#anonimowemirkowyznania
Osiągnął ktoś z was ostatni etap? Utknąłem na pierwszym. Chodzę smutny, przybity, zgorzkniały. Życie nie ma dla mnie sensu i czuje się przytłoczony. Nie potrafię się odnaleźć w dzisiejszych czasach. Gdy przyszła pandemia to czułem się jak Cottard z Dżumy - satysfakcjonował mnie ten chaos, dotyczasowe zasady został wywrócone do góry nogami, zmieniły się prorytety, nikt nie zwracał na mnie uwagi, nie wiem czemu ale czułem się jakoś lepiej
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Osiągnął ktoś z was ostatni etap? U...

źródło: comment_1672153005SGtOu5ce831AVIl7Ztxt40.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

BiałogłowyDyrygent: @aHmuX: Nie gadałem z nikim bo nie umiem dobrze zaprezentować tego co mi siedzi w głowie. Sam też nie wiem o co mi chodzi dokładnie. Jestem jakimś połączeniem choleryka, melanchilika, romantyka z overthinkingiem. Na tyle inteligentny by wypunktować wady tego świata i dostrzec to czego normalnie ludzie nie dostrzegają ale na tyle głupi by się tym wszystkim przejmować. Nie wiem na ile moje spostrzeżenia to faktycznie wady tego
  • Odpowiedz
Na tyle inteligentny by wypunktować wady tego świata i dostrzec to czego normalnie ludzie nie dostrzegają ale na tyle głupi by się tym wszystkim przejmować. Nie wiem na ile moje spostrzeżenia to faktycznie wady tego świata a na ile biorę za dużo na siebie. Generalnie chciałbym umieć mieć wyj3bane.


@AnonimoweMirkoWyznania: Każdy myśli, że jest tym inteligentnym: Polak pracujący na magazynie w Holandii, stereotypowa Grażyna piorąca mężowi majtki, przegryw z Wykopu,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Po wielu latach związku zostawiła mnie dziewczyna a wymówką było pewne nieporozumienie. Kiedy próbowałem ratować związek, wynająłem mieszkanie żeby w końcu wspólnie zamieszkać i rozpocząłem procedurę budowy domu pod koniec przyszłego roku (wtedy też miały być oświadczyny), to okazało się że już kogoś ma i go kocha. Podejrzewałem, że ktoś się pojawił bo relacja zaczęła się psuć w ostatnich miesiącach, nie próbowała się dogadać i w pewnym momencie bez
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Po wielu latach związku zostawiła m...

źródło: comment_1672141930m2TChkM4mMN8zYWy3qNGIm.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kobieta, niczego innego się po nich nie spodziewaj. Jeśli ona staje się dla ciebie całym światem, ty stajesz się dla niej nikim. Sam przerabiałem, widziałem jak przerabiali inni. Teraz już tylko przedmiotowo.
  • Odpowiedz
Ehh jakoś tak pusto mi teeaz mentalnie. Kolejne święta minęły. Ciekawe czy ostatnie. Niedługo najgorszy dzień w roku, sylwester. Boję się tego dnia. Za każdym razem wówczas mój umysł nachodzą przerażające myśli. Nie raz płakałem pijany na swoim tarasie patrząc na fajerwwrki, drąc się ile mogę, śmiejąc się jak cholerny joker. Rok temu zdemolowałem sobie mieszkanie pod wpływem ataku żalu i złości w sylwestra. Upiłem się też do nieprzytomności. W tym roku
Van-der-Ledre - Ehh jakoś tak pusto mi teeaz mentalnie. Kolejne święta minęły. Ciekaw...

źródło: comment_1672109404l9giVBBEBiEUcHUkm2mnGM.jpg

Pobierz
  • 57
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Van-der-Ledre: najgorszy dzień w roku to wigilia. Sylwester jest lepszy. Nie śpij dzień wcześniej i 31 grudnia pójdź spać o 22, to może nawet nie zauważysz i nie usłyszysz Nowego Roku.
  • Odpowiedz
@OstatniRomantyk92: nie, a jestem już po 30. W sumie to nawet bym się wstydził teraz tak powiedzieć któremuś rodzicowi, jakaś blokada, mimo, że ich kocham i nie było nigdy jakichś kwasów xD. Chyba kwestia właśnie tego, że w domu nigdy nikt nie okazywał sobie jakoś specjalnie uczuć.
  • Odpowiedz
nie, a jestem już po 30. W sumie to nawet bym się wstydził teraz tak powiedzieć któremuś rodzicowi, jakaś blokada, mimo, że ich kocham i nie było nigdy jakichś kwasów xD. Chyba kwestia właśnie tego, że w domu nigdy nikt nie okazywał sobie jakoś specjalnie uczuć


@Tenczlowiektutaj: u mnie było podobnie ale jak byłem mały to mama często przytulała.
Pamiętam parę lat temu obejrzałem jakiś dokument z jakimś ćpunem z patologicznego domu.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Dlaczego w tym kraju tak ciężko poznać kobietę? Ja rozumiem, że wiek robi swoje bo trzeba się ograniczać do #tinder i szukać głównie w pracy ale żeby aż tak było źle? Jestem normalny, staram się dbać o zdrowię więc ćwiczę. Pracę mam ogarniętą i nie narzekam. Nie jestem typem ponuraka ale też nie jestem infantylny. Mam jakieś swoje hobby i marzenia, któe powoli realizuje. Nie jestem napaleńcem,
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Dlaczego w tym kraju tak ciężko poz...

źródło: comment_16720988052thftvYSWKvBVWgk7leqDF.jpg

Pobierz
  • 60
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OstatniRomantyk92: całe szczęście rząd pomyślał o tym problemie i sprowadza do p0lski dziesiątki tysięcy jurnych arabów i hindusów. Znając miłość polek do każdego faceta, który nie zna języka p0lskoego, choćby był najbardziej oblesnym goblinem, to można podejrzewać czym to się skończy dla rynku ruchalniczo-zwiazkowego
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Samotność i uczucie zmarnowanego życia

Mam 32 lata. Od pół roku korzystam z pomocy psychiatry i psychoterapeuty w związku z lękami i obniżonym nastrojem. Poniższy temat oczywiście poruszyłem też na wizytach u tych osób, ale chciałbym prosić także o Wasze komentarze.

"Na papierze" moje życie wygląda dobrze. Mam pracę, która sprawia mi przyjemność, świetnego szefa i wystarczające zarobki, które zapewniają mi bezpieczeństwo finansowe. Na zdrowie też nie mogę narzekać, mimo że
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Weź poproś swoją tera, aby popytała czy gdzieś w okolicy nie ma zapisów do grupy terapeutycznej, ewentualnie może dołączysz do już istniejącej. Na terapii grupowej najszybciej podszkolisz socialskilla.
  • Odpowiedz
No i zapowiada się kolejny sylwester spędzony sam. Miałem ambitny plan znaleźć na jakimś badoo albo tinderze jakąś laskę, zaprosić na sylwestra, wynająć apartament w centrum wojewódzkiego i miło spędzić noc. Ale po dniu pisania na następny dzień już zero kontaktu bo już inny zdążył napisać to po co będzie pisać do mnie. Życie kolejny raz zweryfikowało i będę siedzieć w domu i słuchać muzyki na youtubie.
#przegryw #sylwester
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@piotrullo: Jak masz hajsy to zorganizuj sobie jakaś wycieczkę. Ja 6 lat z rzędu siedziałem w domu sam w sylwestra a teraz (mieszkam za granica) na szybko zorganizowałem sobie wyjazd do Krakowa. O 23:30 dopiero ląduje samolot powrotny także będę zajęty ale chociaż tydzień miło zleci
  • Odpowiedz
Na wfie zawsze byłem brany na koniec. Nie umiałem grać w nic (dzisiaj też). Często nie znałem zasad czy nawet faktu istnienia jakichś dziecięcych zabaw. Nawet w kartach nie ogarniałem popularnych nazw jak wino czy gier jak makao. Teraz wiem, że przyczyną tego stanu rzeczy było mieszkanie na zadupiu.

Moi rodzice wynieśli się z wojewódzkiego na zadupie, gdzie na początku były dosłownie 4 domy na horyzoncie. Do granicy miasta jest może 5
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kamil150794: @Szary_Anon: Miejsce zamieszkania nie było bezpośrednią przyczyną, ale jestem pewien, że jest to co najmniej 30% składnik. Teraz, w dorosłości, zmiana miejsca nic nie pomoże, bo to, że pójdziesz na basen nie znaczy, że nagle magicznie zaczniesz pływać. Ale w przeszłości - daję sobie rękę uciąć - mieszkając w cywilizowanym miejscu moja młodość i w konsekwencji teraźniejszość wyglądałyby dużo lepiej.
  • Odpowiedz
@kamil150794: @ToJestNiepojete: Ja bym pewnie był przegrywem wszędzie, bo tak jak u Kamila, inni jakoś potrafili się ze sobą przyjaźnić.

Jedyne czego żałuję, to tego, że nie miałem możliwości zapisania się na jakiś sport. Byłem bardzo dobry na bramce i gdybym miał możliwość trenowania, to mógłbym grać w piłkę zawodowo. Może jakiejś wielkiej kariery bym nie zrobił, bo jestem zbyt niski (184 cm), ale do Ekstraklasy kto wie,
  • Odpowiedz
Skoro nigdzie nie wychodzę na sylwestra, to może się przynajmniej zapiszę do jakiejś pracy dorywczej i sobie dorobię. Zazwyczaj w noc sylwestrową stawki są wyższe niż w inne dni
#przegryw #samotnosc #sylwester
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Moje zmagania z depresją trwają i wiem, że to będzie długa walka. Powróciłem do miasta na stare śmieci, sama myśl owego powrotu napełniała mnie niepewnością i stresem. Ale przyznać trzeba, że odpocząłem trochę przez te dwa tygodnie L4 od psychiatry - wróciłem do domu i chodziłem z psem, dużo czytałem robiąc notatki, zagłębiałem się w sferę ducha (fascynujące rzeczy od hermetyzmu po różokrzyż, dużo by pisać...) próbując odnaleźć Boga, nawet mało leżałem
budep - Moje zmagania z depresją trwają i wiem, że to będzie długa walka. Powróciłem ...

źródło: comment_1672074131qYjMgUE2OwDbU8XTAxRX4z.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep: Zbyt wielkie słowa na zbyt słabego człowieka. 
Musisz zrozumieć, że jeśli szukasz boga, a miałbyś tabletkę, która uczyni cię pięknym i szczęśliwym to nie wolno ci jej połknąć. 
Życie nie należy do ciebie, to ty należysz do życia. Posłusznie przyjmij swoje poddaństwo, zamiast marzyć o uwolnieniu.
  • Odpowiedz
Wiecie dlaczego jestem na 100% pewny, że umrę samotnie? Praktycznie każda kobieta chce mieć dziecko. Część kobiet twierdzi, że nie chce mieć dzieci "NIGDY", ale najczęściej są to młode juleczki, które robią karierę w korpo. Chcą się wyszaleć i podupczyć w mieście wojewódzkim. Z czasem robota w korpo spowszednieje, uroda zacznie maleć, juleczka przekroczy 30 lat, dorośnie i nagle okaże się, że jednak chce założyć rodzinę i mieć dzieci. Ja mam dziedziną
dziobnij2 - Wiecie dlaczego jestem na 100% pewny, że umrę samotnie? Praktycznie każda...

źródło: comment_1672070919Augt3yrtQ5cn2nCFEqs9ZB.jpg

Pobierz
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dziobnij2: otóż to. Nie daj się zwieść. Patrząc na te wszystkie feministki i jak są gotowe się pokroić za aborcję, można pomyśleć że większość Polek to ateistki co nie chcą dzieci. A jak przychodzi co do czego "no ale dwójkę dzieci chciałabym mieć" "no ale ochrzcić trzeba no i chciałabym ślub w kościele mieć, koleżanki miały"
  • Odpowiedz
@dziobnij2: mam znajomą z klasy. Grzmocila się na imprezach aż furczalo. Znalazła młodego beciaka i złapała go na dzieciaka w ostatniej chwili ona 33lata( ͡° ͜ʖ ͡°) a tak całe życie była przeciw zachodzenia w ciążę.
  • Odpowiedz
Powiedzcie mi jedną rzecz, bo chyba nadal nie potrafię tego zrozumieć..
Dlaczego dziewczyny wracają do swoich byłych mimo, że ci je skrzywdzili?
Nie wiem, byli chamami dla nich albo po prostu źle je traktowali w taki sposób, że mocno im spadła samoocena i nabawily się jakichś mniejszych lub większych problemów psychicznych albo problemów w relacjach związkowych albo nawet i je po prostu zdradzili
Dlaczego tak jest? Co je do tego pcha? Strach przed
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiecie co jest najgorsze w fobii społecznej?
Czas który przelatuje przez ręce.

Nie pójdziesz zapytać sąsiada o coś, bo musisz być w odpowiedniej fazie na to, jak akurat nie jesteś, to musisz wymyśleć co będziesz mówić, jak, przeanalizować czy akurat nikt Ci nie w-------i w drodze do drugich drzwi z klatki a pewnie zejdzie na tym tydzień lub dwa gdzie inaczej po prostu to w 5min o pomyśleniu o tym załatwiasz.

Jak idziesz do punktów
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Próbowałem w niedzielę zastosować się porad @Tata_Kasi i @Pavulenko spod mojego wpisu. Mega ciężka sprawa. Człowiek idzie przez miasto i wszędzie, ale to dosłownie wszędzie widzi gdzieś swój cień sprzed lat, który x lat temu robił coś w danej lokalizacji - zakupy, spacerował czy (to najgorsze) szedł z jakąś różową.

Próbowałem nie myśleć, odwracać głowę i skupić się na nowym celu w 2023 r. tj. poprawie kondycji fizycznej, ale
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Całe życie się z tym spotykam. 200% prawdy. Dzisiejsze różowe patrzą na chuopa jak na produkt ze sklepu. Ma posiadać takie-a-takie funkcje, a do tego zawsze działać i być na każde zawołanie. Chuop nie ma uczuć, nie ma myśli. Ma działać jak odkurzacz czy czajnik do gotowania wody. Pstryk i robi to, czego oczekuje różowa. Jak się zepsuje, to na śmietnik i następny.

#przegryw #samotnosc
truchuo - Całe życie się z tym spotykam. 200% prawdy. Dzisiejsze różowe patrzą na chu...

źródło: comment_1672022320sd8hCpDn7P2oHQibMWrYsa.jpg

Pobierz
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@truchuo: z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie wszystkie dziewczyny takie są, choć wiadomo, że jest bardzo dużo takich roszczeniowych księżniczek, zwłaszcza szukając w internecie. Niestety 80% tych fajnych, wrażliwych i kochających dziewczyn jest zajęta
  • Odpowiedz