Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślicie, że jest szansa by się zeszli a ja na starość odzyskała pełna rodzinę?


@KingaM: za dużo gdybania o innych, za mało dorosłego myślenia
jak chcesz mieć pełną rodzinę, to dobrze wybierz swojego partnera
(hint: pytaj czy zna portal wykop, potem czy ma konto (jeżeli tak - run for the hills, run for your life))

starzy to starzy, może im coś takiego do głowy przyjdzie, to sobie przypomną dlaczego sie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Egroth: współczuję. Ale bądź silny i nie patrz na nich bo oni kiedyś znikną a Ty masz całe życie przed sobą. Myśl o sobie bo oni nie mają i nigdy widać nie mieli zamiaru myśleć o Tobie. Dasz sobie radę tylko w siebie uwierz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jakaś tam karma wraca. Jestem po rozwodzie, mam 35 lat i od czasu do czasu zaglądam na instagrama mojej byłej. Rozwiodła się że mną dlatego że "statusiowalem" i że nie "starałem się wystarczająco". Rzeczywiście osiadłem na laurach ale nie żałuję tego bo fajnie sobie wspominam te lata normalności. Ale jakimś cudem rozwód dał mi kopa którego potrzebowałem. Zarabiam więcej, wyglądam lepiej, wydaje więcej pieniędzy na siebie i podróżuje dużo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Żona jednak miała racje mówiąc, ze się stoczę po rozwodzie. Ostatnio ukradłem cukierka na wagę w Kauflandzie i z premedytacja jechałem na gapę pociągiem i to aż 2 stacje. No cóż, wiadomo przecież, ze bez kobiety facet to margines społeczny i dno moralne. #takaprawda #malzenstwo #rozwod
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Życie mi się zawaliło. W święta zakończył się mój 13-letni związek. Psuło się od kilku dobrych lat, ale w tym czasie mierzyliśmy się z innymi życiowymi problemami, myślałam że to się da jeszcze naprawić tylko musimy załatwić pewne rzeczy. Ale okazało się inaczej, tym razem to definitywny koniec.

Nie potrafiliśmy już ze sobą rozmawiać, ciężko było się dogadać i razem funkcjonować. Tym razem pękło całkowicie. Oboje popełniliśmy błędy, ogromne
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie chcę za bardzo się uzewnętrzniać na wykop….

Ogólnie najgorsze były 2 lata po rozstaniu. Dopiero po kolejnym roku - 2 latach poczułam się prawdziwie wolna i z czystą głową. Szybko jednak się wyprowadziłam, i to do wynajętego pokoju do obcych ludzi - myślę, że to jest najważniejsze w szybszym uporaniu się z żałobą. U mnie jeszcze taka sytuacja, że my się nadal lubimy jako ludzie, kontakt mamy i
  • Odpowiedz