Najlepsze jest to że większość kredyciarzy martwi się stopami nie zdają sobie sprawy że o wiele gorszy będzie spadek wartości operatu szacunkowego - a jednocześnie zabezpieczenia kredytu. Bank w takim wypadku ma prawo wystąpić do kredytobiorcy o dopłatę różnicy pomiędzy wartością mieszkania w momencie zakupu a wartością obecną.
Czyli jeśli klitka 50m2 kosztowała 600k a teraz kosztują 400k to bank może wystąpić o 200k spłaty kredytu z terminem kilka dni/tygodni :) W
@Viado: Po pierwsze, masz wkład własny który pokrywa taką ewentualności.
Po drugie, bank zrobi wszystko żeby nie odebrać kredytobiorcy nieruchomości. Bo nie jest od zbywania nieruchomości - to jest absolutna ostateczność. Po za tym jak to sobie wyobrażasz? Banki zaczynają masowo odbierać nieruchomości, zasypują rynek, po czym zostają z niesprzedawalnym gównem, gigantyczną stratą i bez dziesiątek tysięcy umów dających stały przychód.
Po trzecie, rynek najmu wystrzelił w kosmos więc ludzie biorący
Skąd Ci wszyscy ludzie biorą pieniądze na to zeby jesc z panna w restauracjach? skad oni biora hajs na fury za 100k? i to mlodzi ludzie. nie rozumiem tego. Nie kazdy przeciez jest synem prezesa banku lub synem lekarza.
sam zarabiam te #!$%@? 4k w warszawie co i tak jest szczytem wszystkiego zeby tyle zarabiac i nikt z moich znajomych w wieku 26 lat nie zarabia nawet polowy tego, wszyscy jestesmy po
Znajomy wystawił na wynajem mieszkanie 50m2 w Krakowie za 2600 + opłaty. Standard dobry ale nie jakieś luksusy. W ogłoszeniu zaznaczył że nie życzy sobie dzieci ani zwierząt. Od wczoraj miał już 100 telefonów. Stwierdził że jutro zaprosi wszystkich zainteresowanych i zorganizuje licytację - kto da więcej odstępnego tego mieszkanie... ciekawe na ile podpisze umowę xD

to co się dzieje na rynku wynajmu to jest dramat, współczuję wszystkim którzy planuję się przeprowadzić
via Wykop Mobilny (Android)
  • 7
Jestem słoikiem.
Jak zaczynałem mieszkać w #krakow to nie rozumiałem jak gość z Prądnika nie ma pojęcia o Kurdwanowie poza tym że istnieje.

Teraz mam dzieci i jestem w stanie sobie to wyobrazić.

Jest w Krakowie coś takiego jak cityrace który organizuje szukanie punktów po różnych częściach Krakowa.
W najbliższą środę jest na Salwadorze.
Dostajesz mapę z zaznaczonymi punktami i masz je znaleźć. Do przejścia od 2 do 5 km w zależności
Pobierz
źródło: comment_16494046797O6M2yA1WliBb5Jm9LkxsG.jpg