Sam widze to w rodzinie i u znajomych,w polsce i w uk.
Dzieci sa trzymane jak pol niewolnicy.
Nie raz chcialem wziasc mlodego siostrzenca jak mial te 5-9lat na rower nad kanaly,nad rzeke sciezka rowerowa to slyszalem od siostry ze "nie bo jeszcze mu sie cos stanie, lepiej niech siedzi w domu i bawi sie





























Kurna, taka praca to piekło. Ja nie wyobrażam sobie że musiałbym jeździć codziennie po 12h i więcej i użerać się jeszcze z pasażerami, pijakami, bezdomnymi, rowerzystami, madkami i