Gadanie, że żadnego kryzysu w IT nie ma, bo NAJLEPSI nadal mają dobrą pracę, to tak jakby w 2003, w czasach 20% bezrobocia mówić, że żadnego kryzysu na rynku pracy nie ma, bo jednak 80% ma jakąś robotę, a niektórzy to nawet pięć tysięcy zarabiają.
Albo jakby powiedzieć jakiemuś Januszowi lat 50 w tamtych czasach, że to jego wina, że jako ex majster w fabryce wihajstrów obecnie nie ma roboty, bo nie
Albo jakby powiedzieć jakiemuś Januszowi lat 50 w tamtych czasach, że to jego wina, że jako ex majster w fabryce wihajstrów obecnie nie ma roboty, bo nie




























Myśle o nauce backendu żeby sie fullstackiem zrobić ale wtedy bede jednym jak wszyscy. Pewnie by to nie zaszkodziło, ale nie wiem. Chciałbym podjąć się jakiegoś devopsa ale tam to front i backend trzeba miec w jednym