To takie filozoficzne, czysto teoretyczne pytanie.
Zakładamy, że zdiagnozowano wam jakiś nowotwór. Jeszcze nie jest za późno na leczenie, ale jeśli odpuścicie to pociągniecie jeszcze maksymalnie rok.
Co robicie w takiej sytuacji? Walczycie ze s--------m, czy cieszycie się, że los podjął "magiczną" decyzję za was i przez pozostały czas żyjecie jakby jutra miało nie być?

#przegrywpo30tce #przegryw #przymeslenia #przemysleniazdupy #blackpill #pytaniedoeksperta
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HuopskiRozum: Walczę, natomiast jeśli jest to rak terminalny (np. rak trzustki/glejak/kości) to lecę na grubo, biorę w c--j pożyczek, wyjeżdżam do Meksyku ćpać towar i r----ć prostytutki zamiast gnić w jakimś hospicjum ze starymi dziadami z klechą nad głową.
  • Odpowiedz
@MargarynaPalma: A c--j mnie obchodzi moja rodzina? Nie mam dzieci, nie mam żony, moja matka to stara alkoholiczka, która zaraz się przekręci, a w kuzynostwo i wujków to mam w------e. Zresztą, zawsze mogą odrzucić spadek (6 miesięcy od dowiedzenia się o powołaniu do spadku).
  • Odpowiedz
Naszła mnie dziś taka myśl, że współczesna gospodarka w dużej mierze opiera się na barkach mężczyzny w średnim wieku, który pracuje w sektorze prywatnym i poprzez podatki utrzymuje funkcjonowanie państwa, w tym stanowiska w budżetówce, emerytury i wiele innych świadczeń.

Dlaczego doszedłem do takiego wniosku? Wystarczy spojrzeć na moje piętro w bloku. W sąsiednich mieszkaniach mieszkają dwaj referendarze sądowi z córką lekarką oraz dwóch emerytów. To skłoniło mnie do refleksji, jak duża
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Naszła mnie dziś taka myśl, że współczesna gospodarka w dużej mierze opiera się na barkach mężczyzny w średnim wieku, który pracuje w sektorze prywatnym i poprzez podatki utrzymuje funkcjonowanie państwa, w tym stanowiska w budżetówce, emerytury i wiele innych świadczeń.


@adam-kwiatkowski783: zdecydowanie marjusz rozwożący śmieci z temu bardziej utrzymuje ten kraj niż referendarz odpowiedzialny za księgi wieczyste :D
  • Odpowiedz
Dlaczego doszedłem do takiego wniosku? Wystarczy spojrzeć na moje piętro w bloku. W sąsiednich mieszkaniach mieszkają dwaj referendarze sądowi z córką lekarką oraz dwóch emerytów. To skłoniło mnie do refleksji, jak duża część społeczeństwa utrzymuje się bezpośrednio lub pośrednio ze środków publicznych

Bo tak jest. Aktualnie te proporcje wynoszą mniej więcej 1:1. Tzn. pracownicy w gospodarce realnej vs emeryci, sektor publiczny, mundurówka itp. To nie jest przypadek, że z normalnej etatowej pracy
  • Odpowiedz
Mały update robię do swoich problemów z leczeniem, w sumie sam już nie wiem czego. Najpierw zdiagnozowana depresja, potem coraz gorzej, zdiagnozowane adhd z podejrzeniem autyzmu. Leczenie jakie przerobiłem to venlafaksyna, bupropion, bromozepam doraźnie, depratal, anafranil nawet trochę. Na adhd to coś na L, potem ten medikinet różne dawki, różne wchłaniania. Staneło na tym że mam depratal 60-90 mg, medikinet cr2 2x dziennie. No i jest do kitu, mam dalej korbę w
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1


