pamietajcie ze #rozowepaski po kilku #zwiazki to tak jak kiedys #roozwypasek po kilku #rozwod.
Takie rozowe sa kompletnie wyjalowione i nie nalezy sie z nimi wiazac dla wlasnego dobrego, są w zasadzie odpadem :/
Jedyne uczucia moze miec rozowa ktora nie byla przerobiona przez kilku typow. Takie po kilku są już puste w strodku, kutangi wyrwały z nich dusze
#niepopularnaopinia #
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smacznyy: nic dodac nic ujać, oczywiscie spierdoxy beda smiedszkowac ze to foliarstwo, ale po latach kazdy dojdzie do takich wnioskow jak napisales. Ludzkosc zawsze o tym wiedziala dlatego piętnowala k------o.
W obecnych czasach 'bezpieczny' s-x jednak wieszkosc rozowych przerabia na takie bezduszne twory, sluzace jedynie do spelnienia seksualnego czadom ktorzy niszczą im dusze i wyrzucają
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Brat mi się rozwodzi. Powiedzcie mi: jak się zachowywać? W ułamku sekundy znienawidziłem swoją bratową. Zawsze była dziwna, ale teraz czuję do niej nienawiść.
Co ciekawe - brat się z nią rozstaje bardzo pokojowo. Waham się, czy też zachować klasę i mieć ją w dupie, czy też iść za głosem serca i emocji i powiedzieć jej wszystko w 4 oczy co o niej myślę itd itd i jawnie jej dać
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Brat mi się rozwodzi. Powiedzcie mi...

źródło: comment_1609979559NlZFa2QHUiGWoUhpXpfc8O.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wykopowa nitka z cytatami o kobietach
(wiele cytatów - kopiuj-wklej z komentarzy użytkowników Wykopu).
*Wpis ma charakter humorystyczny, i nie ma na celu wywoływania kłótni lub obrażania płci przeciwnej*
___________________________________________________________

"Kłótnia z kobietą jest jak koncert. Najpierw nowości, po czym wracamy do
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Zapamiętajcie sobie raz na zawsze. Kobieta po ślubie robi skręt o 90 stopni. Zaobrączkowała faceta, to już połowa sukcesu. Kolejny obrót o 90, wykonuje po urodzeniu dziecka. Od tego momentu mieszkacie z całkowicie inną kobietą, niż braliście ślub. I nie jest to tylko moja obserwacja. 90% moich kolegów ma podobnie. Kilku się rozwiodło, kilku przyprawiono rogi, kilku skoczyło w bok, bo już mieli dość, ale dalej są w związku. Także nie róbcie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 18
No i ja Mirki zawitałem do tematu, 10 lat razem, 8 lat po ślubie, dzieci, i co się dowiedziałem? Że się wypaliło i bierzemy rozwód, trochę informacji pozbieranych, ma innego :) zajebiście zaczyna się rok...
#rozwod #zdrada #zwiazki
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No i ja Mirki zawitałem do tematu, 10 lat razem, 8 lat po ślubie, dzieci, i co się dowiedziałem? Że się wypaliło i bierzemy rozwód, trochę informacji pozbieranych, ma innego :) zajebiście zaczyna się rok...
#rozwod #zdrada #zwiazki
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Andi129: mylisz się, mam życie poza dziećmi, pracuje, mam pasję itd tyle że i one i Ja lubimy spędzać czas razem, idąc twoim tokiem rozumowania, wracasz z pracy, leci syn do Ciebie i krzyczy "tato pobawimy sie?" to odpowiadasz "s--------j, mam ważniejsze sprawy?"
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej, zastanawia mnie jedna sprawa. Jest sobie młode małżeństwo bez podpisanej intercyzy. Jedno z nich daje do wkładu własnego do mieszkania 100k zł, a drugie np. 10k zl. Jak wyglądała by sprawa rozwodu i podziału kasy z mieszkania? Po 50% dla każdego z nich wydaje się być niesprawiedliwe skoro jedno dało 100k a drugie 10k.

