Mój dziadek kończy dzisiaj 90 lat. Brał udział w II WŚ, uczestniczył w wielu walkach, które potrafi opowiedzieć do dzisiaj z drobnymi szczegółami. Bronił Warszawy oraz innych miast. Z moją babcią są już prawie 60 lat po ślubie, ciągle razem. Jestem dumny jak cholera, dziadek ma nawet czapke wojskową z dziurą po kuli, o mały włos wtedy nie zginął. To jest przykład silnego człowieka psychicznie jak i fizycznie.
Rodzice tak kochają swoje dzieci, że podświadomie woleliby by ich syn pił krew dziewic, był największym szatanem na wiosce i miał własną sektę, niż siedział przy kompie marnował czas na jakimś forum dla #!$%@? i znowu rzucał gacie na podłogę.
Dobra, co się robi w to święto? Jeszcze chwila i zacznę programować, a jednak nie po to przyjechałem do rodzinnego domu. Ale właśnie po co? Proszę, dajcie przykład na rodzinne, prawilne spędzenie święta. #wielkanoc #nudawiecpytam #rodzina #kiciochpyta
Cholera, mam siostrzeńca który jest ode mnie 7 lat młodszy. Gówniarza zawsze starałem się traktować dobrze, ale od jakiegoś czasu traktuje go lepiej niż dobrze, bo zauważyłem, że bardzo się na mnie wzoruje. Styl ubierania, zachowanie... praktycznie cały ja.... no tylko lepiej się uczy i nie chleje wódy tak jak ja to robiłem za czasów #gimbazy xD Wstawiałem się za nim gdy miał spiny z rodzicami, albo kolegami, dołożyłem
@erwit: DOBRZE, ŻE TO NIE BYŁ AUDYT W POLSKIEJ KORPO BO TAM GODZINA CZASU KORPOROBAKA JEST WAŻNIEJSZA NIŻ WSZYSTKIE STĘSKNIONE ZA SWOIMI OJCAMI BACHORY RAZEM WZIĘTE
wierzycie w karmę i energię otaczających nas ludzi? Nie mam tutaj na myśli gadki w stylu The Secret, tylko to jak waszym zdaniem duży wpływ mają rodzice na dzieci i jak wyglądają relacje, gdy są to dwa inne światy (żaden nastoletni bunt).
@MooSK: @SScherzo: Pociągnę trochę temat dalej: No właśnie, co w sytuacji gdy jako jedyny ma się mocno odmienną wizję dalszego życia i jego jakości? Nie mówię tu o młodzieży, ale osobach młodych, które mogą mieć trochę beztroskie podejście, ale już jakieś wyrobione zdanie na temat otaczającego świata i tego jak wokół działają pewne elementy (przedział 20-24 lat chyba najlepiej to określa).
Ja pieprzę, Mirki. Mam 23 lata, dorosły ze mnie chłop. Rano nie miałem czasu, zostawiłem lekki bałagan w pokoju z myślą "OK, spieszę się. Wrócę do domu nocą, to posprzątam." Wracam do domu, a tutaj po raz kolejny wszystko posprzątane + poprzestawiane moje rzeczy. Moja matka sama z siebie robi pokojówkę i na moje wszelkie sugestie w stylu "Mama, nie chce zebys robila to za mnie" reaguje "Łoboże Ty niewdzięczniku, to ja
@ZglaszamToDoProkuratury: Klientem oczywiście jest najbliższa rodzina, ojciec, matka lub dzieci zmarłego, to z nimi wszystko jest załatwiane, spisywane, jeśli chodzi o zasiłek pogrzebowy to też tak to działa. Chociaż rzeczywiście, pytanie ciekawe, ale to tak jak - nie wiem czy to akurat dobry przykład, ale tak mi przyszło do głowy - w przedszkolu. Klientem jest dziecko czy rodzic?
Jak mnie #!$%@?ą tatusiowie, którzy mają jobla na punkcie swoich córeczek, jak czytam o tym co robi z córki "dziwkę" to aż za głowę się chcę złapać ... może zrozumiem to jak dorobię się córki ;p
#rodzina #chwalesie #nostalgia #