@-Riddler-: jak dla mnie nie masz czego zazdrościć jak dla mnie nie ma nic bardziej irytującego niż tacy właśnie wiecznie uśmiechnięci dynamiczniacy którzy zawracają ci dupę w każdym możliwym momencie, mając kompletnie w dupie czy chcesz z nimi rozmawiać czy nie. Moim zdaniem to jest banda zakłamanych kutasów, których dynamizm ukrywa jakąś osobistą wewnętrzną pustkę czy bycie złamanym fiutem. To nie są szczęśliwi ludzie. To wszystko to p--------y teatrzyk.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
I tak mi mirki nie uwierzą, ale coś wam powiem. Uśmiech, humor i otwartość działają na ludzi jak magnes. Osoba sympatyczna i zabawna zyskuje na atrakcyjności. Dlatego poznawanie na żywo >>> poznawanie w internecie. Przeciętna z wyglądu osoba, ale pozytywna, wesoła i miła może być postrzegana jako atrakcyjna. Tak to właśnie działa.

#zwiazki #ludzie #rozowepaski #niebieskiepaski

─
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

I tak mi mirki nie uwierzą, ale coś wam powiem. Uśmiech, humor i otwartość działają na ludzi jak magnes. Osoba sympatyczna i zabawna zyskuje na atrakcyjności.


@mirko_anonim: to prawda, sam przyciągam charakterem (choć też słyszę że jestem przystojny) i też zawsze takich osób szukam. Natomiast mam wrażenie że u facetów takie optymistyczne podejście że dadzą sobie ze wszystkim radę jest ważne szczególnie, powiedział bym nawet że to po prostu charyzma
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki, zblizam sie do trzydziestki i od jakiegos czasu zauwazylem u siebie dziwna rzecz. Wylaczam sie podczas rozmowy z ludzmi. Interesuje sie wieloma rzeczami i sporo robie w wolnym czasie i to nie jest tak, ze wylaczam sie mimowlnie, tylko bardziej celowo. Nudza mnie rozmowy, wole sobie poczytac cos sam niz sluchac ludzi, wydaje mi sie ze nie maja niczego ciekawego do powiedzenia. Nie wiem czy to normalny
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Eh, nie lubię być stawiany w sytuacji, gdy ktoś chce zrobić coś dla mnie dobrego, ale ja tego nie chcę, ani nie potrzebuję. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - wg tej osoby, to ona robi dla mnie coś dobrego, ale z mojej perspektywy może być przeciwnie i np. niepotrzebnie tylko wprowadza chaos i komplikuje pewne rzeczy.
W takich sytuacjach jestem z góry skazany na przegraną, bo to ja zawsze wyjdę na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

nie ma żadnego powodu żeby trzymać roboli


@kamil-tumuletz: Uważam, że jest dokładnie odwrotnie, niż piszesz. Człowiek chciwy i żądny władzy szuka ludzi, którymi mógłby przewodzić i którzy będą na niego pracowali. Po co miliarderowi pusta łąka, spokojna plaża, cichy las, sielankowa wieś czy zaciszne, spokojne miasto? On chce mieć piętro w apartamentowcu koło Central Parku i dom w Malibu, a do tego fabryki, magazyny i tysiące pracowników.

nie ma żadnego
  • Odpowiedz
@kamil-tumuletz: To prawda, automatyzacja, AI, kapitał. Większość ludzi za kilka dekad przestanie być potrzebnych. Optymalna ilość to 1 może 2 mld. Elity znajdą sposób, by ten pomysł wprowadzić w życie, nie teraz, nie za rok. Ale kiedyś przyjdzie na to pora.
  • Odpowiedz