znozi to git, słabsze osoby mogą się tylko przekonać co do myśli samobójczych bo mieszkanie samemu daje ogromne możliwości w tej konfiguracji.
  • Odpowiedz
Ten świat jest obrzydliwy, a z rzadka zdarza się ktoś wspaniały. Ten świat mógł opierać się na fotosyntezie, a opiera się na przelewaniu krwi. No i uczą nas na niebieskich kompletach. Muszą uczyć, bo okrucieństwa pojąć nie sposób. Uczą nas, że najwłaściwsza i jedyna religia to mizantropia przełamywana empatią i współczuciem"
#przegryw #samotnosc #depresja
depresyjnydziad - Ten świat jest obrzydliwy, a z rzadka zdarza się ktoś wspaniały. Te...

źródło: comment_1657566148NMVLzN9rE0bl2kDqaYEgrA.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PepeSpinXD a w świecie nie ma problemu? Świat który jest tak ułożony, że dobre życie mają brutalni, bezwzględni i psychopatyczni ludzie, a najgorzej mają ci wrażliwi czy empatyczni chyba nie jest dobrze zbudowany
  • Odpowiedz
Właśnie zadzwonił do mnie mój #rozowypasek z którą byłem od pół roku w związku (poznana na #tinder) komunikując, że chce zakończyć naszą relację.
Jeszcze w piątek leżała obok mnie po miłym zbliżeniu i mówiła jak to super, że jestem jej chłopakiem, że gdy była małą dziewczynką to w głowie miała obraz chłopaka z takimi cechami jak ja. Nigdy nie było sytuacji, że „bolała ją głowa”- przeciwnie, dla mnie było to wręcz za dużo, czasem nawet już nie domagałem i piłem żeń-szeń na skok libido (ogólnie polecam). Krótko mówiąc- było po same kule, wcześniej byłem raczej piwniczakiem, nawet komplementowała mnie że od #seks urosły mi pięknie pośladki ( ͡° ͜ʖ ͡°) Po wszystkim wolałem wręcz spędzić dzień-dwa u siebie w domu z książką, oglądając mecz, grając na gitarze czy iść na piwo z kumplem.
Jest między nami siedem lat różnicy, jestem przed trzydziestką. Przez weekend była na wyjeździe w koleżankami w Trójmieście, zazwyczaj jak czy ja czy ona byliśmy gdzieś na wyjeździe, to podsyłaliśmy sobie jakieś zdjęcia, czy pisaliśmy do siebie, teraz zupełna cisza. Wiedziałem, że może być coś nie halo . Aż w końcu dziś zadzwoniła i powiedziała że nasz relacja it’s over.

To straszne, że kilka dni wcześniej jest wobec mnie czuła, wyuzdana, jestem całowany, komplementowany, spełniane są różne zachcianki a przychodzi poniedziałek i nagle zostaję potraktowany jak jakiś odpad. Bez powodu- ani razu się nie pokłóciliśmy, zawsze byłem wobec niej w porządku. Wręcz, #!$%@?, byłem za dobry. Ale miałem swoje zdanie, umiałem uderzyć pięścią w stół czy uargumentować
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Adek92: klasyk, koleżanka w pracy że zasługuje na kogoś lepszego, bo ty zarabiasz przeciętnie i dasz jej przeciętne życie, a chłopak Magdy to w ogóle ma super prace, jest wysoki, przystojnym, kupił SUVa za 200k z salonu, stawia dom pod miastem za milion (na 30 lat kredytu) i w ogóle wakacje 3-4 razy w roku, Teneryfa, Bali, Madagaskar i Japonia. No i ona tez mogła by se znaleźć takiego jak
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Czy jest jakiś nurt w psychologii gdzie nie trzeba o sobie opowiadać? bo podobno są różne #pdk . Poszedłbym do psychologa bo mam na pewno nie jeden problem ale dla mnie jest to jest czysta abstrakcja że będę komuś opowiadał o swoich problemach. Ja zawsze ukrywam swoje emocje przed innymi. Rodzinie czy bliższym znajomy opowiadam co najwyżej jakieś drobne problemy. I wiem że zaraz ktoś mi napisze żebym się nie przejmował bo to praca dla psychologa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#psychologia #psychiatria #depresja #samotnosc

---
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Zakończyłam ponad pięcioletni związek po tym jak były już chłopak zrobił mi straszne świństwo, a moja kocia przyjaciółka umiera na raka i w tym tygodniu będę musiała się z nią pożegnać, bo nie chcę, żeby cierpiała. Jestem sama, boli jak cholera. Wiele w życiu przeszłam, ale to mnie dobija. Wiem, że kiedyś będzie lepiej, bo zawsze jest, chociaż aktualnie trudno mi w to wierzyć. Chciałabym przestać czuć, bo bardzo boli.

#anonimowemirkowyznania #zwiazki #rozowepaski #niebieskiepaski #rozstanie #samotnosc #bol

---
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 27
Mirki, nie ma kto jakiejś 80-90 babci czy dziadka któremu pomarli już wszyscy rówieśnicy ale chciałby sobie jeszcze pogadać z jakimś rówieśnikiem i narzeka na samotność? Mam taką 90-letnią babcie, może jest ktoś po waszej stronie z takim samym problemem i chęcią pogadania, to by się zrobiło im kontakty na Skype czy coś? Czy Mirko pomoże w tym zadaniu?
#babciachcepogadac #mirabelkopomusz #samotnosc #niewiemjaktootagowac #
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziwi mnie trochę podejście ludzi do tematu samobójstwa i śmierci ogólnie. Jak już w jednym wpisie wspominałem rozmawiałem na ten temat wiele razy zarówno z członkami rodziny jak i lekarzami, czy psychologami.

Wychowywałem się w rodzinie katolickiej. Na przestrzeni lat wykształciłem jednak swój światopogląd i definiuję siebie jako agnostyka. Niemniej jednak w rozmowie z rodziną zawsze przewija się motyw wiary, życia wiecznego, nieba, piekła itp. Długo z nimi rozmawiałem i próbowałem nim jakoś wytłumaczyć, że na świecie jest ponad 4000 religii i to tylko kwestia wiary. No ale to jak gadanie do ściany, więc dałem sobie spokój. Ciekawa jest również kwestia egoizmu z mojej strony. Kiedy ja mówię, że chcę się zabić, oni nazywają mnie egoistą, bo matka trafi do psychiatryka, brat będzie miał traumę do końca życia, wpędzę dziadków do grobu itd. Natomiast kiedy oni chcą żebym żył na siłę i cierpiał, tylko po to, żeby im było dobrze, to wcale nie jest egoizm.

Można powiedzieć, że w pewien sposób fascynuje mnie śmierć. Z tego powodu zacząłem zgłębiać wiedzę na ten temat. Czytam różne artykuły naukowe, badania, eksperymenty, oglądam filmy, słucham wypowiedzi lekarzy, naukowców. Near death experience wydawało się intrygujące ale jak się okazuje ten sam efekt można uzyskać stymulując odpowiednie obszary mózgu albo za pomocą substancji takich jak np. ketamina. Większość ludzi nauki jest tego zdania, że po śmierci nie ma po prostu nic.

No
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nieironiczny: powinno być prawo do eutanazji w godnych warunkach, za pomocą substancji zapewniających lekką i szybką śmierć. A nie skazywanie ludzi, żeby gdzieś pokątnie popełniali samobóje, najczęściej w drastycznych okolicznościach i w aurze potępienia. HA TFU na n0rmickie społeczeństwa i ich durną afirmację życia - życia, które najczęściej to oni ludziom uprzykrzają i niszczą
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 30
@michau507: myślę że to działa jak lekcje w szkole. Gdy lekcja jest ciekawa to nie patrzysz na to ile zostało do końca bo chcesz w niej uczestniczyć choć wiesz, że kiedyś się skończy. Gdy lekcja jest #!$%@? to czekasz do dzwonka i odliczasz każdą minutę przeklinając nauczyciela.
  • Odpowiedz
Pisałem kiedyś z dziewczyną na #tinder. Była sporo młodsza - chyba z 4 czy 5 lat. Początkowo była bardzo zaangażowana w pisanie. Sama pierwsza napisała. Sama wymyślała tematy żeby podtrzymać pisanie. Chyba nigdy tak zaangażowanej dziewczyny tam nie spotkałem.
Pewnego razu zapytała co się stało z moją byłą dziewczyną. Dlaczego już nie jesteśmy razem.
Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że nigdy nie miałem dziewczyny. Że całe życie jestem sam (mam 30 lat). Rano po tej rozmowie pary już nie było.
Połączyło nas na tinderze znowu po jakiś 2 miesiącach. Przywitałem się. Zapytałem czy mnie pamięta. Usunęła parę bez słowa.

Wniosek jest taki, że jeżeli jest się w takiej sytuacji jak ja to nie ma co mówić prawdy tylko trzeba zmyślać. Chociaż i to później dziewczyna może zweryfikować dowiadując się od rodziny podczas rozmowy. Sytuacja bez
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@awitampanstwa: mogła stwierdzić, że kłamiesz ( ͡° ͜ʖ ͡°). Albo stwierdziła "skoro żadna Cię do tej pory nie chciała to jesteś zje*any". Na takie pytania odpowiada się "to trudny temat, nie chcę o nim tutaj pisać, ale chętnie opowiem Ci o tym w cztery oczy ( ͡° ͜ʖ ͡°)".
  • Odpowiedz