@mirko_anonim: wychowanie i relacje w domu u każdego wpłynęły na dorosłe życie, a przede wszystkim na relacje międzyludzkie.

U mnie poskutkowało to Unikającym stylem przywiązania który sukcesywnie widziałem w kolejnych relacjach i dopiero teraz sobie z nim radzę. Natomiast myślę że każdy może przezwyciężać swoje demony. Ja lubię bliskość, lubię przytulić partnerkę, lubię okazywać wsparcie mimo że sam tego nie widziałem
  • Odpowiedz
@mirko_anonim z domu możemy wynieść wiele problemów, ale jako dorośli możemy się z tymi problemami zmierzyć. Najgorsze co można zrobić to wpaść w wir schematów wyniesionych z domu i nigdy z nich nie wyjść.
  • Odpowiedz
@viciu03: wiadomo że są różne historie ale często jest tak jak piszesz.
Patologicznym,toksycznym rodzicom czasem się wydaje że niezależnie co złego zrobią swoim dzieciom, te będą chciały utrzymywać kontakt z urzędu, mimo wszystko.

No więc nie - jeśli krzywdzisz swoje dziecko to licz się z tym że zdechniesz sam jak pies
  • Odpowiedz
@Feministka2000 zgadza się, psychopaci, czyli ludzie z aspd rodzą się "źli". Tylko że oni w pewnym sensie nie mają świadomości tego że to co robią jest złe bo nie odczuwają winy, żalu i wielu innych emocji.
  • Odpowiedz
@tomwick55: Ja nawet nie myślę o przyszłości, nie wyobrażam jej sobie, dla mnie jej po prostu nie ma. Ojciec trochę po 50ce, ja niewiele młodszy niż ty, stary już ma problemy ze zdrowiem od roboty w kołchozach i tyrania za młodu zwłaszcza z plecami i stawami, nie wiem jak on dotrwa emerytury, a zajmować się nim nie będę mógł 24/h jak mam pracować. Na razie nie jest źle bo czasami
  • Odpowiedz
Mieszkam sam w mieszkaniu rodziców, ale szukam od jakiegoś czasu mieszkania bo 28 lat zaraz stuknie i udało mi się odłożyć spory wkład własny.

Pojawiła się właśnie opcja kupna, ale mieszkanie jest w tym samym bloku co mieszkanie rodziców tylko inne piętro. Mieszkanie jest zajebiste układowo, 55 metrów, ostatnie piętro. Okolica mi się mega podoba bo jest blisko zieleni, nawet rzeczka jest, lewiatan i biedronka na dole, blisko tramwaj, ale no...obawiam się,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@takiMirek29 no zależy jakich masz tych rodziców, ale raczej potwierdzą się twoje obawy. Kontrolująca matka - gwarancja wizyty po cukier 10 min po tym jak szedłeś schodami z laską.
"Zawsze mogę sprzedać", tak to się mówi o butach, które kupujesz raczej tylko na jeden sezon ( ͡ ͜ʖ ͡)
  • Odpowiedz
@takiMirek29 to jest wygodne, ale musisz nauczyć się stawiać granice.
Radząc z dobrego serca, to bym powiedział, żebyś brał to mieszkanie jak Co pasuje i okolica jest spoko. I poszedł na terapię dbt, aby ułożyć relację z rodzicami.
  • Odpowiedz
  • 0
@heksengerg

Pierwszy zjazd - przed rozpoczęciem roku szykowałem się na kawę co pisali, a w rzeczywistości każdy poszedł w swoją stronę na kawę lub wcale czy nie powiadomił lub jakoś po fakcie. Zostałem na lodzie wtedy jak czekałem aby z kimś pójść, też próby pisania gdzie czekam też zostały olane jak inni pisali. Kto z kim złapał się to poszedł czy miał odwagę dołączyć gdzie tam byli

Próby pisania, że też
  • Odpowiedz