Dzień trzeci - 3/30.
Catering:
I śniadanie - omlet na słodko z kokosem
Omlet jak omlet, smakował, ale zdziwiła mnie totalnie obecność dżemu (?) (chyba wiśniowy, bardzo gęsty, z dużymi fragmentami owoców) z wiórkami kokosowymi. Tego raczej tutaj być nie powinno. Zjadłem i się nie najadłem - było mało.
II
Catering:
I śniadanie - omlet na słodko z kokosem
Omlet jak omlet, smakował, ale zdziwiła mnie totalnie obecność dżemu (?) (chyba wiśniowy, bardzo gęsty, z dużymi fragmentami owoców) z wiórkami kokosowymi. Tego raczej tutaj być nie powinno. Zjadłem i się nie najadłem - było mało.
II























Nie obchodzi mnie w tym wszystkim chudnięcie, trenowanie, sport, chcę przejść na taki tryb żywienia głównie z jednego powodu - tzw. "ostrzejszy umysł". Mówił Gonciarz, sporo mirków też tutaj pisze, że rzeczywiście wydajniej się myśli, bądź pracuje umysłowo, w innych miejscach w sieci też potwierdzają. Pytanie pierwsze jest takie, jak długo utrzymuje się taki stan? Czy cały czas podczas bycia w ketozie,
@chixi: Trudno powiedzieć, co od czego jest. Dopiero piąty tydzień leci, więc technicznie rzecz biorąc jestem nadal w adaptacji, i różne dolegliwości są oczekiwane. Stolce są rzadkie[1] (co samo w sobie jest moim zdaniem lepsze od zaparć[2], do których miałem tendencję) ale nie goni mnie do kibla - chyba że faktycznie zjem gigantyczną ilość tłuszczu. Jak zjem za