Ktoś jakiś czas temu oznaczył mnie pod wpisem mniej więcej dotyczącym końca it i Mythosa. W skrócie:
mythos mocno przesadza. llm robią wrażenie, ale to dalej narzędzia, a nie jakaś magiczna inteligencja która sama zastąpi całe it. internet co chwilę wpada w narrację „to już koniec programistów”, a potem okazuje się że w praktyce dalej potrzeba ludzi do architektury, błędów,




















Mordeczki, model dreyfusa pokazuje dlaczego “jeszcze trochę skalowania i mamy agi” to myślenie życzeniowe.
llm operuje na poziomie kompetentnym góra biegłym w wąskich domenach, i to tylko pozornie. nie dlatego że za mało parametrów czy za mało danych. dlatego że ekspertyza w sensie dreyfusowskim wymaga czegoś czego gradient descent nie kupuje: ucieleśnionego doświadczenia z konsekwencjami. pilot uczy się czuć
@JamesJoyce: O ile było trochę materiałów wsadowych do nauki. Jak nie było, to taki z niego kompetentny pomocnik jak z koziej d--y trąbka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)