@maggotbrain15: Po latach, latach... Leczenia się psychiatrycznie to dochodzę do podobnego wniosku. Pomagało na początku, potem zjazdy, zmiany i problemy. A mam znajomych którym całkiem się odkleiło od leczenia, gość latał po świecie jakieś biznesy robił, teraz boi się wsiąść do samolotu, albo wpada w takie ataki paniki że kilka dni z łóżka nie wychodzi i nic do nikogo nie mówi. Co dalej, ośrodek zamknięty? Boję się że też tak
  • Odpowiedz
@maggotbrain15 @Heinevar spoko koleś prowadzi kanał na yt healthygamergg, btw też jest psychiatra po harvardzie, ale w młodości pojechał medytować do Indii i chciał zostać mnichem, i część z takich hinduistycznych filozofii przekłada na współczesny świat i tłumaczy na swoim kanale. Z tego co kojarzę, to ma też adhd, więc gada dość dynamicznie i nie ma zamuły na jego filmikach :p no i adresowane są głównie do facetów
  • Odpowiedz
Nie wiem gdzie te małpy widzą sens i piękność życia. Rodzisz się, robisz coś, umierasz, a za 100 lat jesteś tylko wspomnieniem i nikt nawet nie wie że istniał ktoś taki jak ty. Ogólnie p------e jest to i prawda jest taka, że ludzie chcieliby popełnić samobojstwo, ale zwyczajnie brakuje im odwagi do tego. #samobojstwo #przegryw #przemyslenia
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ile razy mieliście wizytę policji za pisanie o magiku tutaj i ile razy byliście w psychiatryku? #samobojstwo #przegryw #przemyslenia. Ja raz. Policjanci byli spoko i wyrozumiali, wcale nie chcieli wzywać karetki, tylko, że myślałem że coś mi tam pomogą, to chciałem żeby wezwali. Nic mi tam nie pomogli. Już drugi raz tam nie trafię za uja. Tam nie ma żadnej pomocy, to tylko więzienie dla
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Damski przegryw (który nie istnieje):
- Wyjścia z koleżankami na miasto albo wycieczki
- Grono spermiarzy na zawołanie
- liczne związki w przeszłości
- dobra rodzina, wygodna praca biurowa

Trucel:
isoverr - Damski przegryw (który nie istnieje):
- Wyjścia z koleżankami na miasto alb...

źródło: 4104

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@isoverr: cały damski przegryw sprowadza się do tego, że anetka chce chada, a może mieć maksymalnie normika 7 może 8/10, który nie daje jej 100% satysfakcji. Tylko też trzeba zrozumieć, że anetka ma zerowy pociąg do typów poniżej 7/10, więc i tak nie potrafiłaby wytrzymać w takim związku
  • Odpowiedz
#zalesie #samobojstwo #depresja

wolalbym zezwolenie na eutanazje jak w Holadnii i lek za apteki na to wypisany niz ew. rente, ale jak sie nie ma co sie lubi to trudno, nadal husarskie sredniowecze zywe i to sredniowieczne podjescie do zycia nieuzasadnione wielbienie i kult zycia. slowem tragedia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Urodzony_Kleszczem: u mnie była to bezsenność, po nieprzespanej nocy rano myśli, aby powiesić się w lesie na lince holowniczej od samochodu, ta myśl była dzień w dzień. Do tego całkowity brak apetytu. Dziesiątki wypalanych papierosów.
Zacząłem porządkować sprawy jak wypowiedzenie umowy z dostawcą internetu, wypowiedzenie umowy najmu mieszkania aby z niczym niedokończonym nie pozostawić najbliższych.

Resztkami sił zgłosiłem się na dzienny oddział psychiatryczny, leki+terapia.

Teraz jest sinusoida, raz lepiej raz
  • Odpowiedz
Nic nie widać, trzy ostatnie przypadki ode mnie:
a) przyjaciel mój wziął za dużo na głowę, wyjechał w poniedziałek rano do hurtowni po towar, ale po drodze zawrócił i pojechał do lasu, szukaliśmy go tydzień i znaleźliśmy wiszącego, zostawił żonę, dziecko, dom, biznes.
b) znajomy prowadził biznes, można by nawet powiedzieć, świetnie sobie radził, nie odbierał telefonu, znaleźli go na klamce, był samotny ok 40.
c) znajomy pracował na składzie węgla, któregoś
  • Odpowiedz