Zagotowałem się i mam pytanie odnośnie naprawy z OC sprawcy.
Krótko (albo i długo): Jestem poszkodowanym, ubezpieczyciel wyliczył za pierwszym razem śmieszne pieniądze za naprawę, po moim odwołaniu nieznaczna podwyżka ale odszkodowanie było nadal na tyle niskie, że naprawa musiałaby być wykonana w jakiś ekstremalnych warunkach u Cześka lakiernika w stodole, na częściach niewiadomego pochodzenia lub ze szrotu.
Szybka decyzja - naprawa w ASO.
Po oględzinach w serwisie stwierdzono wymianę uszkodzonego elementu






























W rowerze lekkie otarcie rączki i pedału, kolano zdarte i łokieć. Wszystkim mogłem normalnie ruszać a, że 5 maja miałem kontrolną wizytę