nawet i w wyborczej czasami prawdę napiszą

Uważam, że ten świat jest tak poryty bo ojciec jest eliminowany z procesu wychowania
Nawet przez same matki w tzw normalnnych rodzin

Ile to razy widziałem/słyszałem - że on to się nie zna, że szybciej będzie jak ja(matka) zrobię itp itd.
juzwos - nawet i w wyborczej czasami prawdę napiszą

Uważam, że ten świat jest tak ...

źródło: comment_1626250047if65L4fS76yyQsmi6UsLeD.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@juzwos: Miałam tez o tym na studiach, na pedagogice. Matka uważa, ze to ona urodziła, ona wie wszystko najlepiej. A to jest mylne. Ona po urodzeniu dziecka wie tyle samo co facet.
i bardzo często się widzi, ze idzie młoda parka i w końcu ona się czepia i zabiera wózek, bo on zle prowadzi ten wózek xd
Dziecko płacze, ojciec podchodzi zapytac i zaraz leci matka i przytula, bo ojciec
  • Odpowiedz
@juzwos: Jeśli chodzi o różne badania w pedagogice- to na zachodzie matki maja zupełnie inne podejście. Rodzice inaczej planuja wychowanie dziecka, związki sa bardziej partnerskie. To w Polsce tym matkom po urodzeniu odwala i zachowują się jak lochy z warchlakami. „Mam cipe, urodziłam, jestem najlepsza i najmądrzejsza na świecie”
  • Odpowiedz
Kiedy myślicie, że macie przejechane życie obejrzyjcie sobie filmik o dwunastoletnim Krzysiu. Chłopiec mimo porażenia mózgowe zbiera złom i węgiel, żeby pomagać rodzicom, którzy większość pieniędzy przepijają.
Na youtubie można znaleźć jeszcze drugą część jak Krzysiu wyjeżdża na wakacje i najnowszą w której możemy zobaczyć tytułowego Herkulesa siedemnaście lat później.
#bytom #dzieci #rodzina #patologiazewsi #patologiazmiasta #filmdokumentalny
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@breskali: To były dość trudne czasy. MOPS i sądy rodzinne słabo sobie radziły z tego typu problemami. Placówki opiekuńcze pękały w szwach z powodu przepełnienia. Pomoc rodzinie polegała głównie na zasiłkach, albo na zabezpieczeniu dzieci w placówce. Nie było za bardzo pracowników terenowych, fundacje dopiero zaczynały stawiać pierwsze kroki. A Bobrek to było wtedy samo dno piekieł.
  • Odpowiedz
Tak jak piszę @kajka666: w tamtych czasach musieli by pomóc kilkuset jak nie więcej rodzin bo taki widok był na porządku dziennym, wiem co pisze bo kiedyś tam mieszkałem. Pani redaktor zwykła pijawka zgrywali pozory dobrych zrobili reportaż zawinęli siano i już więcej do niego się nie odezwali. Ostatnio była zbiórka dla niego na remont mieszkania i cel został osiągnięty więc nie ma źle @breskali:
  • Odpowiedz
jakies rady co na zaborcza, toksyczna rodzine ktora nie chce wypuscic z gniazda? jestem teraz doslownie ostatnie dni przed rekrutacja na studia i zarekrutowalam sie na jeden kierunek na jednej uczelni, a jak sie nie dostane to rok przerwy po prostu, czy cos. a moja matka na to czy nie moge isc na studia do naszego miasta rodzinnego, ze studia to studia, poziom ten sam, w domu zostaniesz ty se nie poradzisz.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smolldaisy: Skoro nie myślą o tobie to ty nie myśl i nich. Jeżeli dostaniesz się na kierunek w innym mieście to nie patrz na nic. Znajdź sobie pracę, wynajmij coś i nie licz na nich. Potem sobie podziękujesz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Wstydzę się przestawić rodzinie swoją dziewczynę. Rodzice mają ultra prawicowe poglądy ona natomiast całkiem inne. Wiem że z góry zostanie źle oceniona bo nie pasuje do ich światopoglądu. Nie wiem co robić. Jak wy radziliście sobie w takim przypadku?
#rodzina #kiciochpyta

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bin-bash: nie wiesz jacy potrafią być fanatycy. Kiedy pierwszy raz spotkałam babcię mojego chłopaka to mnie wypytywała o poglądy i czy na pewno jestem przeciwko pisowi xD
Ludzie potrafią być naprawdę paranoiczni jeśli chodzi o politykę, więc jeśli jego starzy są skrajnymi prawakami to taka sytuacja może być prawdopodobna.
Dobrze by OP uświadomił swoją dziewczynę jakich ma rodziców by to ona spróbowała uciąć rozmowę w odpowiednim momencie.
  • Odpowiedz
Kaboomm...! Następuje zderzenie światów, kiedy przyjeżdżasz do rodziny, która nie ma na codzień ze sobą małego dziecka i nie wiedzą, że generalnie obowiązuje rozkład dnia ( ͡° ͜ʖ ͡°) Trzeba się wpasować pomiędzy posiłki i drzemki, żeby coś porobić a nie ma szerokości na spontan. Najbardziej zaprawiony w bojach jest dziadek; babcia i wujek mniej ogarniają. Kot ma już dość. Jest śmiesznie ( ͡º ͜ʖ͡
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Nie mam rodzeństwa i czuję się źle z tego powodu.

Mam wrażenie, że gdybym je miała wszystko potoczyłoby się inaczej. Gdy się urodziłam moi rodzice byli w kryzysie. Potem mama poroniła i nie starali się o kolejne. Byli już około 40, więc mogło być ciężej. Siłą rzeczy więc zostałam tylko ja.

Czasem się zastanawiam czy to nie moja wina, choć wiem że to mało prawdopodobne. Czy może ciąża ze mną przyczyniła się do poronienia? Bóg wie.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pytanie #rodzina #dzieci

Wyjasnijcie mi pewna sytuację,bo ja już nie ogarniam, a mianowicie...od 1,5r przyjaźnimy się z dwoma parami (poznaliśmy się przez dzieci w przedszkolu) od tego czasu spędzaliśmy dużo czasu ze sobą np. po przedszkolu na placu zabaw, jakieś wycieczki, jakiś wspólny weekend, wspólna grupa na wasup, a ostatnio te 2 rodziny pojechały na wycieczkę bez nas, nie powiedzieli ani me ani be...staraliśmy się im
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RAMBOnaBOSO:
Druga opcja: Wasze dziecko jest jakieś powalone i ich dzieci na nie narzekają.
Jeśłi opcja 1 to musicie wykazać chęci i coś zorganizować i ich zaprosić
Opcja 2: wasze dziecko jest nielubiane i musicie popracować nad dzieckiem, żeby było względnie normalne.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Z dnia na dzień czuję się coraz gorzej.

Parę lat temu zauważyłem pewne zmiany-męczyło mnie praktycznie wszystko, każda praca jaką wykonywałem sprawiała, że przez następne dwie godziny leżałem na łóżku i umierałem.
Poszedłem do lekarza, zrobiłem kompleksowe badania. Lekarka stwierdziła że mam grube dupsko, obtłuszczoną wątrobę

Mniej
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, co sądzicie o #mlm? Obawiam się, że siostra mojego #rozowypasek przepadła w tej sekcie „ekskluzywnych” kosmetyków. Co nie przyjedziemy to suszy nam głowę o robieniu super biznesu i p------i o niezależności XD

Krótkie bio: 30 lat, 4 dzieci, bezrobotna, jedyne czym się zajmuje to wożeniem dzieci do przedszkola lub do dziadków i spamowaniem Instagrama swoimi super ideami jak wyrwać się z wyścigu szczurów, przeplatając webinarami o tym jak nawilżać cerę XD

Nie ma innego tematu niż jej „biznes” mimo że niejednokrotnie jej mówiliśmy że to scam i że jednak więcej w to wkłada niż wyciąga a przy okazji traci w oczach wszystkich dookoła, bo każdego probuje w to wciągnąć.
chauffeur - Mirki, co sądzicie o #mlm? Obawiam się, że siostra mojego #rozowypasek pr...

źródło: comment_1625759985xmfHMf0mWUsJJQLfIOHD7J.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
#zwiazki #zalesie #logikarozowychpaskow #rodzina #rozwod
Mam tutaj konto jako różowa ale chce to napisać anonimowo.
Mam kochającego mnie męża, dwójkę dzieci i odwaliłam totalne g---o.
Zdradziłam mojego faceta, jeszcze jak by to był romans to może to bym przeżyła.
A ja jak głupia popuściła szpary w Mielnie na wieczorze panieńskim mojej przyjaciółki - zresztą połowa dziewczyn jest świadkiem tego aktu.
  • 44
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W mojej rodzinie mężczyźni tradycyjnie żenili się i robili sobie dzieci grubo po 30, czasem i po 40.

- mój prapradziadek urodził się w 1840 roku, jako dziecko mógł poznać jeszcze starszych ludzi pamiętających Rzeczpospolitą szlachecką. A w momencie wybuchu amerykańskiej wojny domowej czy Powstania Styczniowego był niewiele młodszy ode mnie

- jego najstarszy syn, a mój pradziadek urodził się w 1889 roku, w tym samym roku co Hitler. A w czasie odzyskiwania przez Polskę niepodległości dobijał już do 30

-
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rruuddaa: To niestety jest spory problem w Polsce. Wojna i komuna wszystko przetasowała, masa ludzi straciła swoje korzenie i albo nie wie co robili ich przodkowie, albo nie chce o tym mówić.

- masa repatriantów przewożonych na tzw ziemie odzyskane była brutalnie odcinana od swoich korzeni, często też wynaradawiana (jeśli mieli ukraińskie/białoruskie/litewskie pochodzenie)

- masa rdzennych Polaków urodzonych jeszcze na byłych niemieckich ziemiach (Mazury, Śląsk, Pomorze Zachodnie) była często społecznie represjonowana za swoje pochodzenie w pierwszych dekadach PRL, jako element niepewny. O swoich pochodzeniu w tamtych czasach wypadało wtedy zapomnieć. Miałem np kiedyś dziewczynę, której dziadek był takim polskim mazurem, który chodził do niemieckiej szkoły jeszcze przed wojną. Później w polskich szkołach i w pracy miał sporo nieprzyjemności za wtrącanie niemieckich słówek czy nieco inny
  • Odpowiedz