@Mocade: Przykro mi to stwierdzić, ale odpadam :/ nie jestem na tyle wytrzymały aby zerwać z tym raz na zawsze... będę próbował dalej, ale nie jestem pewny, czy mi sie uda... czuję, że to musi przyjść naturalnie... Tak czy siak, życzę powodzenia wszystkim wojownikom, pamiętajcie, nic nie tracicie, a tylko możecie zyskać. Powodzenia warioty <3
Dla mnie w tym podejściu teraz początek był też bardzo trudny, tym bardziej, że wskoczyłem z dnia na dzień tak o i nawet nie pamiętam kiedy, wiem, że gdzieś pod koniec sierpnia, ale teraz w październiku to jest jeszcze ciężej, zwłaszcza, że libido wróciło do normy po flatline i wystarczy nawet widok ładnej dziewczyny, żebym się nakręcił, ale chcę trwać dalej, powodzenia w tej nierównej walce ;)
@AnonimoweMirkoWyznania: Myślę, że najważniejsze jest to, żeby nie popadać w kompleksy z tego powodu. Zawsze też możesz odczekać z 15-20 minut, poświęcić ten czas partnerce, żeby ją porządnie rozpalić i lecieć drugą rundę, powinieneś dłużej wytrzymać wtedy. Z medycznego punktu widzenia niestety się nie wypowiem, ale może ktoś inny miał podobny problem i jakieś leki pomogły czy coś?
@Mocade: Proszę o zapisanie na październik. Udało się, chociaż ten miesiąc był dla mnie zaskakująco łatwy, za to dzisiaj w nocy mi się śniły p------e rzeczy ( ͡°͜ʖ͡°). Powodzenia w nowym miesiącu wszystkim startującym, warto coś zmienić w swoim życiu, i udowodnić sobie, że nie jest się niewolnikiem :) Pozdrawiam.
@Mocade: Trzymam się, chociaż libido zaczęło wracać do normy, więc najwyraźniej dopiero teraz zacznie się poważna walka, a przy okazji, proszę o zapisanie na październik :D pozdrawiam.
Trzymam się, na liczniku mam już ze 4 tygodnie. Rano jest ciężko zwłaszcza przez poczucie samotności i myśli rezygnacyjne, ale jakoś to idzie do przodu :)