na dzisiejszej #terapia dowiedzialam się, ze moja #samotnosc nie bierze sie tylko z tego, ze jestem biedna i skrzywdzona, ale tez mam w niej swoj udzial i nieswiadomie do niej dążę, a moje zachowania mogą być niezrozumiałe dla innych.
niby człowiek wiedział, a jednak się łudził.
#psychologia
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@njdnsjdnjs: chciałem tylko ci potwierdzić, że takie autodestrukcyjne zachowania są faktem, ludzie je mniewają i terapia powinna ci pomóc sobie z nimi poradzić. Pierwszym krokiem jest konfrontacja, którą przechodzisz. Trzymaj się, a ja trzymam kciuki za ciebie i terapeutę.

  • Odpowiedz
@tellet dobra zamknij ryj już, srencja atencja

@njdnsjdnjs twój wpis trafił w sedno, ostatnio coraz częściej dostrzegam że świat nie jest p------y i ludzie nie chcą dla mnie źle, tylko ja jestem pełen podejrzliwości i, jakby to ująć - "gotów do ucieczki" .
  • Odpowiedz
Miał ktoś tak że miał dobrą pracę, jakąś ścieżkę kariery przed sobą ale z uwagi na samotność w życiu osobistym i narastające zaburzenia psychiczne z tego powodu nie był w stanie kontynuować pracy i jest na #neet #przegryw #samotnosc #depresja
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak sobie pomóc?

Trochę o mnie. 23 lata, pracuję i studiuję zaocznie. Mam bardzo duży problem z nieśmiałością i samotnością. Mówiąc w skrócie jestem sam jak palec. Nie, nie to że nie mam dziewczyny. Ja nie mam ani jednej osoby którą mógłbym nazwać znajomym. Co gorsza chyba wiem dlaczego ich nie mam – nie mam zainteresowań ani pasji. Po przyjściu z pracy/uczelni siadam przed komputerem i tak właściwie to przeglądam bezmyślnie jakieś fora
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Akira: być może na twojej uczelni panowały inne zasady. U mnie siedzimy zazwyczaj po te 10 godzin, uczelnia bardzo zwraca uwagę na nieobecności. Kilka osób już odpadło z powodu nieobecności, więc reszta wolała się dostosować. Teraz wygląda to trochę inaczej bo studia już kończymy i zajęć mamy mniej. Mimo wszystko nie rozmawiamy ze sobą.
Jak napisałeś o planowaniu urwania się z zajęć, wspólnych obiadach czy wyjściach wieczorem to mnie zatkało.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ale ze mnie loser. Przeglądam socjale starych znajomych (FB, IG, Linkedin) żeby sprawdzać co u nich no i sam nie mam życia prywatnego i to moje okno na świat i stwierdzam, że tylko ja przegrałem. Mówię "znajomych" na osoby, z którymi spędziłem jakiś czas na etapie edukacji czy pracy, bo nigdy specjalnie znajomych nie miałem.
1) Kariera - każdy jakieś fajne stanowisko i ciepła posadka w korpo: IT,
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ale ze mnie loser. Przeglądam socjale starych...

źródło: hS0mFr

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nigdy nie byłam towarzyska, ale od około roku straciłam zupełnie zainteresowanie ludźmi na żywo i każda rozmowa wymaga ode mnie wielkiego wysiłku, najchętniej bym całe dni siedziała w domu i nie widziała się z nikim na żywo, ale niestety pracuję na open space

#samotnosc #s----------e #oswiadczenie
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehh, dobrze, że na początku tego roku spełniłem po kilku latach swoje marzenie i pojechałem do LA. Nie patrzyłem wtedy już na nic podejmując decyzję. Po śmierci kolejnej osoby bliskiej, po tej całorocznej traumie, walce, nie mogłem tu żyć. Miałem dosyć tych ścian, okolicy, widoków. Wszystkiego do tego stopnia, że przez kilkanaście dni nie wychodziłem z łóżka, gniłem.

W sylwestra miał być over gry. Śmierć tej osoby była kilka dni przed wigilią, taki
Van-der-Ledre - Ehh, dobrze, że na początku tego roku spełniłem po kilku latach swoje...

źródło: 1000020069

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PawelW124: Jest kilka dzielnic, miejsc w które nie warto się zapuszczać. A miasto samo w sobie jako ogół jest wedle mnie dosyć czyste i bezpieczne. Bez problemu w nocy można sobie chodzić, nikt nikomu krzywdy nie robi. Bogate dzielnice jak takie BWH czy wzgórza Hollywood to inny świat, takie crem dela creme wszystkiego co najlepsze. Narkomani czy bezdomni są, ale ktoś kto nie wie gdzie przesiadują nie zauważy tak tego.
  • Odpowiedz
Chłop w piątek postanowił posprzątać ojcu garaż, dół i górę. Zacząłem od góry. W piątek kilka godzin, w sobotę kilka godzin, w poniedziałek kilka godzin, dziś trochę krócej ale też z 3-4h i jutro będę kończył. Zanim zaczniecie mówić, że byście ogarnęli w jeden dzień to nie, nie ogarnęlibyście, bo tam był taki syf, tyle sprzętu + w każdym wiadrze nakićkane wszystkiego co się da, więc wszystko to przebierałem - małe gwoździe
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Remus00: Też to odkryłem - ograniczenie wykopu mocno poprawia samopoczucie. Sam od jakiegoś czasu mam z-------l w pracy, często na wolnym też muszę coś robić, siłownia, rower, a w przypadku gdy mam chwilę to sobie w coś zagram. Zmęczenie powoduje, że rzadko czytam tag i jakoś tak lżej na psychice. Nie jest kolorowo ale no lecą te dni sobie i w zasadzie to mam wszystko w dupie i sobie żyję
  • Odpowiedz
Zadam głupie pytanie z racji tego, że wiadomo jaki to jest tag.
Ale czy też macie tak, że czujecie się kompletnie biedni w sensie bezsilni/bezradni w każdym elemencie swojego życia z naciskiem na brak relacji międzyludzkich? Przytłacza Was absolutnie wszystko - cała ta toksykologia codziennego szarego życia? W relacjach międzyludzkich nie wiecie, co robicie źle, ale bardzo się staracie coś z tego trwale zbudować, a nie wychodzi z tego nic? Staracie się
r.....9 - Zadam głupie pytanie z racji tego, że wiadomo jaki to jest tag. 
Ale czy te...
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: Ja właśnie teraz sobie uświadamiam że to jest już over, że nic juz w życiu nie zmienię na tyle gdzie mógł bym żyć na innej trajektorii społeczno życiowej. Jedyne co mogę to nie s-------ć tego co mam, jednak moja psychika różnie działa w sytuacjach stresowych. Brak pcczucia bezpieczeństwa od małego wyryło na mojej psychice trwały ślad, gdzie ani terapia ani farmakologia nie spowodowały że mogłem powiedzieć że przezwyciężyłem swoje
  • Odpowiedz
ty raczej duży jesteś, chodzisz na silownię,


@Runaway28: ehh i to jest najgorsze, w peaku gnębienia to jakoś z 140-150 na klatę robiłem, te oskarki co mnie tyrały, zwłaszcza taki jeden przez którego autentycznie do szkoły się chodzić obawiałem to z 60kg ważył, teoretycznie mogłem go podnieść i do śmietnika w-----ć a i tak nigdy nic nie zrobiłem, śmiechu warte...
  • Odpowiedz
@John_Edgar_Hoover uczę się nazw, w tym łacińskich, grzybów i roślin, które są jadalne, które są w jakiś sposób wyjątkowe, porównuję do dawnych lat, uczę się który ptak odpowiada za który śpiew, leżę na drzewie i wsłuchuję w wiatr bujający jego gałęziami, oglądam chmury dla inspiracji na obrazy, macam ziemię/trawę i staram skupić tylko na tych doznaniach, układam wiersze w głowie które nigdy nie przejdą na papier
  • Odpowiedz
@John_Edgar_Hoover: Jeśli nie słuchawki, to książka. A jeśli i nie książka (bo np: pada) to czasami udaje mi się trochę poafirmować, a czasami nie i myśli błądzą od głupiej do głupszej. Ale nie z gatunku ponurych. Raczej głupio pozytywnych
  • Odpowiedz
Przestaję się dziwić starym ludziom którzy ględzą i zagadują każdego w miejscach publicznych byle se tylko z kimś porozmawiać. Jakby nie wykop to też by mi pewnie o------o z tej samotności. Daję mi to jakąś namiastkę "rozmowy" z drugim człowiekiem

#przegryw #s----------e #fobiaspoleczna #samotnosc
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 43
@zielonykszak: nooo, też się kiedyś w--------m jak jakaś babcia podczas płacenia przy kasie w Biedzie opowiada jakieś pierdoły kasjerce. Ale wlasnie jak zdałem sobie sprawę, że to pewnie przez straszną samotność i to być może jej jedyna okazja tego dnia aby z kimś pogadać to inaczej na to patrzę.
  • Odpowiedz
że to pewnie przez straszną samotność


@pwone: Samotność to jedno ale czasami największym problemem jest nie to że się nie ma z kim porozmawiać ale że ma się poczucia że dana osoba choćby z grzeczności cię wysłucha. Kasjerka to robi bo musi ale czasami nawet mając rodzinę można czuć się nierozumianym czy wręcz olewany. I już mi nie chodzi o jakieś patologie.
  • Odpowiedz
najgorsze w byciu przegryw najbardziej boli że c---a kogokolwiek obchodzisz, przy najgorszym wypadku to się potwierdza. w sumie siedziałem 7 msc w domu i wpadło 3 razy zacnych ziomków z wypoku, raz do szpitala i 2 razy do domu. kumpel z którym znamy się od 1 podstawówki wpadł 2 razy, rodzona siostra i kumpel od przedszkola teoretcznie najlepszy kumpel oboje nie znaleźli ani pieprzonej godziny już nie mówię żeby wpadli ale zadzwonili
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

tak ciężko do kogoś napisać?! no i wpadł raz na chwilę ziomek z roboty.


@mati1990: Tak jak ci tu wyżej napisali, czy ty się z nimi też kontaktowałeś? Utrzymałeś ze swojej strony relację?

Ja z wiekiem widzę że relacje i kontakty społeczne muszą działać w obie strony i to niezależnie czy chodzi o drugą połówkę, kolegów czy nawet rodzinę.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Panowie mamy nowy cel, wychodzimy z przegrywu! Musimy grać według naszych zasad. Każdy daje z siebie wszystko, serce i charakter do końca bo inaczej życie was rozliczy. A teraz plan naprawczy dla przegrywa:

- zaczynamy od #sport (#silownia, basen, bieganie). Sport wpływa pozytywnie na głowe, na zdrowie, wyrabiasz sylwetkę, łatwiej potem o dyscypline no i wychodzisz z domu przynajmniej, masz jakiś cel. Dla trudnych
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Panowie mamy nowy cel, wychodzimy z przegrywu...

źródło: 18444bddd601beb1f48865e2433868ec21f5eda533911249daa10cee812fb53f

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Potrzebujesz do życia dobrych pieniędzy i lepszej jakości pracy.


@mirko_anonim: Niby tak, ale według mnie nie ma co za bardzo stwarzać sobie presji. Można pracować na magazynie czy produkcji i być wartościowym człowiekiem.

uskuteczniaj #nofap (walenie wywala
  • Odpowiedz