Czy ktoś może mi wytłumaczyć, o co chodzi ze środowiskiem Wyborczej i jej czytelnikami? Z raportu o ruchu drogowym w Warszawie wyciągnęli tylko jeden wniosek: trzeba jeszcze bardziej dokręcić kierowcom śrubę. Pod artykułem są dosłownie same komentarze osób, które domagają się kolejnego zwężania dróg i likwidacji miejsc parkingowych. Uważają, że tylko ich punkt widzenia jest słuszny i chcą na siłę wcisnąć wszystkich do zbiorkomu.
Naprawdę tak ciężko uszanować wolę ludzi, którzy wolą
Naprawdę tak ciężko uszanować wolę ludzi, którzy wolą


















-ceny nieruchomości (no i to nazewnictwo, "mieszkanie inwestycyjne", "lokal inwestycyjny" -> wprost nazwijcie k@% betonem inwestycyjnym)
-ceny gastro
-system podatkowy
-służba zdrowia
-ceny energii
Czy masz takie wrażenie?
Ceny gastro to nieśmieszny żart tylko dla tych, co nie podróżują po Europie. Nawet w Bułgarii, najbiedniejszym kraju UE, gastro jest w zbliżonych cenach jak w Polsce, ale za to jakość niższa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Proponuję dalej podnosić minimalną i koszty energii, to będzie taniej.