@Mocade: U mnie za 10 dni będzie 90 dni. Czuję, że już nie potrzebuję masturbacji ani pornografii. W tym miesiącu tak mi się poziom energii zwiększył, że chodzę na siłownię. Polecam wszystkim rzucić to uzależnienie, dobrze wiecie jak już wiecie, że to problem i co czujecie po wytrysku oglądając wspomniane filmy. Trzymajcie się. Zmiana :)
Już 150 dni ( ͡ ͜ʖ ͡) Miałem tylko jeden taki kryzys, po 3 miejscach, że nie mogłem przestać o tym myśleć, trwało to jakieś max 5 dni i wtedy 2 razy spojrzałem na kilka zdjęć wiecie jakich, ale do niczego nie doszło bo się powstrzymałem. Na szczęście mi się udało, a ja głupi wtedy miałem myśli, że może już skończyć z tym i sprawić sobie przyjemność,
Janek1916 - Już 150 dni (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Miałem tylko jeden taki kryzys, po 3 miejscach, ...

źródło: comment_1631981536d83GBJzDHQ0RzDH0eeW1md.jpg

Pobierz
@ZabojczyNawyk: przede wszystkim spokój. Kiedyś myślałem ,że nierobienie tego, będzie dla mnie nie wykonalne. Teraz, bez tej czynności i bez tych wszystkich myśli, o wiele lepiej mi się żyje. Jest spokojniej i przyjemniej. Nie zaprzątam sobie tym głowy i w końcu nie czuję się jak jakieś dzikie zwierzę. To jest ulga, w końcu się wyrwałem z nałogu. Funkcjonuje tak jak przed okresem dojrzewania, jakby ta czynność i cała ta sfera nie
Poradnik jak wyjść z uzależnienia od porno raz na zawsze - bez frustracji, bez nostalgii za golymi dupami, bez poczucia winy. Zapraszam.

1) Dlaczego nie mozesz przestac ogladac porno?
Pewnie już jakiś przegryw co sie naogladal garego willsa na yt pedzi z odpowiedzia ze to dopamina, ze efekt cooldiga i przeciez to dlatego.
Nie to nie dlatego. To dopamina sprawia ze chcesz ogladac porno, ale nie jest glownym powodem dla ktorego nie
Moje przemyslenia po około 50 dniach na nofapie. Zaczne od minusów: Chyba wszedłem we flatline bo mam o wiele mniej motywacji do działania niż wcześniej i troche gorszy mood. Czy jest jakaś tragedia? Nie. Kolejny minus jest taki, że nie mam ciągle porannych erekcji samych z siebie ani ciągle nie miałem polucji. Wyjatkiem jest oczywiscie jakas mysl o charakterze erotycznym - wtedy staje momentalnie. Tyle z minusów - czas na plusy ;).
Miał być neet, jest normalizm.
Przez długi czas udzielałem się o przejściu na neet. Pisałem o swojej depresji po czasie doszedł alkoholizm.
Jednak zacząłem coraz bardziej się pogrążać i mieć myśli samobójcze, że jak przejdę na #neet to zdechnę jak karaluch.
Pierwsze co poszedłem do psychiatry i na różne rodzaju spotkania jak AA, DDA i dla ludzi samotnych.
Nie chce mi się rozpisywać bo pewnie tak każdego to #!$%@? obchodzi, ale pierwsze
SamotnyFapino - Miał być neet, jest normalizm.
Przez długi czas udzielałem się o prz...

źródło: comment_16319163987a26hvABrCuVw6UWJDNlVF.jpg

Pobierz
Słuchajcie nofap to mit wczoraj waliłem cały dzien i noc aż mi skóra się zdarła na penisie a dziś miałem większa pewnośc siebie i poznałem z 5 kobiet.Nigdy nie byłem taki pewny siebie.

Zapamiętajcie „To nie nofap jest problemem lecz wasze podejście do emocji/życia/mysli/ludzi.

Fapanie to tylko wasze znieczulenie na problemy lub #!$%@?.Nie walczcie z samym nofapem a skupcie się na naprawie waszego życia to jest sukcesem.

Zapiszcie się na siłownie to
@Kodzirasek: Ale ty jestes zalosny typie. W jednym wpisie sie obwiniasz ze zwaliles w drugim piszesz ze nie nalezy sie obwiniac, a w trzecim piszesz ze to byla dobra decyzja i sie cieszysz XDD. Typowy efekt potwierdzenia. W 4 wpisie wez napisz ze regularne walenie do porno zmienilo Twoje zycie na lepsze xD
@Luucky: Chodzi o to, że podczas fapania zmienia się całkowicie nasze myślenie i człowiek ma zle zdanie o sobie.

Nie pisze, że fapanie jest dobre lecz już się wam zdarzy wpadka to stało się i obwinianie nie pomoże.
Nie wiem co mi #!$%@? odpaliłem dziś porno po miesiącu a wiecie czemu? Nie wciskajcie sobie kitu, że ciągnie was do sexu porno to po prostu ucieczka od emocji i zamiatanie problemów pod dywan.Otóż dziś miałem dołka być może przez to, że nakrecalem się negatywnymi myslami, że to wszystko nie ma sensu czyli np chodzenie na siłownie jak już wyrobie wymarzoną sylwetkę to co dalej!? Jak i tak jestem samotnikiem i mimo,