#rozwod #kredythipoteczny #kredyty #malzenstwo #intercyza

Kliknij
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#zalesie #zwiazki #rozwod ?

Mąż noe chce ze mna rozmawiac. Brzmi absurdalnie? Ale tak jest. O sytuacji politycznej pogadamy, o psie, o ploteczkach. Ale jak sa wazne tematy (dziecko np) to „nie mam ochoty na ten temat rozmawiac”. A koedy bedziesz mial? Nie wiem! I tak sie bujamy. Mam 34 (on41) lata a zyje z nim jak wspollokatorka. Chodzilismy na terapie prawie rok, przez
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#anonimowemirkowyznania

Mirki pijcie ze mną kompot - od wczoraj jestem znowu wolna (aczkolwiek w moim wieku, już tylko kot mi pozostał, trójka z przodu więc wiadomo, śmieciarka zaraz przyjedzie). Poza standardowymi niespodziankami na sali rozwodowej o których się dowiedziałam jak: drugie dziecko w drodze, rzekoma darowizna byłych teściów na budowę domu, znaczącym obniżeniu się jakości życia mojego byłego (no raczej skoro musi za coś płacić ( ͡° ͜ʖ ͡
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

my nie mamy dzieciaka - on ma 2 letniego syna i drugie dziecko w drodze z żoną kolegi. Aczkolwiek kiedy już wiadomo było, że tamta jest w ciąży (tylko nie wiadomo było z kim ;)) słyszałam w domu "no to teraz nasza kolej, skoro X będzie tatą"..
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Moja mama jest w toksycznym związku z moim ojcem. Stary regularnie przegląda zbiornik i roksę, o czym ona wie i jakoś to sobie usprawiedliwia. Ojciec niemal co wieczór znika w garażu by gadać po kilka godzin ze znajomymi z pracy (głównie jedną kobietą) i chlać do upodlenia. Potem w nocy wraca do domu i zaczyna jej robić wyrzuty o najbardziej banalne rzeczy, wiedząc, że za parę godzin idzie do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: oczywiście możesz próbować ją zachęcać do wyjazdu, ale obawiam się, że będzie to trudne. Twoja mama najprawdopodobniej jest współuzależniona i musi sama to zrozumieć, żeby chcieć się uwolnić. A skoro tkwi w tak toksycznym związku od lat i nawet psycholog nie pomaga to nie bardzo jest tu co doradzać.

Jedyne co możesz zrobić to odciąć się od ojca i trzymać się od niego jak najdalej ¯\(ツ)
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mireczki, powiedzcie co o tym myslicie, bo ja juz sam nie wiem. Mam zone, kotora leczy sie psychiatrycznie od pewnego czasu.
Miewala rozne zaburzenia nastroju i wybuchy zlosci. Byle p------a potrafila ja zdenerwowac. Od czasu leczenia i od momentu gdy zaczela brac leki jest lepiej i to sporo lepiej. No ale jakis czas temu wynikla taka sytuacja, ze cos ja wyprowadzilo z rownowagi. Zaczela krzyczec i k----c w domu. Zabralem
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

OdległyCielak: Jesteś jej mężem, a ona jest chora. Depresja to choroba. Jedni ludzie w chorobie potrzebują by bliscy zmieniali im pampersy, inni potrzebują by bliscy wspierali ich w kontrolowaniu emocji.
A do psychiatry czy psychoterapeuty możesz pójść i otrzymać porady jak się zachowywać wobec żony bez złamania tajemnicy lekarskiej.

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua

  • Odpowiedz
I znowu zbliża się wigilijny czas, którego szczerze nienawidzę. Matka chce żebym na wigilię była z nią, ojciec chce, żebym przyszła do niego. Pójdę do jednego obrazi się drugie, pójdę do obojga, oboje się obrażą. Wypiąć się i spędzać sobie wigilię w samotności?
Pozdrawiam wszystkie dzieci rozwodników ¯_(ツ)_/¯
#rozwod #zalesie #gorzkiezale i trochę #heheszki przez łzy
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach