@Rencista_z_przypadku: Też nie mam, mam jedno, ale to nie marzenie, raczej dążenie i mało prawdopodobne, rzeczy to tylko dzieci cieszą naprawdę, czy szmaty, elektroniczne zabawki itp., ja bym się bała z domu pojechać, bo tutaj moje obsesje jakoś realizuje, a tam wszystko by było nie do opanowania, poza tym po co? - tu mnie nic nie podnieca, to niby gdzie by miało? - puste sale miast z obcymi - obojętnymi
  • Odpowiedz
@katka2017: co to może być niech zgadnę , czy to pewnie poznanie miłego , sympatycznego i opiekuńczego faceta ? To masz jeszcze po coś żyć , bo ja to tak się zastanawiam , że przegrałem życie na całej linii . Normalnie z nikim nie rozmawiam tylko na wykop pl wypisuje bzdury z nieznajomy osobami
  • Odpowiedz
@maupishoon: Byłam w takiej pseudo pracy, pierwszej w moim 40 letnim życiu i zetknięcie ze zwykłym życiem rozwaliło mnie całkiem psychicznie - bez większych powodów, tylko przez zwyczajność wszystkiego. Wg mnie życie nie jest piękne - wprost przeciwnie - ale człowiek, raczej, boi się śmierci i najczęściej musi walczyć o byt - więc szarpie się z nim dopóki może. Wieloletnia samotność odbiera życiu jakiekolwiek pozytywy, a często do czasu jej
  • Odpowiedz
@Blueweb: nie tylko normicy. Obserwując tag widać ile tam natalistów. To, że ludziom z tagu nie wychodzi to jedno, ale to ile osób tam wypisuje, że chciałoby rodzine i dzieci jest smutne. Zero myśli, że ich dzieci mogłyby się tak samo męczyć, albo być tymi morderczymi normikami. Zamiast przerwać błędne koło, to mnożyliby się tam wszyscy jak króliki.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: jakąś solidną psychoterapię chociaż z raz w tygodniu musisz znaleźć i zacząć coś zmieniać w życiu. Jak piszesz tak długi chaotyczno-poetycki opis to raczej niewiele osób to przeczyta niestety.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Psychoterapia to pierwszy krok, który może pomóc zrozumieć i przepracować te głębokie emocje. Oprócz tego, zaangażowanie w aktywności społeczne, takie jak wolontariat czy uczestnictwo w życiu parafii, może przynieść nową perspektywę i szansę na nawiązanie relacji.

  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 7
@basicname0 zrozumiałe, nie mając osoby, której można się zwierzyć, dzieli się swoimi emocjami w internecie.
Smutne życie osób samotnych, dynamiczni nie zrozumieją ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@basicname0: myślałem, że napiszesz, coś w stylku "swego czasu tutaj pisywałem, a teraz jestem zdrowym młodym bogiem". Czasami dobrze wrzucić posta w ether. A konfidenci co na wykopie zglaszaja te wpisy na policje, to przewrażliwieni są. Poza tym śmierć w moim odczuciu to skrócenie męki. No po co to zgłaszać?
  • Odpowiedz