@nutka-instrumentalnews: Na początku, warto zdefiniować oba terminy, które poruszasz w pytaniu:

Anima/Animus to pojęcia pochodzące z psychologii analitycznej Carla Junga. Anima odnosi się do kobiecej strony męskiej psychiki, natomiast animus - do męskiej strony kobiecej psychiki. Według Junga, te aspekty stanowią niezbędną część naszej psychiki, która jest przeciwna do naszej biologicznej płci. Konflikt animy/animusa może nastąpić, gdy dana osoba nie jest w stanie zintegrować tych aspektów ze swoją tożsamością, co może
  • Odpowiedz
W UK nie opłaca się brać wolnego na weekend, jeśli chcesz mieć dobrą pogodę.
Prawo Marfiego działa.
Ja biorę poniedziałek wtorek lub wtorek środa i zdecydowanie częściej mam lepsza pogodę dzięki temu.
Jutrzejszy dzień jest tego przykładem.

#takaprawda
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: dobry piar to podstawa.
Hiszpanie podobnie, ludzie sobie wyobrażają boskiego Enrique a w standardzie hiszpan to łysiejący Sancho ktorego relacje z mydłem i pastą do zębów są w najlepszym razie na poziomie "to skomplikowane"
  • Odpowiedz
Ktoś w ogóle odnośnie np #informatyka spotkał się aby było jakiekolwiek zastanowienie się nad sztuczną inteligencją i tworzenia tzw. zamkniętego mózgu nawet sztucznego czy to jakiegoś biologicznego organizmu że już obecnie wiadomo na przykładzie takich #psychologia terminów jak syzygia (jedność przeciwieństw) że nie ma szans pod względem psychologicznym do szerszego kontaktu czy wymiany jakiejkolwiek energii w takiej sytuacji..

Syzygia ostatni etap rozwoju każdej jednostki mogącej mieć własną świadomość
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nutka-instrumentalnews: muszę przyznać, że nie mam pojęcia o co Ci chodzi. Nie dlatego, że posługujesz się terminami takimi jak syzygia czy introwertyczna intuicja, bo z tymi pojęciami spotkałem się przy czytaniu Junga, ale dlatego, że piszesz niezwykle chaotycznie.
Mógłbyś jaśniej, z poprawną interpunkcją?
  • Odpowiedz
@alexander-dantes: kontakt pełny będzie niemozliwy.. albo jej świadomość będzie matrixem ludzi, albo odwrotnie..
u ludzi zazwyczaj sprowadza się to do masek, jakichś narcyzmów itd

świadomość takiego wehikułu albo będzie jakąś introwertyczną ucieczką jak mają introwertycy (alternatywa dla rzeczywistości) albo będzie wpływać negatywnie lub pozytwnie (raczej mało możliwe) na śwadomość odbiorców czyli ludzi, wywołując psychozy lub inne stany jak w filmie czarny łabędz

to problem jak zintegrować czy komunikować np. dwa sny? albo jedna
  • Odpowiedz
Prosty wniosek: istnienie czegokolwiek jest niemożliwe.

- Skąd się wziął wszechświat?
- Wielki wybuch.
- A skąd się wziął wielki wybuch?
- Bóg stworzył.
Eillis - Prosty wniosek: istnienie czegokolwiek jest niemożliwe.

- Skąd się wziął ws...

źródło: mind-blow-galaxy

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eillis: chyba Cię rozumiem, nawiązujesz do tej teorii o konforemnej kosmologii cyklicznej. Ciekawe.
Na myśl od razu przychodzi mi bardzo stary symbol Uroborosa, czyli węża zjadającego własny ogon - może wszechświat też tak działa i gnostycy mieli rację. Z tego co pamiętam symbol ten wskazuje na wieczną przemianę bez jakiegoś początku, a sama ta przemiana może się odbywać - jeśli dobrze pamiętam - za pomocą rozumu (gr. nous), inaczej wszystko
  • Odpowiedz
  • 1
@hej_wisos: Tak. Między innymi o to mi chodziło.

