@Palinek: to jest parodia, prowadzenie biznesu i wstrzelenie się w rynek jest po prostu jedyną opcją, naprawdę wolę zarabiać mniej nawet prowadząc fryzjera w powiatowym niż stresować się ciągle i latać jak pajac do tej roboty za 2 tysiące więcej
  • Odpowiedz
Ja p------e, laska z roboty (zaręczona chyba i od kilku lat z facetem) poleciała na mnie i prawie sie przelizalismy w windzie. Dobrze ze sie w ostatnim momencie opanowalem. Gadamy ze sobą normalnie. J----a wiosna
#pracbaza #rozowepaski
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@smdbabe: tak domyślam się że może to wyglądać podobnie, bardziej chodziło mi ile można na tym zarobić lub jak ta praca mniej więcej wygląda.
  • Odpowiedz
@Schwarzfahrer

Biorac pod uwage to co napisales, kompletnie nie rozumiem po kiego grzyba tam jechales.

Gdy (prawie) wszystko (z tego co piszesz) dzialalo na twoja niekorzysc.

Kompletnie niezrozumiale dla mnie posuniecie, biorac pod uwage okolicznosci.
  • Odpowiedz

Jeśli dziś stracisz pracę, to oszczędności wystarczy Ci na przeżycie:

  • Nie mam oszczędności 15.3% (13)
  • 1 miesiąc 2.4% (2)
  • 2 - 3 miesiące 10.6% (9)
  • 4 - 6 miesięcy 15.3% (13)
  • 7 - 12 miesięcy 8.2% (7)
  • Ponad rok 48.2% (41)

Oddanych głosów: 85

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AXSIS: W sumie to skomplikowane pytanie. Bo jakbym zachował aktualnie poziom wydatków to istotnie w 3 miesiace by się wszystko rozpłynęło, ale gdybym stracił pracę, to ciąłbym wydatki i na pewno starczyłoby na dłużej.
  • Odpowiedz
via Android
  • 1
@Worm91:
Fakt, trzeba zwrócić uwagę też na to.
Cięcie kosztów zdecydowanie wydłuża taki okres przetrwania. Myślę, że to kwestia mocno indywidualna
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wy też macie wrażenie, że Polacy mają dużo hajsu? Pojedziesz w jakiś egzotyczny kierunek i spotkasz mnóstwo Polaków. Pojscie do knajpy i wydanie 200-300 zł to nic wielkiego. Mam wrażenie, że z mojego otoczenia, które nie jest bogate i nie mają jakichś wybitnych prac, ale każdy ma po te 100-200-300k oszczędności i często nie muszą się martwić o wynajem, bo albo mieszkają z rodzicami albo mają swoje. I nawet jeśli mają "skromny"
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NadwornyPanicz: Twoje rozumowanie to klasyczny, podręcznikowy przykład błędu przeżywalności.

Wyciągasz wniosek o całości społeczeństwa na podstawie osób, które „przetrwały” finansowo i są widoczne. Statystycznie mnóstwo osób w Polsce nie ma żadnych oszczędności, ale ich nie spotkasz na Zanzibarze ani w modnej knajpie.
  • Odpowiedz