Jeśli mam 40+ lat, chcę kupić 20-letni pojazd marki FS-Lublin Żuk, odremontować go, wziąć 3 tygodnie wolnego na przełomie lipca/sierpnia, przejechać nim całą Polskę, żeby ostatecznie wylądować na Festiwalu Woodstock, a następnie bawić się tam jak 20-latek przez 4 dni to znaczy, że dopadł mnie kryzys wieku średniego, czy po prostu jednak jeszcze się nie zestarzałem?
Pytanie również do #rozowepaski, bo Bożenka twierdzi, że się na to nie odważę, ale
@sailor_73: Niekoniecznie, ale z tego co zobaczyłem to Żuki są bardzo tanie, części również jest mnóstwo, no i na Ogórka niestety nie posiadam uprawnień (bo rozumiem że to wymaga kat. D?).
@sailor_73: Aaa! No to teraz to się trzyma kupy. Właściwie to nie widzę żadnych przeciwwskazań, kwestia pojazdu cały czas pozostaje do ustalenia. Głównie chodzi mi o dostępność i ceny części, bo podejrzewam że na trasie 2000+ km tak stare auta mogą nawalać po kilka razy. No i łatwość naprawy.