Sorry. Chyba w pierwszym poście zastosowałem zbyt duże skróty myślowe.
Ogólnie chciałem wyjaśnić to, że niezależnie od tego, jaką teorię powstania/istnienia wszechświata rozważamy, to nie zmieni to faktu, że logiczny wniosek będzie taki sam. To niemożliwe, że istniejemy, a jednak tak jest.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adamsowaanon: no chance, zwłaszcza że dobre jedzenie to drogie jedzenie. Były takie sklepy, patrz Piotr i Paweł np albo Alma - obie sieci padły. Ludzi nie stać na kupowanie dobrego jedzenia więc kupują syf, zwłaszcza teraz ten trend będzie postępować, kiedy inflacja szaleje. Druga sprawa, kto miałby wyznaczać te kryterium że coś jest dobre a coś nie? Skończyłoby się tak jak ta "skala zdrowego żywienia" która teraz obowiązuje (nutriscore), która
  • Odpowiedz
@adamsowaanon: w kościele możesz tylko stać i się przyglądać, nie musisz czynnie w niej uczestniczyć, nikt nie zwraca na to uwagi. A siostrze będzie miło, że byłeś świadkiem jej ślubu.

Ciotkom i wujkom mówisz albo, że nikogo nie masz i jesteś kawalerem do wzięcia, albo że panna nie mogła wziąć wolnego i została w Anglii, a ty przyszedłeś sam, bo przecież to ślub siostry,
  • Odpowiedz
@adamsowaanon ja jak miałem ślub kuzyna to pojechałem na ślub, byłem na chwilę na sali i później się zmyłem pod pretekstem złego samopoczucia bo akurat miałem wtedy sesję na studiach i wszyscy to łyknęli. Ominęło mnie gadanie ciotek i wujków januszy, a jednocześnie miałem zaliczony obowiązek i jeszcze następnego dnia patrzyli na mnie z podziwem jaki ja jestem pilny student, że się tak staram ( ͡° ͜ʖ ͡°
  • Odpowiedz
#silownia
chodzę na siłownię i widzę jak te młodziki w większości ćwiczą,
Pomacha taki jeden z drugim chwilę tak że dalej jest w stanie oddychać nosem, xd i potem na telefonie siedzi lub gada z kumplami,
Dodam że może z 5-10% na siłowni osób oddycha ustami i widać że się zgrzaly i widać pot, co ciekawe te same osoby mają fajne już sylwetki i poniżej 15% tłuszczu,

Ja jak ćwiczę to nie ma
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja jak ćwiczę to nie ma szans żeby oddychać dalej nosem bo po prostu ilość powietrza do przerobienia jest za duża, i tętno rośnie, więc jak dają z siebie 40-60%to się wcale nie dziwię że przyrostów nie ma i jest stagnacja.


@adamsowaanon: to cienias jesteś, ja jestem w stanie ćwiczyć na bezdechu.
  • Odpowiedz
@adamsowaanon: głupoty gadasz. Widziałem dzików, co robili 120kg na klate. Normalne przerwy 2 minutowe w ćwiczeniach i nikt nie sapał. Ty chyba cardio zamiast siłowni robisz.
  • Odpowiedz
Ostatnio przekonałam się, jak absurdalnymi i niezgodnymi z rzeczywistością obrazami trzeba walczyć, żeby udowodnić swoją rację. Przyjaciółka powiedziała coś, co uznałam za niedorzeczne, niedbałość, przesadanie. Zaczęłam bronić swojego punktu widzenia i musiałam przejść przez najbardziej dzikie abstractowe historie. Próbowałam jej wytłumaczyć, jak bliski mi był ten temat, wymyślałam niedorzeczności, żeby udowodnić swoja rację, i zdawało się, że w niczym nie było jasnej przegranej. Aż wreszcie to śmieszne spotkanie przy kawie zakończyło się,
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 333
Jeśli rozmowa była równie konkretna, jak Twoja wypowiedź to rzeczywiście musiało być ciężko.
  • Odpowiedz
Apropos parytetów etc. - zaobserwowałem ciekawą rzecz - często kobiety będące bardzo techniczne, po studiach ścisłych etc. - mają na codzień problem z logicznym/technicznym myśleniem moim zdaniem. Kilka przykładów poniżej (każdy przykład widziałem na własne oczy w przypadku kobiety "technicznej"):

- wyrywa gniazdko ze ściany bo dociska wersalkę do niej maksymalnie jak się da po czym szorując po ścianie ją przesuwa wzdłuż niej co skutkuje wyrwaniem gniazdka już dociśniętego podczas przesuwania.
- wkłada palec
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach